Program „Aktywna Wieś”: organizacje czekają na umowy i pieniądze, część odwołuje imprezy
Do naszej redakcji napływa coraz więcej sygnałów od kół gospodyń wiejskich, stowarzyszeń i innych organizacji z całej Polski, które otrzymały informację o przyznaniu dofinansowania w programie „Aktywna Wieś”, ale nadal nie podpisały umów i nie dostały pieniędzy. Tymczasem terminy zaplanowanych wydarzeń zbliżają się lub już mijają. Niektórzy beneficjenci rezygnują z realizacji projektów, inni wykładają własne pieniądze i czekają na rozwój sytuacji.
Dostali informację o dofinansowaniu, ale umów i pieniędzy nadal nie ma
Problem dotyczy organizacji, których projekty zostały wybrane do dofinansowania w ramach programu „Aktywna Wieś”. Przypomnijmy, że wsparcie w wysokości 15 tys. zł przyznano 1400 organizacjom z całej Polski. Program ogłoszony przez ministra rolnictwa miał pomóc w realizacji lokalnych inicjatyw i wydarzeń na terenach wiejskich.
Teraz pojawił się jednak problem – organizacje czekają na umowy, a pieniędzy nadal nie ma. Tymczasem część beneficjentów po otrzymaniu informacji o przyznaniu dofinansowania rozpoczęła przygotowania do zaplanowanych przedsięwzięć. Nie spodziewali się, że wypłata środków może się opóźnić, dlatego rezerwowali wykonawców, zamawiali usługi i podejmowali zobowiązania finansowe. Dziś część z nich nie wie, czy kontynuować przygotowania, wykładając własne pieniądze, czy odwołać zaplanowane wydarzenia.
– Nie mamy umowy, więc nie realizujemy naszego eventu. Wyłożyć 15 tys. zł nie jest łatwo, a płacić odsetki za nieopłacone w terminie faktury to dużo tłumaczenia przy rocznym rozliczeniu – pisze jedna z organizacji.
– Termin zaplanowanego wydarzenia zbliża się wielkimi krokami, praktycznie wszystko prawie dopięte i teraz też zaczynamy się zastanawiać, co robić - alarmuje inna.
Organizacje wykładają własne pieniądze. „To jest jakieś nieporozumienie”
Część beneficjentów nie chce rezygnować z zaplanowanych przedsięwzięć i zastanawia się nad ich sfinansowaniem z własnych środków. To jednak oznacza dla organizacji spore ryzyko.
– Wiele organizacji się przez to wycofa, a ministerstwo bardzo chwaliło się i promesy rozdawali, więc w przestrzeń poszło, że jest pięknie. My się zastanawiamy, czy prywatnych środków nie pożyczyć, bo chcemy to wydarzenie zorganizować mimo ryzyka. To jest jakieś nieporozumienie z tym programem – czytamy w jednej z wiadomości przesłanych do redakcji.
Jeszcze trudniejsza jest sytuacja tych organizacji, które część projektu już zrealizowały.
– My część naszego projektu już zrealizowaliśmy, mieliśmy umówiony koncert dostosowany terminowo pod muzyków. Część płaciliśmy ze swoich pieniędzy, niektóre osoby cierpliwie czekają za zapłatą. Do tej pory nie dostaliśmy umowy – informuje kolejny beneficjent.
„Zero umowy, zero pieniędzy, zero kontaktu”
Organizacje alarmują nas, że jest też bardzo duży problem z uzyskaniem informacji o dalszych losach dofinansowania. Próbują kontaktować się z osobami odpowiedzialnymi za program w ministerstwie, ale nie otrzymują odpowiedzi.
Jedna z organizacji przekazała, że po kilku tygodniach od informacji o wyborze projektu dowiedziała się dodatkowo o zmniejszeniu przyznanej kwoty. Mimo tego zdecydowała się zrealizować przedsięwzięcie.
– I co? I nic. Zero umowy, zero pieniędzy, zero kontaktu. Robimy zaplanowaną imprezę, ale z własnych środków i szukając sponsorów – relacjonuje.
Część organizacji odwołuje zaplanowane wydarzenia
Nie wszyscy decydują się podjąć takie ryzyko. Docierają do nas również informacje o odwoływaniu wydarzeń, które miały być realizowane dzięki pieniądzom z „Aktywnej Wsi”.
Taką decyzję podjęło Stowarzyszenie Przystanek Horyniec, które na 30 sierpnia zaplanowało wydarzenie „Dotknij tradycji – Międzypokoleniowy Piknik Rzemiosła i Kultury Wsi”.
– Mijają kolejne tygodnie i miesiące. Pomimo wielu wysłanych wiadomości e-mail oraz niezliczonych prób kontaktu telefonicznego nie udało nam się uzyskać informacji, która pozwoliłaby nam bezpiecznie kontynuować organizację wydarzenia – poinformowało stowarzyszenie.
Beneficjenci pytają, co będzie z poniesionymi kosztami
Organizacje, które rozpoczęły realizację projektów po otrzymaniu informacji o dofinansowaniu, chcą wiedzieć, czy i na jakich zasadach poniesione przez nie koszty zostaną rozliczone.
Inni beneficjenci są jeszcze przed rozpoczęciem wydarzeń i stoją przed wyborem: wyłożyć kilka lub kilkanaście tysięcy złotych z własnych środków, szukać sponsorów albo zrezygnować z projektu.
– My również czekamy. Termin zaplanowanego wydarzenia zbliża się wielkimi krokami, praktycznie wszystko prawie dopięte i teraz też zaczynamy się zastanawiać, co robić – pisze kolejna organizacja.
Ministerstwo wyjaśnia, skąd opóźnienia w „Aktywnej Wsi”
W związku z licznymi sygnałami napływającymi do naszej redakcji zwróciliśmy się do ministerstwa rolnictwa o pilne wyjaśnienie sytuacji. Resort potwierdza, że nadal trwa weryfikacja dokumentów oraz procedowanie umów, a cały proces trwa dłużej, niż początkowo zakładano.
– Ze względu na bardzo dużą liczbę wniosków oraz konieczność uzupełnienia dokumentów proces ten trwa dłużej, niż pierwotnie zakładano – informuje ministerstwo.
Jak wyjaśnia resort, podczas sprawdzania dokumentacji wykrywane są m.in. błędne numery rachunków bankowych i numery PESEL, rozbieżności w kalkulacjach kosztów, brak wymaganych podpisów czy niekompletne umowy i załączniki. Każdy przypadek ma być analizowany indywidualnie, a pracownicy programu sukcesywnie kontaktują się z organizacjami, u których stwierdzono braki.
Ministerstwo zapewnia jednocześnie, że przedłużająca się weryfikacja nie oznacza utraty przyznanego wsparcia.
– Jeżeli Państwa organizacja została zakwalifikowana do otrzymania środków w ramach programu „Aktywna Wieś”, dofinansowanie zostanie przekazane po zakończeniu weryfikacji dokumentacji oraz podpisaniu umowy – czytamy w komunikacie.
Resort apeluje również do organizacji, które nadal nie otrzymały umowy ani informacji o wypłacie, aby ponownie sprawdziły przesłaną dokumentację. Jeśli znajdą błędy lub braki, powinny przesłać poprawione dokumenty bez czekania na kontakt ze strony ministerstwa.
Po pozytywnej weryfikacji dokumentów umowa zostanie skierowana do podpisu, a następnie nastąpi wypłata pieniędzy.
– Po podpisaniu umowy środki zostaną przekazane niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni – zapewnia ministerstwo.
Resort odniósł się także do sytuacji organizacji, które zrealizowały swoje zadania jeszcze przed otrzymaniem dotacji. W takim przypadku sprawozdanie należy złożyć do 30 dni od dnia otrzymania pieniędzy. CAŁY KOMUNIKAT MRiRW ZNAJDZIESZ TUTAJ.
Kamila Szałaj
