Pękł wał na Żuławach. Woda zalała bobikDamian Murawiec, Canva
StoryEditorPola pod wodą

Pękł wał na Żuławach. Pola już pod wodą, a największe opady dopiero przed rolnikami

24.08.2026., 11:30h

Na Żuławach znów pękł wał. Woda z Młynówki Marwickiej przedostała się na pola i zalała m.in. plantację bobiku. Rolnicy się niepokoją, bo niemal w tym samym miejscu wał puścił już rok temu. Tymczasem prognozy na końcówkę tygodnia są niepokojące – największe opady mają dopiero nadejść.

Pękł wał na Żuławach. Woda zalała pola. Rolnicy boją się kolejnych deszczy

Na Żuławach ponownie pękł wał. Do uszkodzenia doszło na Młynówce Marwickiej pomiędzy Marwicą a Dłużyną. Woda przedostała się na pola i zalała m.in. plantację bobiku. Rolnicy są zaniepokojeni, bo niemal w tym samym miejscu wał pękł już w ubiegłym roku. Tymczasem pod koniec tygodnia w regionie znów prognozowane są opady deszczu.

O uszkodzeniu wału poinformowali w poniedziałek rolnicy z okolic Elbląga. Jak przekazuje nam Damian Murawiec, rolnik spod Elbląga, woda wydostała się z Młynówki Marwickiej i przedostała na pola.

– Zalało bobik jednemu z rolników. Ten sam wał pękł w ubiegłym roku dosłownie kilka metrów obok – mówi Damian Murawiec.

Jak podkreśla, sytuacja budzi duże obawy także dlatego, że do uszkodzenia wału doszło, zanim wystąpiły opady porównywalne z tymi, które w ubiegłym roku doprowadziły do ogromnych podtopień na Żuławach.

– Niepokojące jest to, że coraz mniej opadów potrzeba, żeby dochodziło do takich wydarzeń. W zeszłym roku wał pękł praktycznie w tym samym miejscu. A przecież opadów tak intensywnych jak wtedy jeszcze nie było – pyta rolnik.

Cywiński: samo zasypywanie nor bobrowych nie wystarczy

Do sprawy przerwanego wału odniósł się Paweł Cywiński, pełnomocnik ministra rolnictwa ds. Żuław. Jak mówi, problem bobrów osłabiających wały na Żuławach jest znany od lat. Z informacji, które do niego dotarły, wynika, że również w tym przypadku wał był wcześniej osłabiony przez bobry, a stare nory zostały zasypane piaskiem.

– Tam był wał, z tego co wiem, osłabiony przez bobry, a stare dziury bobrowe były zasypane piaskiem. Wiadomo, że jak są zasypane piaskiem, to prędzej czy później zostanie to wymyte – mówi Cywiński.

Jego zdaniem potrzebne są rozwiązania, które nie będą polegały wyłącznie na doraźnym zasypywaniu kolejnych nor. Wały powinny być zabezpieczane w taki sposób, aby bobry nie mogły się w nie wkopywać.

– Potrzebny jest konkretny pakiet rozwiązań na bobry, bo niestety na Żuławach współistnienie z bobrami na jednej przestrzeni, z zachowaniem bezpieczeństwa dla człowieka, jak widać jest niemożliwe – podkreśla.

Cywiński wskazuje, że rozwiązaniem powinno być takie zabezpieczenie wałów, aby teren bezpośrednio przy nich stał się dla bobrów nieatrakcyjny. 

– Jeżeli będzie dalsze skupianie się na tym, żeby tylko dziury bobrowe łatać, to niestety tego typu sytuacje będą się pojawiały i to będzie przykra norma – zaznacza.

Cywiński zwraca też uwagę na stan napraw wałów. Przywołuje przykład wału nad Liwą, który został uszkodzony już w ubiegłym roku. Strażacy zabezpieczyli go workami z piaskiem, ale – jak mówi – do dziś nie wykonano trwałej naprawy.

– Worki jak strażacy położyli, tak worki leżą. Są popróchniałe, piasek się z nich wysypuje. To jest działka Wód Polskich. Straż jest od tego, żeby zabezpieczyć, natomiast nie poszły działania, które są po prostu niezbędne – mówi Cywiński.

Wody Polskie: woda przedostaje się na teren polderu

Informację o uszkodzeniu wału na Młynówce Marwickiej pomiędzy Marwicą a Dłużyną potwierdziły Wody Polskie RZGW w Gdańsku.

– Zabezpieczamy wyrwę w lewym wale rzeki Młynówka Marwicka w Marwicy. Otrzymaliśmy informację o powstaniu wyrwy w lewym wale rzeki Młynówka Marwicka w miejscowości Marwica – przekazały Wody Polskie.

Woda przedostaje się na teren polderu oraz do rowu opaskowego i Kanału Marwica. Jak zapewniają Wody Polskie, obecnie mieści się jednak w przekroju tych urządzeń wodnych i nie stanowi zagrożenia dla zabudowań.

Na miejscu pracują pracownicy Nadzoru Wodnego w Elblągu, którzy prowadzą działania zabezpieczające.

– Obecnie organizowane są prace mające na celu ograniczenie skutków uszkodzenia wału i zabezpieczenie miejsca zdarzenia. O kolejnych działaniach i postępie prac będziemy informować na bieżąco – poinformowały Wody Polskie RZGW w Gdańsku.

Na miejsce przyjechała również straż pożarna. Trwają działania mające ograniczyć napływ wody i zabezpieczyć uszkodzony wał. 

„Bieżąca konserwacja wałów to nie jest wymysł mieszkańców Żuław”

Zdaniem Damiana Murawca problem jest szerszy i dotyczy utrzymania całego systemu melioracyjnego na Żuławach. Rolnik zwraca uwagę przede wszystkim na konieczność regularnej konserwacji wałów i odmulania cieków.

– Bieżąca konserwacja wałów i odmulanie cieków wodnych to nie jest wymysł mieszkańców Żuław. To fundamentalna kwestia bezpieczeństwa mieszkańców i gospodarstw – mówi.

Jak zaznacza, trudna jest sytuacja w rejonie jeziora Drużno, gdzie prowadzenie prac związanych z utrzymaniem cieków jest dodatkowo ograniczone ze względu na ochronę przyrody.

– Kawałek dalej jest rezerwat Jezioro Drużno. Z odmulaniem i pracami są tam problemy, trzeba przygotowywać odpowiednie dokumenty i czekać na zgody. Przy takim tempie prac nie da się szybko udrożnić całego systemu – mówi Murawiec.

image
Pękł wał na Żuławach. Woda zalała bobik
FOTO: Damian Murawiec, Canva

Rolnicy patrzą na prognozy. Pod koniec tygodnia znów ma padać

Dodatkowy niepokój budzą prognozy pogody na końcówkę tygodnia. Dla miejscowości Marwica modele pogodowe wskazują na spore opady od piątku 28 sierpnia przez kilka kolejnych dni.

Na Żuławach nawet stosunkowo niewielkie sumy opadów mogą jednak powodować problemy tam, gdzie system odwadniający jest już mocno obciążony lub doszło do uszkodzenia urządzeń wodnych.

– Właśnie znowu ma padać. Dlatego rolnicy się boją. Teraz wał już puścił, a przed nami kolejne opady – mówi Damian Murawiec.

image
Pękł wał na Żuławach. Woda zalała bobik
FOTO: Damian Murawiec, Canva

Rok temu pod wodą znalazło się blisko 23 tys. ha

Obawy rolników są tym większe, że wydarzenia sprzed roku wciąż są świeże w pamięci mieszkańców Żuław. Po nawalnych deszczach z 28 i 29 lipca 2025 r. zalanych zostało blisko 23 tys. ha gruntów rolnych na Żuławach. Skala strat była na tyle duża, że ARiMR uruchomiła później specjalną pomoc dla poszkodowanych gospodarstw: od 1000 do 3000 zł/ha zależnie od rodzaju upraw i wielkości strat. 

Teraz rolnicy z Żuław obawiają się powtórki. Tym bardziej że – jak wskazują – wał na Młynówce Marwickiej pękł niemal w tym samym miejscu co przed rokiem, a w prognozie są spore opady.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
16. wrzesień 2026 12:48