Rolnik znalazł to w kukurydzy. „To była zemsta za ziemię”Nadesłane
StoryEditorZłote kolby w kukurydzy

Pręty na trytytkach w kukurydzy. Rolnik: „To zemsta za ziemię”

06.10.2026., 17:00h

Rolnik z powiatu bialskiego (woj. lubelskie) znalazł w uprawie kukurydzy matelowe pręty przymocowane do łodyg. Tzw. złote kolby były ukryte w dwóch miejscach plantacji. W porę jednak zadziałał detektor metalu, który ostrzegł rolnika i dzięki temu nie doszło do poważnego uszkodzenia maszyny. W jego ocenie nie był to przypadek, lecz wyłącznie celowe działanie.

Metalowe elementy przymocowane opaskami zaciskowymi do kukurydzy

Jak wynika z relacji rolnika, który dla własnego bezpieczeństwa woli pozostać anonimowy, do zdarzenia doszło na początku września w gminie Rossosz w powiecie bialskim. Rolnik podczas zbioru kukurydzy na własnym polu natrafił na metalowe elementy przymocowane do roślin za pomocą opasek zaciskowych.

– To były metalowe pręty, przymocowane do kukurydzy, które znalazłem w dwóch miejscach na działce – relacjonuje rolnik w rozmowie z „Tygodnikiem Poradnikiem Rolniczym”.

Zobacz WIDEO:

Detektor metalu uratował sieczkarnię

Jak przyznaje rolnik, metalowe elementy mogły doprowadzić do poważnego uszkodzenia maszyny podczas zbioru. Rolnik pracował sieczkarnią Claas Jaguar 840, wyposażoną w detektor metalu. Na szczęście urządzenie zadziałało w odpowiednim momencie i pozwoliło zatrzymać maszynę, zanim pręty dostały się do zespołu tnącego.

– Detektor zadziałał i dzięki temu nic poważnego się nie stało – mówi rolnik.

Jak podkreśla, gospodarstwo prowadzi od 10 lat, a świadczeniem usług zajmuje się od 5 lat i przez ten czas po raz pierwszy spotkał się z taką sytuacją.

Rolnik uważa, że to nie był przypadek

Rolnik twierdzi, że metalowe elementy zostały umieszczone w kukurydzy celowo. W jegoocenie miała to być forma zemsty związanej z zakupem przez niego gruntów rolnych. Nie chce jednak publicznie wskazywać osoby, którą podejrzewa o takie działanie, potwierdza jedynie, że sprawca jest mu znany.

– To była zemsta za to, że kupiłem grunty rolne – mówi.

Nie jest to jednak pierwszy przypadek problemów, z jakimi miał się spotkać po zakupie ziemi. Jak relacjonuje, wcześniej na należących do niego działkach znajdował również zakopane słupki betonowe.

Sprawa została zgłoszona policji

Metalowe elementy znalezione w kukurydzy zostały zgłoszone policji. Rolnik twierdzi, że wcześniej zgłaszał również inne zdarzenia dotyczące swojego gospodarstwa, jednak – jak relacjonuje – postępowania te zostały zakończone bez ustalenia sprawców.

Podkreśla, że w przypadku celowego umieszczania metalowych przedmiotów w kukurydzy zagrożenie dotyczy nie tylko właściciela pola. Jeżeli detektor nie zadziałałby odpowiednio wcześnie, metal mógłby trafić do zespołu tnącego i doprowadzić do kosztownej awarii.

W tym przypadku skończyło się na strachu i zatrzymaniu maszyny, a rolnik mógł kontynuować zbiór. Podkreśla jednak, że tego typu uszkodzenia stanowią ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia osób pracujących w zasięgu maszyny.

– Życzę jak najlepiej tym, którzy to zrobili, a karma sama do nich wróci – mówi.

Metal w kukurydzy może oznaczać ogromne straty

Celowe umieszczanie metalowych przedmiotów w uprawach jest szczególnie niebezpieczne podczas zbioru kukurydzy na kiszonkę. Sieczkarnia pracuje z dużą wydajnością, a metalowy element może w krótkim czasie doprowadzić do uszkodzenia noży, bębna czy innych podzespołów maszyny.

W skrajnym przypadku awaria może oznaczać wielogodzinny przestój w czasie, gdy rolnik musi sprawnie przeprowadzić zbiór. Koszty mogą być tym większe, im poważniejsze okaże się uszkodzenie.

Dlatego producenci maszyn stosują systemy wykrywające metal znajdujący się w materiale kierowanym do zespołu tnącego, a historia rolnika z powiatu bialskiego pokazuje, jak ważne jest, aby taki system działał prawidłowo.

Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz 

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
06. październik 2026 17:02