Siedem metalowych elementów na trzech działkach
Robert, rolnik z gminy Orońsk z woj. mazowieckiego, podczas zbioru kukurydzy znalazł siedem metalowych elementów przyczepionych do łodyg roślin. Jak relacjonuje, znajdowały się one na trzech działkach. Łącznie chodzi o areał około 120 ha.
– To było na trzech działkach, siedem metalowych elementów – mówi naszej redakcji pan Robert.
Rolnik podkreśla, że był to pierwszy przypadek, z jakim spotkał się podczas swojej pracy.
Metal w kukurydzy mógł zniszczyć maszynę
Elementy zostały umieszczone w taki sposób, że mogły trafić bezpośrednio do pracującej sieczkarni. Maszyna, którą wykonywany był zbiór, jest wyposażona w wykrywacz metalu. To właśnie system ostrzegł operatora, że w materiale znajduje się niebezpieczny przedmiot.
– Ta maszyna jest nowoczesna i ma magnetyczny system. Zaczęły piszczeć syreny – relacjonuje rolnik.
Dzięki temu operator mógł zareagować, zanim metal spowodował poważne konsekwencje. Rolnik szacuje, że w przypadku uszkodzenia maszyny straty mogłyby wynieść około 300–350 tys. zł.
„Bardziej chodzi o zdrowie ludzkie”
Dla rolnika potencjalna awaria maszyny nie jest jednak najważniejszym problemem. Jak tłumaczy, w przypadku dostania się metalowego elementu do pracującego mechanizmu mogłoby dojść do jego gwałtownego wyrzucenia. W pobliżu maszyny znajduje się operator, a czasami także inne osoby.
– Bardziej mi chodzi o to, że takie incydenty mogą zagrażać ludzkiemu zdrowiu. Siły odśrodkowe mogłyby coś takiego spokojnie rzucić jak pocisk – mówi pan Robert.
Jak dodaje, przy pracy maszyny zdarza się, że poza operatorem w pobliżu znajduje się również inna osoba.
– To jest bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia. I to bardziej o to nam chodzi, niż sam fakt, że byłaby uszkodzona maszyna – podkreśla jeszcze raz.
„To jest bezmyślność i zawiść ludzka”
Rolnik nie ukrywa emocji związanych z tym, co wydarzyło się na jego polu.
– To jest taka bezmyślność i zawiść ludzka. To jest bardzo, bardzo przerażająca sytuacja – mówi.
Na tym etapie nie wiadomo, kto umieścił metal w kukurydzy ani dlaczego to zrobił. Pan Robert nie chce przesądzać, co mogło być motywem.
– Trudno mi powiedzieć, może to zawiść, może zazdrość – mówi.
Sprawa trafiła na policję
Zdarzenie zostało zgłoszone policji. Rolnik zabezpieczył znalezione elementy i liczy na ustalenie osoby odpowiedzialnej za ich umieszczenie w uprawie. Jednocześnie przyznaje, że po tym zdarzeniu podczas dalszych prac wszyscy są już znacznie bardziej czujni.
– Jesteśmy czujni już, zwracamy na to uwagę – zaznacza.
20 tys. zł nagrody za wskazanie sprawcy
Pan Robert zdecydował się również wyznaczyć 20 tys. zł nagrody za informacje, które pomogą ustalić sprawcę. Jak wynika z jego apelu opublikowanego w mediach społecznościowych, osoba przekazująca informacje może liczyć na anonimowość. Rolnik chce w ten sposób doprowadzić do wyjaśnienia sprawy.
Podkreśla przy tym wyraźnie, że nie chodzi tylko o straty, jakie mogłaby spowodować awaria maszyny. Najpoważniejsze jest ryzyko, że metalowy element mógłby doprowadzić do wypadku.
Oprac. Agnieszka Sawicka na podstawie informacji przekazanych przez rolnika oraz wpisu na Facebooku/Post Spotted: Orońsko
