Rolnicy mogą zostać odcięci od pól. „To się w końcu zawali”Fot. Szymon Śliwiński
StoryEditorwiadomości

Rolnicy mogą zostać odcięci od pól. „To się w końcu zawali”

23.05.2026., 14:00h

Żuławy mierzą się z narastającymi problemami infrastrukturalnymi i hydrologicznymi, które coraz bardziej utrudniają życie mieszkańcom i rolnikom. Rolnicy mogą zostać odcięci od pól. „To się w końcu zawali”.

Rolnicy mogą zostać odcięci od pól

Odbudowa infrastruktury przeciwpowodziowej, zły stan dróg dojazdowych do pól i gospodarstw oraz przeciągające się prace nad wieloletnim Programem dla Żuław – to najważniejsze tematy posiedzenia Żuławskiego Zespołu Parlamentarnego, które odbyło się 15 maja w Sejmie.

Dyskusja była momentami bardzo emocjonalna, bo samorządowcy i przedstawiciele Wód Polskich wprost mówili o zagrożeniu dla mieszkańców i rolników gospodarujących na terenach depresyjnych.

W tle jest ubiegłoroczna sytuacja na Żuławach, gdy po intensywnych opadach zalane zostały tysiące hektarów pól.

Rolnicy do dziś podkreślają, że bez sprawnego systemu odwodnienia i inwestycji w wały przeciwpowodziowe podobne scenariusze będą się powtarzać.

Program Ochrony Przeciwpowodziowej Żuław Wiślanych nadal nie został przyjęty

Najważniejszym punktem obrad był stan prac nad wieloletnim "Programem Ochrony Przeciwpowodziowej Żuław Wiślanych".

Jak poinformował Piotr Kowalski, zastępca dyrektora ds. ochrony przed powodzią i suszą Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku, dokument jest już przygotowany, jednak nadal trwa procedura środowiskowa i uzgodnienia międzyresortowe.

– Projekt dokumentu mamy. Brakuje nam prognozy oddziaływania na środowisko i przeprowadzenia konsultacji społecznych – wyjaśniał Kowalski podczas posiedzenia. Dodał, że przetarg na przygotowanie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko ma zostać ogłoszony jeszcze w maju.

Według przedstawicieli Wód Polskich cały program ma wartość około 1,4 mld zł. Około 660 mln zł przewidziano na działania utrzymaniowe, a ponad 770 mln zł na inwestycje infrastrukturalne. Problemem pozostaje jednak finansowanie.

Przedstawiciele Ministerstwa Finansów otwarcie przyznali, że obecna sytuacja budżetu państwa i procedura nadmiernego deficytu utrudniają uruchomienie nowych wydatków. Resort oczekuje od Ministerstwa Infrastruktury wskazania oszczędności w innych obszarach budżetu.

Mimo to parlamentarzyści i samorządowcy podkreślali, że Żuławy nie mogą dłużej czekać.

– Na tym obszarze mieszka 270 tysięcy ludzi i ten teren funkcjonuje tylko dzięki sztucznemu odwadnianiu. Czterdzieści procent obszaru to tereny depresyjne – przypomniano podczas obrad.

Rolnicy czekają na konkretne działania

Duża część dyskusji dotyczyła odbudowy infrastruktury przeciwpowodziowej. Przypomniano, że na 2026 rok rząd przyznał dodatkowe 30 mln zł na zabezpieczenia przeciwpowodziowe Żuław. Łącznie z wcześniej zapisanymi środkami daje to niemal 60 mln zł.

Piotr Kowalski podkreślał jednak, że pojedyncze działania nie wystarczą bez systematycznego utrzymania infrastruktury.

– Tylko i wyłącznie cykliczne dbanie o infrastrukturę żuławską pozwoli uniknąć sytuacji, w której później trzeba wydawać wielokrotnie więcej pieniędzy na usuwanie skutków zaniedbań – wskazywano podczas posiedzenia.

„To się w końcu zawali”

Jednym z najbardziej praktycznych i najgoręcej dyskutowanych tematów były drogi dojazdowe do pól i gospodarstw. Samorządowcy alarmowali, że obecne przepisy praktycznie uniemożliwiają legalną modernizację wielu dróg funkcjonujących na Żuławach.

Problem dotyczy przede wszystkim dróg biegnących po wałach przeciwpowodziowych. W przeszłości były one wykorzystywane jako lokalne trasy dojazdowe dla mieszkańców i rolników. Dziś – zgodnie z przepisami prawa wodnego – ruch po nich powinien być ograniczony.

– Po wałach po prostu się nie jeździ – mówił Piotr Kowalski z RZGW w Gdańsku.

Ekspert podkreślał, że współczesny ciężki sprzęt rolniczy i transport płodów rolnych powodują ogromne obciążenie wałów. – Ludzie kiedyś jeździli furmankami. Dziś to są pojazdy ważące 20 czy 40 ton. Te wały tego nie wytrzymują – zaznaczał.

Żuławy alarmują: drogi nawet 4 mln zł za kilometr

Bardzo mocny głos w dyskusji należał do przedstawicieli samorządów żuławskich. Marcin Ślęzak, wójt gminy Gronowo Elbląskie zwracał uwagę, że budowa dróg na Żuławach jest wielokrotnie droższa niż w innych regionach kraju.

– Warstwa nośna, która przeniosłaby obciążenia od ruchu kołowego, jest osiągana na Żuławach na głębokości nawet 5–7 metrów – mówił.

Samorządowcy alarmowali, że obecne przepisy drogowe wymagają budowy dróg o szerokości nawet 5,5 metra, co w praktyce często jest niemożliwe na wąskich koronach wałów.

– Ja w życiu w powietrzu nie wybuduję pobocza, które da mi 5,5 metra szerokości – podkreślał wójt Gronowa Elbląskiego.

Przedstawiciele powiatów dodawali, że koszty budowy takich tras są gigantyczne. Kilometr drogi na Żuławach może kosztować nawet 4 mln zł. Tymczasem dofinansowanie z Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych często wystarcza jedynie na kilkadziesiąt metrów drogi.

Wody Polskie: drogę z wałów trzeba zdejmować

Piotr Kowalski nie pozostawiał złudzeń, że utrzymywanie ruchu ciężkiego transportu na wałach będzie coraz większym zagrożeniem.

– Jeżeli mamy drogę na wale, to trzeba ją z niego zdejmować. Koszty będą rosły lawinowo, a ryzyko powodziowe będzie coraz większe – ostrzegał.

Zastępca dyrektora RZGW przypomniał również sytuację z ubiegłego roku, gdy podczas intensywnych opadów drogi techniczne przy wałach zaczęły się rozpadać pod ciężarem pojazdów ratunkowych.

– Płyty stawały na sztorc, a wojsko musiało korzystać z pól udostępnionych przez rolników – relacjonował.

Żuławy wymagają specjalnego podejścia

Podczas posiedzenia wielokrotnie podkreślano, że Żuławy wymagają specjalnego podejścia i odstępstw od standardowych parametrów technicznych dróg.

Samorządowcy apelowali o stworzenie dedykowanego funduszu dla dróg dojazdowych prowadzących do pól, stacji pomp i urządzeń przeciwpowodziowych.

Wskazywano również na potrzebę zmian w przepisach, które pozwoliłyby budować węższe drogi wszędzie tam, gdzie nie ma możliwości spełnienia ogólnokrajowych norm.

– Te przepisy muszą być ujednolicone. Musimy mieć odstępstwa dla Żuław – apelowali przedstawiciele gmin.

Pod koniec dyskusji zapowiedziano, że 22 czerwca na Żuławach odbędzie się wyjazdowe spotkanie z udziałem ministrów infrastruktury, parlamentarzystów i samorządowców. Tematem mają być m.in. wały przeciwpowodziowe, drogi dojazdowe i bezpieczeństwo mieszkańców regionu.

Krzysztof Zacharuk

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. maj 2026 14:02