Rolnicy wzywają ministra na pola. ”Nie stać nas nawet na przesiewanie”A. Wawrzyniak/A. Sawicka/Canva
StoryEditorapel do ministra

Rolnicy wzywają ministra na pola. „Nie stać nas nawet na przesiewanie”

06.05.2026., 12:51h

Susza i przymrozki zniszczyły uprawy, a rolnicy zostali bez środków do działania. Adrian Wawrzyniak z Solidarności Rolników Indywidualnych bije na alarm i wzywa ministra rolnictwa do pilnej wizyty w terenie. „Nie stać nas nawet na przesiewanie” – mówi wprost. Sytuacja, jak podkreśla, jest dramatyczna i wymyka się spod kontroli.

Oziminy miały być bezpiecznikiem, a susza uderzyła w fundament produkcji rolników

Rolnicy przez ostatnie lata przestawili się na uprawy ozime, bo to one były bardziej opłacalne i najlepiej wykorzystywały zimową wilgoć. Dawały większą stabilność plonów przy coraz częstszych suszach. Dziś właśnie oziminy zostały najbardziej dotknięte. I to na starcie sezonu.

– Gospodarstwa od dłuższego czasu przestawiły się na sianie ozimin, bo po prostu one najlepiej wykorzystywały dotychczasową wodę po zimie – mówi Adrian Wawrzyniak z Solidarności RI, rolnik z Dolnego Śląska.

Susza zweryfikowała plany. Padło to, na czym opierała się produkcja.

– Trzy czwarte, można powiedzieć, zasiewu w gospodarstwie, to są zasiewy ozimin. A one właśnie w tym momencie nam poleciały – dodaje rolnik.

– Na plantacji rzepaku wszystko wyschnięte! Rzepak, który nie ma nawet 50 centymetrów! Nie sięga nawet do kolana – opisuje.

Zanim nastała susza, przymrozki też wyrządziły nieodwracalne szkody w uprawach ozimin.

– Zboża ozime, rzepaki, wszystko jest wysuszone. Nie ma rzepak zawiązanych kwiatostanów, a te, które były zawiązane to niestety, ale obmarzły – mówi.

Apel do ministra: „Niech Pan przyjedzie i zobaczy”

W tej sytuacji rzecznik Rolniczej solidarności kieruje jednoznaczny apel do ministra rolnictwa. Rolnicy chcą, by zobaczył problem na własne oczy.

– I też ogromny apel do Pana Ministra, Panie Ministrze, zapraszamy, niech Pan przyjedzie tutaj do nas na Dolny Śląsk. Niech Pan zobaczy, jak wyglądają nasze uprawy. Co my mamy zrobić, bo jest potrzebna pilna pomoc ze strony ministerstwa, ze strony rządu – apeluje do szefa resortu Wawrzyniak.

To nie jest już tylko prośba o wsparcie, to wezwanie do natychmiastowej reakcji.

„Nie stać nas, by przesiać uprawy”. Rolnicy bez wyjścia

Rolnicy znaleźli się w sytuacji, w której nie mają już żadnych dobrych decyzji do podjęcia. Straty spowodowane przez suszę i przymrozki są tak duże, że nawet próba ratowania sezonu staje się nierealna.

– Rolnicy sami nie wiedzą co zrobić. Czy te plantacje rzepaku likwidować, i zbóż ozimych? Ale tak naprawdę też pytanie jest: za co? Znowu ponieść ogromne koszty nasion, nawozów – wylicza Wawrzyniak w apelu skierowanym do ministra.

– Nie stać nas jako rolników na to, by nawet te plantacje, które są, przesiać – alarmuje.

Nie chodzi już tylko o straty. Chodzi o brak środków na jakiekolwiek działanie. Każda decyzja oznacza ryzyko, a często po prostu kolejne straty.

– Rolnicy stoją pod ścianą i likwidują swoje gospodarstwa, wyprzedają maszyny rolnicze, bo nie mają płynności finansowej – mówi nam rolnik.

Wawrzyniak nie zostawia złudzeń co do skali zniszczeń. Opis pól na Dolnym Śląsku jest wstrząsający, a co gorsze taka sytuacja dotyczy większości województw. Podobnie jest na Pomorzu czy Wielkopolsce.

– Tak wygląda katastrofa, która się dzieje na naszych oczach, na naszych plantacjach. Trudno to opisać słowami, po prostu wygląda to strasznie – podsumowuje Wawrzyniak.

Bez rekompensat, z rosnącymi kosztami

Rolnicy podkreślają, że obecny kryzys to efekt nie tylko pogody, ale też narastających problemów ekonomicznych.

– W 2025 roku nie było żadnych rekompensat za tanie ceny zbóż. Teraz są wysokie ceny nawozu, wysokie ceny paliwa. Za co mamy cokolwiek zrobić w polu, skoro teraz nam wszystko wyschło, co przed nami – pyta rolnik.

To kumulacja kilku trudnych sezonów doprowadziła gospodarstwa do punktu granicznego.

Pilny apel także do rolników: „Nie czekajcie!”

Równolegle z apelem do ministra pojawia się ważny komunikat do samych rolników. Trzeba działać natychmiast, by nie stracić szansy na jakiekolwiek wsparcie.

– Apelujemy do rolników z woj. dolnośląskiego o składanie wniosków do gmin. O oszacowanie szkód powstałych w wyniku suszy i w wyniku przymrozków, które nawiedziły nasz region – apeluje Wawrzyniak.

To kluczowy krok, który może zdecydować o przyszłych rekompensatach.

Rolnictwo w punkcie krytycznym

To już nie jest pojedynczy problem pogodowy. To moment, w którym, jak mówią sami rolnicy, waży się przyszłość wielu gospodarstw. Rolnicy stoją pod ścianą. A odpowiedź na pytanie, czy państwo zareaguje na czas, może zadecydować o tym, co zostanie z polskiej wsi po sezonie 2026.

Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
06. maj 2026 13:01