Delegacja NSZZ RI „Solidarność” uczestniczy w posiedzeniu Copa-Cogeca w Brukseli 1 i 2 października. Związek podał, że wśród tematów spotkania są m.in. Wspólna Polityka Rolna i Wieloletnie Ramy Finansowe po 2027 r., sytuacja rynkowa, skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych oraz pakiet uproszczeń Omnibus.
Obszański: rolnictwo europejskie jest „na poważnym zakręcie”
Przewodniczący NSZZ RI „Solidarność” Tomasz Obszański przekonywał, że rolnicy w różnych państwach UE zmagają się z podobnymi problemami: suszą, kosztami produkcji i spadkiem opłacalności.
– Trzeba powiedzieć, że rolnictwo europejskie jest na takim poważnym zakręcie – mówił Obszański.
W jego ocenie ograniczenie budżetu WPR może pogorszyć sytuację gospodarstw rodzinnych.
– Osłabienie wspólnej polityki rolnej, osłabienie budżetu spowoduje, że te nasze gospodarstwa się będą zamykały, one się już zamykają. Także tutaj jako wszystkie kraje mamy te same problemy. Problemy z suszą, problemy z wysokimi kosztami produkcji wyprowadzają do tego, że się będziemy zamykać – powiedział.
Przewodniczący wskazał na Ukrainę i Mercosur
Obszański zwrócił uwagę na rozwój produkcji rolnej w Ukrainie oraz konkurencję ze strony importu. Podkreślił przy tym, że mieszka blisko granicy z Ukrainą, dlatego — jak wynika z jego wypowiedzi — obserwuje zmiany zachodzące w tamtejszym rolnictwie.
– Ja mieszkam blisko granicy z Ukrainą i nie wiem, czy Państwo wiecie, ale Ukraina dzisiaj nie zbroi się militarnie, ale zbroi się rolniczo. Budują się tam fermy, budują się różnego rodzaju hodowle. Jest inwestycja w najnowocześniejszy sprzęt. Także tutaj jest bardzo duże zagrożenie dla rolnictwa europejskiego – mówił.
W dalszej części wystąpienia przewodniczący związku wskazał także na państwa Mercosur.
– Merkosur, Ukraina, to są te kraje, które doprowadzą do tego, że my nie będziemy mogli sprzedawać naszych produktów, które dzisiaj produkujemy. Zresztą widzimy, co się dzieje, jakie mamy ceny za nasze produkty i trzeba zobaczyć, skąd te produkty przyjeżdżają – stwierdził.
Apel o wspólny protest rolników w UE
Obszański odniósł się również do Deklaracji Sztokholmskiej. Ocenił ją jako dobry dokument, ale zaznaczył, że sama deklaracja nie wystarczy, aby poprawić sytuację gospodarstw.
– Po kongresie w Sztokholmie trzeba by się było przygotowywać do protestu europejskich rolników, żeby po prostu zawalczyć o siebie – powiedział.
Obszański zachęca europejskie organizacje rolnicze do wspólnego, skoordynowanego protestu w każdym państwie członkowskim UE.
– I tutaj bym zaczął rozmawiać o proteście, który jest konieczny – zakończył przewodniczący.
Agnieszka Sawicka
