Z soi zostaje mu ponad 3 tys. zł/ha. Zdradza, jaki plon trzeba osiągnąćTomasz Czubiński
StoryEditoruprawa soi

Z soi zostaje mu ponad 3 tys. zł/ha. Zdradza, jaki plon trzeba osiągnąć

25.09.2026., 08:30h

Z soi zostaje mu ponad 3 tys. zł/ha, ale taki wynik nie jest możliwy przy każdym plonie. Rolnik zdradza, ile trzeba zebrać z hektara, aby po uwzględnieniu kosztów uprawy soja przyniosła wyraźny dochód.

Plonowanie soi zależy od warunków glebowych i klimatycznych. Na południu Polski rekordy osiągano w 2024 r. kiedy zbierano niejednokrotnie ponad 5 t/ha. W badaniach odmian COBORU plony dochodziły nawet do 6 t/ha niektórych odmian. Jednak taki sukces możliwy był dzięki siewom w rejonie południowo-wschodnim późniejszych odmian soi. Tymczasem na północy Polski siać trzeba odmiany wcześniejsze, o mniejszym potencjale plonowania. Poza tym gleby tam są często lżejsze i nie zapewniają takich plonów, głównie ze względu na mniejsza pojemność wodną.

Ponad 3 t soi z hektara? Rolnik z północy Polski zdradza, jak prowadzi plantację

W plon ponad 3 t/ha na północy województwa kujawsko-pomorskiego celuje Krystian Ambroziak ze Stowarzyszenia Polska Soja. Jest on także aktywnym rolnikiem i dzieli się doświadczeniami w uprawie soi na północy Polski. Posłuchaj wywiadu z rolnikiem, który wskazuje także na korzyści z uprawy soi w postaci podstawowych i dodatkowych płatności. Jednak dopłaty to nie wszystko, co zapewnia ekonomiczny sukces z uprawy soi. Krystian Ambroziak mówi także o terminie siewu, który wyznaczają warunki.

– W tym roku zasiałem soję przed 20 kwietnia. Powodem tego była konieczność walki z gołębiami, które zaraz po kiełkowaniu wydziobują siewki. Wcześniejszy siew pozwolił wyprzedzić fazę ich największych nalotów. W tym roku praktycznie nie było ich na plantacji – tłumaczy rolnik. Przewagą w jego warunkach jest także lokalizacja pól. Plantacje znajdują się zaledwie 4 km od punktu odbioru soi. Dzięki temu rolnik nie musi ponosić kosztów dosuszania nasion.

– Mogę dostarczyć soję nawet przy wilgotności 16 proc. W ubiegłym roku wielu rolników musiało płacić za dosuszanie, a mnie ten koszt ominął – dodaje rolnik

Ile soi trzeba zebrać z hektara, żeby zarobić? Rolnik wskazuje konkretny próg

Jednym z większych wydatków pozostaje zbiór. Gospodarstwo nie dysponuje własnym kombajnem do soi, dlatego usługa jest zlecana zewnętrznemu operatorowi wykorzystującemu kombajn z kosą typu flex. W kalkulacji trzeba również uwzględnić rosnące koszty paliwa.

Natomiast nawożenie soi nie jest najważniejszą pozycją kosztową. Jednak rolnik ogranicza stosowanie soli potasowej ze względu na zawartość chlorków. Preferuje droższe nawozy bezchlorkowe, w tym nawozy potasowo-fosforowe typu PK. To jego zdaniem opłaci się w dłuższej perspektywie.

– Soja wraca na stanowisko co trzeci lub czwarty rok. Dlatego większą wagę przykładam do utrzymania odpowiedniej liczby bakterii brodawkowych dzięki unikaniu potasu w postaci chlorku niż do intensywnego dodatkowego szczepienia – wyjaśnia Krystian Ambroziak. Jego zdaniem na Kujawach minimalny plon zapewniający opłacalność soi wynosi ok. 2,5 t/ha.

– Moim celem jest mieć „trójkę z przodu” zarówno w plonie, jak i w ekonomicznej nadwyżce bezpośredniej. Jeżeli zbieram ponad 3 tony i zostaje mi ponad 3 tys. zł nadwyżki, jestem z uprawy zadowolony – kwituje rolnik.

Więcej praktycznych informacji od Krystiana Ambroziaka na naszym filmie nakręconym nie u niego, ale podczas spotkania sojowców z SPS w woj. świętokrzyskim.Warto też zapamiętać datę – 14 października 2026 r. W tym dniu w Boguchwalie koło Rzeszowa odbędzie się seminarium sojowe z udziałem ekspertów z Austrii i z Polski. Będzie to okazana zapoznać się z nowymi trendami w soi ora pozmawiać z rolnikami, którzy mają w jej uprawie już spore doświadczenie. Zapraszamy już teraz do zapisów na seminarium, ponieważ liczba uczestników jest ograniczona.

Tomasz Czubiński

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
25. wrzesień 2026 08:32