Jak podaje topagrar.com, do wypadku doszło 27 maja 2025 roku. Erich Lübben wszedł do kurnika i sięgnął po rękawiczki. Trafił na jedną z gumowych par, która okazała się za mała. Kiedy założył ją na rękę i uruchomił system usuwania odchodów, doszło do zdarzenia. Podczas próby usunięcia odchodów z taśmy jego lewa ręka znalazła się przy mokrym przenośniku. Gumowa rękawiczka przykleiła się do taśmy i została przez nią pociągnięta.
– Moja ręka wsunęła się pod wałek, który zostawił tylko 2 cm wolnej przestrzeni – wyjaśniał rolnik na łamach niemieckiego Top Agrar.
Nie mógł wyciągnąć ręki, a taśma nadal pracowała. Sytuacja była szczególnie dramatyczna, ponieważ Lübben był w tym momencie sam.
– Wiedziałem, że przez następne dwie godziny nikt tu nie przyjdzie. Byłem sam – dodał.
Sam uwolnił rękę
Jak wynika z relacji niemieckiego Top Agrar, po około 30 minutach rolnikowi udało się poluzować element przy wałku. Dzięki temu mógł unieść go na tyle, by wysunąć rękę. Obrażenia były jednak bardzo poważne. Lübben początkowo mógł poruszać palcami, ale jego przedramię zostało niemal całkowicie zmiażdżone....
