Rajd kombajnem po dożynkach zakończył się sporymi zniszczeniamiFot. Umig W Chorzelach
StoryEditorWypadek

Wsiadł do kombajnu po dożynkach i ruszył. Chwilę później runęła scena za 50 tys. zł [FILM]

26.08.2026., 11:00h

Święto Mleka i Chleba w Chorzelach zakończyło się zniszczeniem sceny i nocną przejażdżką kombajnem po gminie. Sprawca uszkodził wypożyczone zadaszenie i zobowiązał się do pokrycia wielotysięcznych strat – podaje portal Info Przasnysz.

Ułańska fantazja po zakończeniu dożynek

Niedzielne (23 sierpnia) Święto Mleka i Chleba na targowisku miejskim w Chorzelach miało tradycyjny przebieg dożynek: rozpoczęło się mszą dziękczynną, a mieszkańcy mogli brać udział w degustacjach oraz oglądać występy lokalnych artystów. Wieczorem odbyła się dyskoteka, w trakcie której DJ grał z zaparkowanego tuż przy scenie kombajnu rolniczego.

Prawdziwe zamieszanie rozpoczęło się jednak tuż po zakończeniu zabawy, kiedy u uczestników wydarzenia obudziła się niebezpieczna brawura.

Runęła konstrukcja warta kilkadziesiąt tysięcy

Jak ustalił portal Info Przasnysz, ktoś postanowił wsiąść za kierownicę maszyny rolniczej – według lokalnych relacji, rzekomo w celu „odprowadzenia jej do właściciela”. Osoba, której ostatecznie podstawiono sprzęt, nie miała z nim jednak nic wspólnego.

Co gorsza, kombajn był sztywno połączony ze stelażem sceny. W momencie ruszenia pojazdu całe zadaszenie runęło. Spowodowanie poważnych zniszczeń nie powstrzymało jednak kierującego przed dalszą jazdą.

Rajd przez miasto, wizyta na stacji i porzucenie maszyny

Kombajn przejechał przez Chorzele i skierował się w stronę miejscowości Duczymin, gdzie ostatecznie został porzucony. Według relacji świadków, na które powołuje się Info Przasnysz, w trakcie nocnej trasy maszyna miała zajechać m.in. na lokalną stację paliw.

Brak zgłoszenia na policję i kosztowna skrucha

Do Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu nie wpłynęło żadne oficjalne zawiadomienie o kradzieży czy zniszczeniu mienia, co w rozmowie z redakcją lokalnego portalu potwierdziła oficer prasowa jednostki, asp. Ilona Cichocka.

Sprawa nie trafiła na policję, ponieważ sprawca sam zgłosił się do organizatorów, wyraził skruchę i podpisał oświadczenie o pokryciu wszystkich szkód. Jak przekazał portalowi Info Przasnysz Janusz Nidzgorski, dyrektor Ośrodka Upowszechniania Kultury w Chorzelach, samo zniszczone zadaszenie – pożyczone na czas imprezy od Gminy Janowo – warte było około 50 tysięcy złotych. Wraz z pozostałymi uszkodzeniami łączny rachunek za ten bezmyślny wybryk wyniesie kilkadziesiąt tysięcy złotych.

oprac. M. Czubak

Fot. Umig W Chorzelach

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
26. sierpień 2026 11:02