Len Olds lubi brać sprawy w swoje ręce. W wolnym czasie ściga się klasycznymi samochodamiWaterloh
StoryEditorDrób

Kupił mobilny kurnik. Tak się rozczarował, że zbudował własne. Dziś trzyma w nich 17 tys. kur

01.10.2026., 05:00h

Len Olds z Kornwalii nie był zadowolony z pierwszego mobilnego kurnika, który kupił. Zamiast szukać kolejnego gotowego rozwiązania, postanowił zbudować własny. Dziś ma pięć mobilnych kurników, w których utrzymuje łącznie ok. 17 tys. kur niosek. Sam przygotowuje również mieszanki paszowe, wykorzystując m.in. własne zboże i łubin.

71-letni Len Olds prowadzi gospodarstwo w Kornwalii w południowo-zachodniej Anglii razem z córką i zięciem. Rodzina gospodaruje na 82 ha własnej ziemi, gdzie uprawia przede wszystkim zboża. Kury nioski są częścią gospodarstwa od 2002 roku.

image
Każdy kurczak potrzebuje 4 m² przestrzeni na zewnątrz. W sierpniu prawie nie było wzrostu. Ostatni deszcz padał w maju.
FOTO: Waterloh

Od początku Olds postawił na mobilne kurniki, które można przenosić w inne miejsce. Pierwszy zakupiony przez niego obiekt szybko jednak pokazał swoje słabe strony.

– Podbudowa wypaczyła się podczas przenoszenia kurnika – wyjaśnia rolnik.

Zamiast pogodzić się z niedoskonałościami gotowego rozwiązania, postanowił zaprojektować własny kurnik.

Zbudował własne mobilne kurniki

Dziś na farmie znajduje się pięć mobilnych kurników. W każdym z nich można utrzymywać ok. 3500 kur, co daje łącznie ok. 17 tys. niosek.

image
Drapak przylega do obu dłuższych boków. Olds pokrywa go grubymi wiórami drzewnymi
FOTO: Waterloh

Konstrukcję pierwszego własnego obiektu Olds przygotował wspólnie z jednym z pracowników. Podstawą jest stalowa rama ustawiona na płozach, dzięki którym cały kurnik można przemieszczać. Nadbudowę wykonano z płyt warstwowych i blachy trapezowej. Wentylacja odbywa się przez kalenicę, a dodatkowe wentylatory znajdują się na końcach budynku.

Za montaż wyposażenia odpowiadały już wyspecjalizowane firmy. Zamontowały między innymi gniazda, system karmienia i linie pojenia. Olds sam zadbał natomiast o doprowadzenie do kurników instalacji elektrycznej i wodnej. Kurniki są przemieszczane dopiero wtedy, gdy wszystkie kury zostaną z nich usunięte.

Kury dożywają ok. 90. tygodnia

Olds planuje utrzymywać obecne stada mniej więcej do października. W tym momencie kury będą miały ok. 90 tygodni. Nie oznacza to jednak, że wszystkie trafią do ubojni. Od 2020 roku rodzina sprzedaje kury bezpośrednio klientom jako żywe ptaki. Osoby zainteresowane zakupem muszą wcześniej zarejestrować się na stronie gospodarstwa Cornhill Farm, a następnie umówić termin odbioru. Cena jednej kury wynosi 2 funty, czyli ok. 9–10 zł.

To rozwiązanie pozwala rolnikowi znaleźć nabywców na wyeksploatowane nioski, zamiast kierować je do standardowego kanału zagospodarowania.

Każdy kurnik dostaje inną paszę

Olds dużą wagę przykłada również do żywienia. Podstawowe składniki paszy produkuje we własnym gospodarstwie. Ziarno dokupuje także od innych rolników, a następnie może je na miejscu oczyścić i wysuszyć. Rolnik nie stosuje jednej mieszanki dla całego stada, a ponieważ kury w pięciu mobilnych kurnikach są w różnym wieku, dla każdego stada przygotowywana jest odpowiednio dopasowana mieszanka paszowa. W razie potrzeby Olds dodatkowo ją modyfikuje.

image
Własna pasza
FOTO: Waterloh

– Chcę, aby przejście na nową paszę przebiegało jak najsprawniej – tłumaczy hodowca.

Rolnik ma wyniki analiz własnego ziarna – pszenicy, jęczmienia, owsa i łubinu i dzięki temu może odpowiednio układać dawki.

Łubin stanowi maksymalnie ok. 5% mieszanki, a owies do 10%. Ten drugi składnik jest ograniczany pod koniec okresu nieśności.

– W przeciwnym razie kury znoszą zbyt duże jaja – wyjaśnia Olds.

Do mieszanek trafiają również kupowane dodatki. Na gospodarstwie są one uzupełniane m.in. o lizynę, metioninę, wapno oraz funkcjonalne włókna celulozowe.

image
Wnętrze kurnika
FOTO: Waterloh

Zrezygnowali z supermarketu. Jaja sprzedają sami

Rodzina Oldsów nie chce uzależniać sprzedaży jaj od dużej sieci handlowej. Współpraca z supermarketem Waitrose nie spełniła ich oczekiwań, dlatego zdecydowali się na sprzedaż bezpośrednią, a pracownicy gospodarstwa codziennie dostarczają jaja do różnych klientów.

image
Klienci znajdą ten niewielki sklepik samoobsługowy przy wejściu na dziedziniec
FOTO: Waterloh

Część sprzedaży odbywa się także bezpośrednio na farmie. Przy wjeździe ustawiono automat samoobsługowy, w którym można kupić sześć jaj za 2 funty. Przy odsprzedaży innym klientom gospodarstwo pobiera natomiast 1,60 funta za sześć sztuk.

Rolnik już myśli o kolejnym kurniku

Mimo że Olds ma już pięć mobilnych obiektów, nie zamierza na tym poprzestać. 71-letni rolnik planuje budowę kolejnego mobilnego kurnika. Tym razem ma on służyć nie do produkcji jaj, ale do odchowu własnych kurek, które później będą trafiały do stad niosek.

image
Gniazda
FOTO: Waterloh

To pokazuje, że w gospodarstwie mobilność kurników nie jest tylko ciekawostką techniczną. Olds zbudował na niej cały system produkcji – od odchowu ptaków, przez żywienie własnymi surowcami, po sprzedaż jaj i zagospodarowanie kur po zakończeniu nieśności.

image
Opakowania na jajka
FOTO: Waterloh

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. topagrar.com

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
01. październik 2026 05:02