OptiSORT dzięki kamerom 3D umożliwia bieżącą kontrolę parametrów wzrostu i automatyczną selekcję tucznikówDominika Stancelewska
StoryEditorZwierzęta

Ta chlewnia robi wszystko sama. Waży świnie i sama się czyści

22.03.2026., 14:00h

Automatyzacja procesów produkcyjnych w chlewniach jest realnym narzędziem poprawy efektywności i ograniczania kosztów pracy. Podczas targów Ferma w Łodzi zaprezentowano urządzenia wykorzystujące technologię obrazowania 3D i analizę danych do monitorowania masy ciała świń oraz autonomiczne urządzenie przeznaczone do mycia i dezynfekcji pomieszczeń inwentarskich.

OptiSORT to rozwiązanie do zarządzania dużymi grupami świń, umożliwiające automatyczne sortowanie z systemem ważenia za pomocą kamery 3D. Zamiast wielu tradycyjnych kojców, w których przebywa do 40–50 tuczników, można posiadać jeden duży. Każdy OptiSORT może obsłużyć 450 świń, więc liczba zwierząt w danej sekcji zależy od liczby zamontowanych w niej urządzeń. Dzięki produkcji w dużych grupach powierzchnia budynku może zostać zmniejszona nawet o 20%.

Narzędzie do zarządzania, nie tylko do ważenia świń

System do automatycznego określania masy ciała świń oraz ich segregacji rejestruje sylwetkę zwierzęcia podczas jego swobodnego przechodzenia przez bramkę pomiarową. Kamery 3D skanują zwierzę w ruchu. Oprogramowanie analizuje objętość i kształt ciała, przeliczając je na masę z 98-procentową dokładnością. Na podstawie wcześniej ustawionych progów wagowych system automatycznie kieruje zwierzę do odpowiedniego sektora. Jak tłumaczą przedstawiciele firmy, można zastosować dwie strefy żywienia – z mniej lub bardziej skoncentrowana paszą – i tak też kierować świnie zależnie od ich kondycji i masy ciała. W późniejszym etapie OptiSORT segreguje zwierzęta na te, które osiągnęły wymaganą wagę i są przeznaczone do sprzedaży, oraz na mniejsze, które muszą jeszcze zostać dotuczone przed sprzedażą.

image
Przykład sekcji dIa dużych grup z wykorzystaniem dwóch urządzeń OptiSORT
FOTO: Firmowe

– Tuczniki mogą swobodnie przemieszczać się między poszczególnymi strefami. Poprawia to ich dobrostan. Sprzyja również zaprzestaniu obcinania ogonów. Zwierzęta mają zróżnicowane przestrzenie aktywności i większą swobodę ruchu. Brak przepędzania świń na wagę ogranicza ich stres oraz zmniejsza nakład pracy obsługi – wyjaśnia Kamil Mikołajczyk z firmy Farm-System.

Automatyczna selekcja tuczników pozwala uniknąć sytuacji, w której do zakładu trafiają zwierzęta zbyt lekkie lub przekraczające optymalną masę handlową, co bezpośrednio wpływa na rozliczenie i końcową opłacalność tuczu. Dodatkową zaletą systemu jest możliwość integracji z oprogramowaniem zarządzającym produkcją, co ułatwia ich analizowanie i podejmowanie decyzji żywieniowych oraz ocenę efektywności żywienia.

image
OptiSORT dzięki kamerom 3D umożliwia bieżącą kontrolę parametrów wzrostu i automatyczną selekcję tuczników
FOTO: Firmowe

Mobilne ważenie tuczników z wykorzystaniem kamery

Drugim rozwiązaniem zaprezentowanym przez Farm-System był OptiSCAN – mobilny aparat do szacowania masy ciała świń. System składa się z ręcznego modułu z kamerą 3D oraz zintegrowanego tabletu. OptiSCAN pozwala szybko określić masę ciała tuczników bez konieczności instalowania stałej infrastruktury. Operator wykonuje skan nad grzbietem świni, a oprogramowanie w ciągu kilku sekund generuje wynik na podstawie analizy przestrzennej ciała świni. Pomiar wykonuje się w kojcu, bez konieczności przeganiania świń na wagę, dzięki czemu są one w mniejszym stopniu narażone na stres. Urządzenie sprawdza się w gospodarstwach, przy kontroli wybranych grup technologicznych, a także w ocenie przyrostów w cyklu produkcyjnym. Mobilny charakter systemu pozwala na wykonywanie pomiarów w różnych budynkach i sektorach bez ingerencji w organizację stada. Regularna kontrola masy ciała umożliwia ocenę wyrównania partii, szybsze wychwycenie problemów zdrowotnych i poprawę planowania sprzedaży. W warunkach rosnących kosztów produkcji i niedoboru pracowników automatyzacja procesów kontrolnych może stanowić istotny element poprawy rentowności.

image
OptiSCAN to mobilne urządzenie wyposażone w kamerę 3D i tablet, które trzymane nad grzbietem tuczników pozwala określić ich masę ciała
FOTO: Dominika Stancelewska

Zautomatyzowane mycie chlewni pod wysokim ciśnieniem

Automatyzacja w produkcji trzody chlewnej obejmuje dziś nie tylko systemy żywienia czy monitoringu zwierząt, ale również procesy higieniczne. Podczas targów Ferma w Łodzi firma WashTechPower Polska zaprezentowała robot ProCleaner XD100 do mycia i dezynfekcji pomieszczeń inwentarskich. Rozwiązanie ma ograniczać nakład pracy fizycznej, poprawiać skuteczność czyszczenia oraz zwiększyć poziom bioasekuracji w chlewniach. Regularne i dokładne mycie budynków inwentarskich stanowi bowiem podstawę ochrony przed chorobami trzody chlewnej, a niedokładnie usunięta materia organiczna znacząco obniża skuteczność późniejszej dezynfekcji.

Autonomiczny robot poruszający się po korytarzach i pomiędzy kojcami jest wyposażony w system dysz wysokociśnieniowych, które zostały tak zaprojektowane, aby przekształcić wodę w silny strumień o dużym zasięgu. Ma dwa teleskopowe ramiona myjące o rozpiętości do 2,9 m każde. Dzięki temu myje od razu dwie strony pomieszczenia i jest w stanie dotrzeć każdym ramieniem z efektywnym strumieniem wody na odległość do 8 m. Gdy robot nie jest używany, ramiona boczne można łatwo umieścić we wspornikach z boku urządzenia, aby zajmowały mało miejsca.

image
Robot myjący ma ograniczać nakład pracy fizycznej, poprawiać jakość czyszczenia oraz zwiększać poziom bioasekuracji w chlewniach
FOTO: Firmowe

WashPower ProCleaner XD100 został wyposażony w napęd elektryczny, system czujników zabezpieczających przed kolizją, moduł sterowania i dwustronnej komunikacji z możliwością programowania różnych cykli namaczania, mycia i dezynfekcji. Robot pracuje w oparciu o zaprogramowane trasy i harmonogramy. Operator definiuje obszar mycia, parametry pracy oraz czas działania, a urządzenie realizuje proces bez stałego nadzoru. Zależnie od typu urządzenia może być ono zasilane z sieci lub wewnętrznych baterii i wówczas robot może obsługiwać budynki do 100 m długości, pracując bez dodatkowego ładowania przez 12 godzin.

– Urządzenie można łatwo zaprogramować i uruchamiać za pomocą ekranu dotykowego, ale także z aplikacji w telefonie. Realnie zastępuje ono 80% pracy człowieka, który musi jedynie doczyścić niektóre miejsca znajdujące się w tzw. cieniu – mówi Waldemar Glamowski, prezes WashTechPower Polska.

Odpowiedź na rosnące wymagania bioasekuracyjne

Jak wyjaśnia Waldemar Glamowski, ProCleaner XD100 pozwala zautomatyzować cały proces, zapewniając jednocześnie powtarzalną wysoką jakość mycia każdej partii pomieszczeń.

image
Dysze wysokociśnieniowe w ProCleaner XD100 dostarczają silny strumień wody na odległość do 8 m
FOTO: Firmowe

Czyszczenie chlewni to jeden z najbardziej pracochłonnych i fizycznie wymagających etapów produkcji, a robot umożliwia skrócenie czasu przygotowania obiektu między wstawieniami, ograniczenie bezpośredniego kontaktu pracowników z zanieczyszczeniami i chemikaliami, a przede wszystkim standaryzację procedur higienicznych. Każdy cykl odbywa się według tych samych parametrów – tego nie jesteśmy w stanie zagwarantować przy pracy ręcznej, szczególnie w dużych obiektach. Dzięki temu rolnik ma możliwość planowania czyszczenia równolegle z innymi etapami przygotowania budynku – podkreśla ekspert.

Urządzenie zostało zaprojektowane do pracy w trudnych warunkach środowiskowych chlewni – wysokiej wilgotności, zapyleniu oraz w obecności agresywnych środków myjących. Jest przystosowane do przejazdu wąskimi gankami w chlewniach, a model z najmniejszą szerokością ma zaledwie 53 cm. Robot w pełni spełnia wymogi dofinansowania z programu Rolnictwo 4.0 i Bioasekuracji.

ProCleaner XD100, podobnie jak systemy monitoringu czy auto­matycznej selekcji zwierząt, pokazuje, że cyfryzacja i robotyzacja obejmują dziś kolejne obszary funkcjonowania chlewni, również te dotychczas uznawane za typowo manualne.

Dominika Stancelewska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
22. marzec 2026 14:02