Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Własne mieszanki dla tuczników

Hodowla Zwierząt Żywienie
Data publikacji 31.10.2018r.

Zbigniew Kowalski, rolnik - hodowca trzody chlewnej z Lubelszczyzny przygotowuję paszę dla świń we własnym zakresie Sporządza trzy rodzaje mieszanki: starter, grower i finieszer. Podstawą tych pasz są ziarna zbóż, śruta sojowa oraz mieszanka paszowa uzupełniająca. Jaki jest skład poszczególnych mieszanek?

Zbigniew Kowalski wraz z żoną Mariolą prowadzi w miejscowości Manie w gminie Międzyrzec Podlaski gospodarstwo specjalizujące się w hodowli trzody chlewnej. Tucz prowadzony jest w oparciu o warchlaki z zakupu. Zwierzęta sprowadzane są z Danii (30 kg). Zazwyczaj waga poszczególnych sztuk waha się od 28 do 32 kg. Pan Zbigniew wcześniej pracował zawodowo, później łączył pracę z prowadzeniem gospodarstwa. Kilka lat temu zrezygnował z pracy zawodowej na rzecz pracy w gospodarstwie.

r e k l a m a



W 2010 roku Mariola i Zbigniew Kowalscy kupili gospodarstwo, w którym urządzili hodowlę trzody chlewnej. Siedlisko w momencie zakupu zupełnie nie przypominało tego, co obecnie stworzyli Kowalscy. Na dokumentującej inwestycje fotografii widnieją: dom wymagający remontu, stary niewielki budynek inwentarski i stara stodoła. Budynek inwentarski został zmodernizowany i powstała w nim tuczarnia na betonowych rusztach. W 2012 roku dobudowana została nowa chlewnia, także w systemie rusztowym. Tuczarnie te mogą pomieścić łącznie około 700 tuczników.

Wrócił na gospodarstwo

Wychowałem się na wsi i moi rodzice prowadzili gospodarstwo trzodowe. Później mój brat zajął się hodowlą trzody chlewnej, a ja pracowałem zawodowo. Po kupieniu gospodarstwa i modernizacji budynków zacząłem prowadzić tucz trzody chlewnej. W pewnym momencie zrobiło się za ciężko. Postanowiłem zrezygnować z pracy zawodowej i zająć się wyłącznie prowadzeniem gospodarstwa. Podczas mojej pracy często odwiedzałem gospodarstwa zajmujące się hodowlą świń, gdzie mogłem zaobserwować różne systemy utrzymania trzody chlewnej. Wtedy postanowiłem, że jeśli będę prowadził tucz trzody, to zwierzęta będą utrzymywane na rusztach, bo wymaga to mniejszego nakładu pracy – mówi Zbigniew Kowalski.



  • Zbigniew Kowalski zdecydował się na utrzymywanie zwierząt na rusztach

Zdaniem hodowcy, przy urządzaniu chlewni ruszty są droższe niż przygotowanie chlewni do utrzymania zwierząt na ściółce. Jednak przy użytkowaniu ta inwestycja bardzo szybko się zwraca. Zbigniew Kowalski kupuje partie warchlaków liczące około 700 sztuk. Sprzedaje je po 100 dniach tuczu, przy czym pierwsza partia wyjeżdża zwykle po 95 dniach od zakupu. Na początku września zwierzęta zostały sprzedane w cenie wynoszącej około 5 zł za kg żywca. Obecnie obowiązuje znacznie niższa cena żywca wieprzowego.

Niedługo po sprzedaży naszych tuczników cena spadła do 4,5 zł/kg. Po wprowadzeniu embarga przez Stany Zjednoczonej cena ponownie została obniżona o 50 gr/kg. Wczoraj kolega sprzedał tuczniki i wyjdzie mu za nie niecałe 4 zł/kg żywca. Mamy więc w ciągu 1 miesiąca obniżkę ceny o ponad 1 zł/kg żywca. Pocieszam się tylko tym, że tuczniki do sprzedaży będę miał dopiero w grudniu. Mam nadzieję, że sytuacja na rynku do grudnia ulegnie poprawie – mówi rolnik.

Pan Zbigniew we własnym zakresie przygotowuje paszę dla trzody chlewnej. Sporządza dla zwierząt trzy różne mieszanki: starter, grower i finiszer, które w zależności od potrzeb są modyfikowane. Podstawą mieszanek są ziarna zbóż, śruta sojowa i mieszanka paszowa uzupełniająca. Z mieszalnika pasza trafia do silosu, a z niego paszociągiem do karmników.

  • Skład pasz

    Do około 40 kg wagi – zwierzęta otrzymują starter. W jego skład wchodzi 4% mieszanki paszowej uzupełniającej, 14–15% śruty sojowej, śruta jęczmienna i pszenna, mniej więcej w równych ilościach, oraz dodatki, takie jak np. olej i zakwaszacze.

    Od 40 do 90 kg – zadawana jest mieszanka grower. Zawiera ona 2,5% mieszanki paszowej uzupełniającej, około 14% śruty sojowej oraz śrutowane ziarno zbóż. Około 30% stanowi śruta jęczmienna, 25–30% stanowi początkowa dawka śruty pszennej. Jest ona stopniowo redukowana, aż do 7% dawki. W mieszance grower wprowadzana jest śruta z pszenżyta. Początkowo stanowi ona 10% dawki i jest zwiększana wraz z redukcją udziału śruty pszennej.

    Finiszer – składa się z 2,5% mieszanki paszowej uzupełniającej, 12–13% śruty sojowej oraz śrutowanego zboża, takiego jak jęczmień i pszenżyto. Udział jęczmienia w tej paszy dochodzi do około 25%, a pszenżyta do 60%.

Zmienne proporcje

Proporcje poszczególnych komponentów mieszanek nie są stałe, tylko w zależności od potrzeb są zmieniane. Gdy zachodzi potrzeba, przyjeżdża do nas żywieniowiec i modyfikuje dawkę. Własne zboża nie pokrywają nawet zapotrzebowania na wykarmienie jednego rzutu tuczników. W związku z tym często kupujemy zboże. Badamy poszczególne partie ziarna i w zależności od parametrów ustalamy dawkę żywieniową. Czasami w mieszance grower stosujemy otręby pszenne, aby dostarczyć odpowiednią ilość włókna – mówi Zbigniew Kowalski.



  • Kilka lat temu była tutaj stara obórka, stara stodoła i podwórko porośnięte trawą

Zbigniew Kowalski kupuje do tuczu warchlaki z Danii. Podkreśla, że to dobre rozwiązanie.

Duńska genetyka jest bardzo dobra i zwierzęta szybko rosną. Nie ma z nimi problemów zdrowotnych ani nie ma dużo upadków – uzasadnia Zbigniew Kowalski.

Józef Nuckowski

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a