Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Koszt badań i szczepień krów przed ich włączeniem do stada znacznie ogranicza koszty leczenia chorób zakaźnych

Polskie mleko Choroby krów
Data publikacji 10.02.2019r.

– Lata praktyki pokazują, że na efektywną produkcję i wydajność stada wpływamy już w momencie budowania stada. Na początku nie miałem tej wiedzy, nie badałem zakupionego bydła i miałem spore problemy – wyznaje Grzegorz Załęcki – zarządca gospodarstwa rolnego Stanisława Wiśniewskiego w Tyrowie.

Produkcja zaczyna się na etapie budowania stada

Nie zdajemy sobie sprawy, jak jedna chora sztuka sprowadzona do gospodarstwa potrafi obniżyć wynik ekonomiczny stada. Człowiek uczy się na swoich błędach i teraz wiem, że profilaktyka to podstawa i nie warto oszczędzać na wcześniejszym zbadaniu zwierząt, tak by do stada trafiły tylko zdrowe sztuki. Późniejsze straty wielokrotnie przekraczają koszty wykonanych badań i szczepień, a choroby zakaźne w stadzie rozprzestrzeniają się bardzo szybko – przestrzega Grzegorz Załęcki.

Mam tu na myśli IBR/IPV – zakaźne zapalenie nosa i tchawicy oraz BVD/MD – wirusową biegunkę bydła i chorobę błon śluzowych. To powszechne choroby w naszych stadach, o których obecności nie mamy pojęcia. Dlaczego? Dlatego, że zwierzęta nie wykazują typowych objawów chorobowych, a że są to choroby immunosupresyjne po prostu obniżają odporność całego organizmu. Nagle pojawia się gorączka, utrata apetytu, biegunka, wyciek z nosa, zakażenie atakuje dalej krtań, tchawicę i płuca, później kaszel, duszności, a przy obniżonej odporności niestety organizm łapie wszystko – podsumowuje hodowca.

Gospodarstwo rolne Stanisława Wiśniewskiego w Tyrowie, od wielu lat prowadzi równocześnie hodowlę bydła mlecznego i mięsnego. Wciąż dominującym profilem działalności gospodarstwa jest produkcja mleka. Obecnie przebywa w nim ponad 300 sztuk bydła mlecznego, z czego 150 to krowy dojne. Stado nie jest powiększane ze względu na duże wahania cen na rynku mleka, wysokie koszty i pracochłonność produkcji oraz brak rąk do pracy.

Chcesz przeczytać cały artykuł?

Zakup dostęp do tego artykułu
3,69zł
/za artykuł 

Jeśli masz zakupioną prenumeratę dostęp do artykułu jest dostępny w ramach zakupionej prenumeraty. zaloguj się aby uzyskać dostep.

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a