r e k l a m a

Partner serwisu

Jak regulować jesienny rozwój rzepaku?

Uprawa
Data publikacji 21.09.2017r.

Duży wpływ na właściwy wzrost, rozwój i ostatecznie na pokrój roślin rzepaku przed zimą wywiera termin i zagęszczenie siewu. Ten czynnik decyduje o tym, ile liści wykształci rzepak do fazy spoczynku wegetacyjnego i jak niska będzie rozeta. Jeżeli zadbamy o te parametry, resztę zrobi za nas światło, które jest najlepszym regulatorem wzrostu roślin.

Rzadko zdarzają się jednak idealne warunki, a każdy plantator rzepaku przyzna, że każda jesień jest inna. Rzepak jest rośliną wymagającą właściwego prowadzenia łanu. Po siewie i jego wschodach pozostaje nam jeszcze kilka możliwości wpływu na kontrolowany rozwój łanu. Jest to przede wszystkim wspomaganie rozwoju nawozami dolistnymi, zwłaszcza borem. Najważniejsze i łatwe do zastosowania są produkty fungicydowe regulujące wzrost i rozwój roślin. Plantacje skracane nimi jesienią w sezonach z dużymi wymarznięciami były zdecydowanie lepsze od nieskracanych. Jak te produkty oddziałują na rozwój rzepaku? Kiedy je najlepiej stosować?

Cel to roślina modelowa

r e k l a m a



Zanim przejdziemy do chemicznego regulowania rzepaku jeszcze raz podkreślę, że decydujący w tym względzie dla uzyskania modelowych roślin rzepaku przed spoczynkiem zimowym, o najwyższym potencjale plonotwórczym i najwyższej zimotrwałości jest termin i gęstość siewu rzepaku. Właściwy termin zakończenia siewu umożliwia każdej roślinie rzepaku uformowanie optymalnej rozety z 8–10 liśćmi, korzenia co najmniej długości 20–25 cm, szyjki korzeniowej grubości najlepiej 8–10 mm i jej wciągnięcie do gleby przed nastaniem zimy.

Korzeń roślin najlepiej rozwiniętych jesienią powinien wrastać w glebę nawet na głębokość 50 cm. To gwarantuje, że przed wejściem roślin w okres zimowego spoczynku rozeta będzie zwarta, o krótkich międzywęźlach liściowych, a pąk wierzchołkowy będzie umieszczony nisko przy ziemi.



Rośliny skracane mają przed zimą nisko osadzony pąk wierzchołkowy, szeroką szyjkę i mocny system korzeniowy


Rośliny o takim idealnym pokroju i idealnym rozwoju przed spoczynkiem zimowym mają największą tzw. zimotrwałość morfologiczną oraz największy ukształtowany jesienią potencjał plonowania. Aby rzepak mógł się optymalnie rozwinąć i ukształtować maksymalny potencjał plonotwórczy, musi mieć na to ok. 75 do 80 dni jesiennej wegetacji z temperaturą efektywną powyżej 5 st. C, gwarantującą sumę średniodobowych temperatur na poziomie 850 st. C. Ten warunek spełnia tylko siew w optymalnym terminie.

Skracają i pogrubiają

Używane do skracania rzepaku produkty fungicydowe pełnią inne funkcje regulacyjne jesienią inne wiosną. Celem ich stosowania jesienią jest osiągnięcie pokroju roślin, czyniącego je bardziej mrozoodpornymi i zimotrwałymi. Preparaty te, choć każdy jest inny, stymulują wytwarzanie mocnego i bardziej obfitego systemu korzeniowego. To powoduje z kolei, że rośliny mają nisko osadzoną, wręcz wciągniętą szyjkę korzeniową do gleby. Rozeta ma liście z krótszymi ogonkami, jest zwarta i prawie położona na glebie.

Taki pokrój jest idealny z punktu widzenia zimotrwałości i nawet niewielki opad śniegu zakryje całą biomasę uzyskaną przez rzepak przed zimą. Pamiętajmy – potencjał plonotwórczy rzepaku w całości kształtuje się jesienią. Rośliny o wyregulowanym wzroście i rozwoju uzyskują znacznie większą odporność na niskie temperatury, ale też zwiększają liczbę rozgałęzień i łuszczyn i po prostu plonują wierniej i wyżej.

Warto podkreślić, że stosowania produktów silnie oddziałujących na wzrost i rozwój wymagają starsze odmiany rzepaku. Z wypowiedzi hodowców wynika, że te najnowsze odmiany mieszańcowe trzeba w tym względzie traktować łagodniej, tj. stosować niższe z zalecanych dawek, a najlepiej wybierać te produkty, które mają silniejsze działanie ochronne przed suchą zgnilizną kapustnych i łagodniejsze działanie regulujące wzrost i rozwój roślin.

Zanim przedstawię kilka szczegółów dotyczących skracania i komplikacji zdarzających się z tym zabiegiem w praktyce, chcę podkreślić powiązany z tym aspekt odmianowy. Otóż jak podkreślają hodowcy i ich przedstawiciele, najnowsze odmiany rzepaku, zwłaszcza mieszańcowe, nie wymagają tak intensywnego skracania jak odmiany starsze. W najnowszych odmianach mieszańcowych i sianych rzadko należy stosować te produkty, które wykazują delikatne właściwości regulacyjne wzrost, a bardziej ochronne w stosunku do jesiennych chorób.

Właściwy termin zabiegu

W zaleceniach wynikających z etykiet fungicydów o właściwościach regulujących wzrost i rozwój rzepaku optymalnym terminem dla tego zabiegu jesienią jest faza do 4 do 6 liści. Z aktualnych informacji z różnych rejonów Polski wynika, że ta jesień (o ile siew wykonano terminowo) sprzyjała równym i szybkim wschodom rzepaku. Na takich wyrównanych ze skracaniem należy postępować standardowo.

Jak pamiętamy, żniwa zbóż przebiegały w różnych warunkach i lokalnie znacznie się przeciągały. W efekcie sporo plantacji siano po terminach, a konieczność szybkiego doprawienia gleby z przyoraną słomą zbożową zawsze powoduje problemy. Na takich stanowiskach (również na glebach mozaikowatych) wschody mogą być nierównomierne, a to zmusza do innej strategii skracania. Jaki wybrać termin zabiegu dla takiego łanu, w którym rośliny rozwijają się w różnym tempie? Co robić, kiedy część z nich jest w fazie 4 liści, a inne mają co najwyżej dwa? Czy czekać aż wszystkie osiągną fazę czterech liści?

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a