Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

W nawozie liczy się cena czystego składnika

Uprawa Nawożenie
Data publikacji 08.10.2018r.

Nawozy są kosztownym środkiem produkcji a racjonalne nawożenie musi być oparte na badaniach gleby. Bez tej informacji nawozimy glebę i rośliny na oślep, drogo i często mimo stosowania dużych dawek, nieefektywnie.

Powinniśmy wiedzieć nie tylko to, czego brakuje w glebie, ale również, kiedy najlepiej jest stosować nawóz i w jakiej formie, aby rośliny wykorzystały składniki najbardziej efektywnie.  Optymalnie wyliczone i zastosowane dawki pozwalają zaoszczędzić na kosztach nawożenia. Kolejne ewentualne oszczędności dać może przemyślany wybór formy danego składnika najbardziej odpowiedniej dla uprawianej rośliny.

r e k l a m a



Z rabatami po sezonie

Często bardzo dużo można zaoszczędzić na samych zakupach nawozów mineralnych. Ceny tych samych nawozów w sąsiednim powiecie różnią się czasami nawet o kilkadziesiąt procent. Nie jest tajemnicą, że są okresy niskiego popytu na nawozy i są one wtedy zwykle najtańsze. A zatem, najtaniej można kupić nawozy poza sezonem. Przy stabilizacji cenowej na rynku nawozów takie okresy mają zwykle miejsce po żniwach – od sierpnia do listopada. Od grudnia do wiosny ceny systematycznie pną się w górę. Granicą, od której handlowcy podnoszą marżę zawsze jest wypłata płatności bezpośrednich. Kto zatem nie kupi nawozów teraz, z pewnością w grudniu zapłaci za nie więcej.

O tych wahaniach przekonać się może każdy Czytelnik „Tygodnika Poradnika Rolniczego”. Wystarczy sięgnąć po numery archiwalne i na stronach „Rynki” prześledzić nasze sondy redakcyjne cen nawozów mineralnych. Te realia kształtowania się cen nawozów w przeciągu całego sezonu rolnicy znają, a jednak nie wykorzystują. Trudno być tutaj dobrym doradcą i namawiać do kupowania nawozów taniej, w momencie, kiedy rolnik po prostu nie ma często wolnych środków. W tym roku wiele gospodarstw utraciło przychody przez suszę i odczuwa deficyt gotówki szczególnie. Jest też ryzyko takiego kupowania po sezonie, bo rynek nie zawsze zachowuje się racjonalnie. Cena nawozów wynika z cen surowców. Jeżeli te stanieją, to mimo szczytu popytu (od grudnia do wiosny) nawozy wcale nie muszą być droższe niż w listopadzie.




Tani, czy efektywny

Podstawowy asortyment nawozów jednoskładnikowych jest prawie niezmienny od dziesiątków lat. Oczywiście ciągle udoskonalane są procesy ich wytwarzania i poprawiane parametry fizyczne (granulacja, higroskopijność). Natomiast rynek nawozów wieloskładnikowych rozwija się i zmienia bardzo dynamicznie. Obecnie każdy rolnik miałby problemy z wymienieniem nazw handlowych tych nawozów od jednego procenta. Ich rynek jest bardzo bogaty, różnorodny i rozwija się. Najistotniejsze dla rolnika są zalety nawozów,  ewentualne wady i  przede wszystkim cena.

Przekonanie rolników, że najtańszymi nawozami są te najprostsze, jednoskładnikowe, jest bardzo złudne i często błędne. Okazuje się bowiem, że przy obecnej technologii produkcji ceny poszczególnych składników pokarmowych w nawozie wieloskładnikowym bywają niższe niż w nawozach pojedynczych. Ich plusem jest, że są często wzbogacone w dodatkowe składniki – magnez, siarkę, wapń, mikroelementy. Wskazując na tych kilka zależności związanych z cenami nawozów chcę skłonić do przemyślanych zakupów. Niezależnie od tego, kiedy planowany jest zakup nawozów, zachęcam do przeprowadzenia prostych kalkulacji, które dadzą odpowiedź na to, w jakim nawozie najtaniej kupimy 1 kilogram czystego składnika azotu, fosforu, potasu.

Przy zakupie nawozów warto porównywać ceny, ale też wybierać produkty, których formy składników są dobrze dopasowane do właściwości fizykochemicznych gleby, głównie do jej pH. Trzeba porównać wady i zalety różnych nawozów. I tutaj podstawową zaletą nawozów wieloskładnikowych jest jednorodność każdej wysianej granulki. Dzięki temu przy jednokrotnym wysiewie równomiernie wprowadzamy do gleby komplet składników pokarmowych koniecznych do prawidłowego wzrostu i plonowania uprawianej rośliny.

Ważną zaletą jest też zwykle duża zawartość czystego składnika w nawozach wieloskładnikowych. Do zalet tych nawozów można dorzucić: tańszy transport, łatwe i bezpieczne ich magazynowanie i  możliwość jednorazowego wysiewu potrzebnych roślinom składników.  Nawozy wieloskładnikowe mają z reguły lepsze właściwości fizyczne od jednoskładnikowych, co ułatwia ich przechowywanie i wysiew. Ich wadą mogą być sztywne proporcje N:P:K. To może uniemożliwiać dopasowanie wielkości dawek P i K do aktualnej zawartości przyswajalnych form tych składników w glebie – w konkretnym gospodarstwie i na konkretnym polu oraz do wymagań pokarmowych konkretnej rośliny.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a