Jaja? Zdrowe – jedz, módl się... nie przesadź

Jaja? Zdrowe – jedz, módl się... nie przesadź

Wielkanoc bez jajek? Niemożliwa. Ale zjemy ich z pewnością więcej, niż nam się będzie wydawało. Bo przecież konsumujemy je nie tylko w ugotowanej postaci jako składnik święconki. Te „na twardo” są wbudowane w rozmaite pasztety, ale i galarty. A wielkanocnymi tradycyjnymi ciastami są nie tylko robione z udziałem jaj baby piaskowe i drożdżowe, ale też przede wszystkim naszpikowane żółtkami serniki. Jaj zjemy więc sporo. Ale czy mamy się tym przejmować?

Niekoniecznie, bo jajka nie są tak szkodliwe, jak się latami o nich pisało. Mają wiele cennych składników odżywczych.

Nie one są źródłem 

Naukowcy i konsumenci od dawna wiedzą, że jaja bogate są w cholesterol. Ale ci pierwsi powtarzają też od lat, że spożywanie jaj ma jedynie minimalny wpływ na poziom cholesterolu we krwi. A więc tego cholesterolu, o którym tyle się mówi i który ma wpływ na nasze zdrowie. Nieporównanie większy wpływ na tzw. zły cholesterol w naszych organizmach mają tłuszcze trans oraz tłuszcze nasycone. Jeśli więc musisz kontrolować cholesterol, jedz jaja bez obaw, ogranicz natomiast w te święta spożycie na przykład produktów seropodobnych, margaryny czy zabielaczy do kawy pełniących rolę śmietanki. Zamiast tego ostatniego do sernika wypij kawę z ekspresu albo zaparzoną w dzbanku i dodaj do niej prawdziwe mleko lub śmietanę.

Wiele pisano o szkodliwym wpływie jaj na serce. Okazuje się, że choroby serca powodują nie jaja, a raczej produkty, które im często w potrawach towarzyszą. Dotyczy to chociażby jaj na bekonie. Sód w boczku czy nasycone tłuszcze oraz tłuszcze trans użyte do usmażenia jaj dużo bardziej przyczyniają się do chorób serca.

Specjaliści są zdania, że większość zdrowych ludzi może ze spokojnym sumieniem zjeść jajko dziennie, albo też siedem jaj w ciągu tygodnia. Takie ilości można jeść bez ryzyka chorób serca. Co więcej, udowodniono, że tyle jajek w tygodniu może nawet zapobiegać niektórym rodzajom zawałów.

Zupełnie inaczej jednak przedstawia się sprawa z ludźmi chorującymi na cukrzycę. U tych chorych siedem jaj w tygodniu może zwiększać ryzyko chorób serca. Pamiętajmy – jedno duże jajo ma około 186 miligramów cholesterolu. Znajduje się on wyłącznie w żółtku. Jeśli rozważasz ilość jaj w twojej diecie, uwzględnij zalecane dzienne dawki cholesterolu. Jeśli jesteś osobą zdrową, możesz zjeść nawet 300 miligramów cholesterolu dziennie. To równowartość mniej więcej dwóch jaj. Jeśli jesteś cukrzykiem, ogranicz cholesterol do 200 mg dziennie.

Jest sposób dla amatorów jaj, którzy muszą ze względu na zdrowie ograniczać ich spożycie. To większy udział w potrawach białka jaja.

Jaja warte grzechu

Jest wiele powodów, by jaja jeść. Przede wszystkim są one bardzo cennym źródłem białka, w tym aminokwasów, które biorą udział w odbudowie tkanki mięśniowej. Są drugim, po mleku, źródłem leucyny – aminokwasu najistotniejszego w budowaniu mięśni.

Jeśli chcesz być jeszcze bardziej bystry, jedz jaja. Ich żółtka zawierają bowiem cholinę potrzebną do produkcji jednego z najistotniejszych neurotransmitterów, czyli substancji, którymi posługuje się mózg i układ nerwowy. Acetylocholina jest nazywana kluczem do pamięci.

Jaja to źródło witaminy K i D. Są one rozpuszczalne w tłuszczach, więc jajka są dobrym źródłem dobrze przyswajalnych ich wersji.

Jaja są niekosztowną tzw. superżywnością – są bogate w selen, luteinę i zeaksantynę. Zeaksantyna ma działanie m.in. antynowotworowe, a luteina – wpływa m.in. na hamowanie stanów zapalnych w ciele.

Jajka mają też związek  ze świątecznym ucztowaniem, ale nie chodzi tu o konsumowanie święconki, a raczej walkę ze skutkami przejedzenia. Jeśli zechcemy stracić kilka kilogramów, jaja wesprą dietę odchudzającą. Ze względu na dużą zawartość białka, działają sycąco w sposób szybki i na długo. Ponoć w ciągu 12 tygodni dieta niskowęglowodanowa, ale bogata w jajka, dawała redukcję masy nawet do 5 kilogramów. Na takie diety mogą sobie jednak pozwolić jedynie ci, którzy nie chorują na cukrzycę i nie mają problemów związanych z działaniem insuliny.

Co stanie się, jeśli dziennie spożyjemy jaj ponad normę? Uczuleni na jaja muszą z nich, niestety, zrezygnować. U zdrowych od większej ilości gotowanych jaj mogą pojawić się wzdęcia i gazy. U bardziej wrażliwych natomiast uczulenie – na przykład w postaci swędzenia skóry.

Karolina Kasperek

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii