Jak ustrzec się przed gryzoniami w chlewni?

Jak ustrzec się przed gryzoniami w chlewni?

Ochrona przed gryzoniami to jeden z elementów bioasekuracji, tak ważnej w obliczu przedostawania się do chlewni różnych zarazków, w tym wirusa afrykańskiego pomoru świń. Bioasekuracja jest najtańszym sposobem ochrony stad przed chorobami.

r e k l a m a

Pojawienie się myszy lub szczurów w chlewni może być przyczyną dużych strat. Nie chodzi tu tylko o zjadaną i zanieczyszczoną paszę, ale również uszkodzenie wyposażenia chlewni, a przede wszystkim choroby przenoszone przez gryzonie. Zagrożeniem wynikającym z ich obecności na fermie jest uszkadzanie instalacji (np. elektrycznej) czy urządzeń służących do karmienia zwierząt. Jednak główną szkodą wyrządzoną przez myszy i szczury jest roznoszenie chorób niebezpiecznych dla świń. Dlatego należy zrobić wszystko, aby zapobiec rozwojowi populacji gryzoni na terenie gospodarstwa.

Roznoszą choroby

Szczury i myszy stanowią ważny wektor szerzenia się chorób. Szczury mogą przemieszczać się nawet 3–4 km i przenosić wiele chorób groźnych zarówno dla zwierząt, jak i ludzi. Gryzonie przenoszą bakterie Escherichia coli, Salmonella, pasterelle, leptospiry, listerie, brucelle, wąglika, wirus choroby Aujeszkyego, grypy, wścieklizny, a także pasożyty włośnicy i toksoplazmozy.



Gryzonie są nie tylko roznosicielami chorób, ale mogą także uszkadzać wyposażenie w chlewni, dlatego należy przeprowadzać regularną deratyzację


Gryzonie przebywają w pobliżu gospodarstw, gdyż mają tam stały dostęp do pożywienia. Zwłaszcza jesienią obserwuje się wzmożoną ich migrację. Osiedlają się w budynkach, by przetrwać zimę. Dlatego deratyzacja przeprowadzona jesienią ma swoje uzasadnienie. W sprzyjających warunkach z jednej pary myszy (bez ich zwalczania) może powstać kilka tysięcy osobników w ciągu roku. W ciągu kilku miesięcy inwazja gryzoni może więc stać się wielkim problemem. Szczury mogą rocznie wydać do 6 miotów, a liczebność każdego może wynieść nawet kilkanaście osobników. Co gorsza, bardzo szybko są one gotowe do rozrodu. Przy braku działań deratyzacyjnych populacja gryzoni może więc w krótkim czasie osiągnąć bardzo duże rozmiary.

Metody deratyzacji

Tępienie gryzoni powinno odbywać się w sposób zorganizowany. Do najpopularniejszych metod walki z myszami w budynkach inwentarskich należą pułapki i gilotyny, które zabijają szkodniki. Nie są one drogie, ale też są mało skuteczne. Najłatwiejszym sposobem eliminowania szczurów jest metoda chemiczna, polegająca na wykładaniu preparatów, w skład których wchodzą substancje toksyczne dla gryzoni. Dostępne są preparaty w postaci granulatu, kostek, bloków czy saszetek z pastą.

Należy reagować natychmiast po dostrzeżeniu pierwszych śladów bytowania myszy lub szczurów. Jednak szczury w ramach strategii przetrwania stały się niezwykle nieufne wobec nieznanych sobie przedmiotów. Potrafią być bardzo ostrożne w podejściu do nowych pojemników z trucizną i nieznanego pożywienia, początkowo ich unikając lub pobierając jedynie niewielkie ilości, aż się nie upewnią, że są one bezpieczne. Zanim trutka zostanie zjedzona przez szczura, może więc upłynąć trochę czasu.



Lepszą metodą od pułapek jest stosowanie preparatów chemicznych, w skład których wchodzą substancje toksyczne dla gryzoni


Te szczury, które wcześniej bytowały na polach, łatwiej poddają się truciznom z uwagi na ich nieznajomość. Jednak szczury są zwierzętami inteligentnymi i po pewnym czasie są w stanie nauczyć się omijać zatrutą karmę. Kojarzą ją z padłymi osobnikami, które leżą w pobliżu lub na których ciele mogą wyczuć wyraźny jej zapach. W walce ze szczurami stawia się więc na zintegrowane metody zwalczania i zabezpieczenia.

Szczury są silnie zhierarchizowane i w przypadku pojawienia się nowego pokarmu, jakim jest zatruta karma, w pierwszej kolejności próbują go zwiadowcy. Gdyby trucizna zadziałała natychmiast (a to miało miejsce w przypadku starszych preparatów) pozostałe osobniki odebrałyby nowy pokarm jako zagrożenie i skuteczność takiego preparatu byłaby bardzo niska. Nowe preparaty działają z kilkudniowym opóźnieniem. Dzięki temu znaczna część populacji zdąży pobrać trutkę.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii