r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Rolnik oskarżą urzędników i geodetę o utratę części ziemi

Wiadomości Interwencja
Data publikacji 12.07.2020r.

– Kiedyś chłop na zagrodzie był równy wojewodzie. A jak teraz urzędnicy traktują? Szkoda gadać – uważa Józef Kropiwiec ze wsi Dawidy w powiecie parczewskim. Na potwierdzenie tych słów przedstawia swoje problemy z działką wynikłe z przeprowadzenia modernizacji ewidencji gruntów.

r e k l a m a

Poważne oskarżenia rolnika: praca "zza biurka" i działka mniejsza

Rolnik nie zgadza się z wynikami modernizacji ewidencji gruntów i budynków przeprowadzonej w ubiegłym roku w gminie Jabłoń przez Starostwo Powiatowe w Parczewie.

Firma z Krakowa, którą starostwo zatrudniło do przeprowadzenia modernizacji, wykonywała prace zza biurka, na podstawie fotomapy. Poza wyjątkowymi sytuacjami nie prowadziła pomiarów i wizji lokalnych w terenie – opowiada Józef Kropiwiec. – Nie wiem, czemu wybrano taką metodę, mogę się tylko domyślać, że jest tańsza i stosująca ją firma mogła dzięki temu zaoferować w przetargu na usługę niższą cenę. Jednak w efekcie dochodziło do dziwnych sytuacji.

Dwa w tę, dwa w tamtą

Rolnik opowiada, że w wyznaczonym dniu zjawił się w urzędzie. Przy przygotowanym stanowisku siedział pracownik Okręgowego Przedsiębiorstwa Geodezyjno-Kartograficznego w Krakowie, które przeprowadzało modernizację. Pokazywał zainteresowanemu poglądowy przebieg granic jego działki, bez żadnych punktów odniesienia. W przypadku niezaakceptowania którejś z granic stawała się ona granicą sporną.

Geodeta najpierw stwierdził, że uprawiam część działki sąsiada. Po kilku minutach, obróciwszy kartkę, oświadczył, że… to jednak sąsiad wszedł w moje pole – wspomina gospodarz. – Ta sprawa wyjaśniła się szybko, gorzej było z kolejną.

Geodeci stwierdzili, że należy przesunąć kilka działek o 2 m w kierunku północnym (w tym działkę, której współwłaścicielem jest nasz rozmówca).

Złe pomiary i potrzebna korekta

r e k l a m a

Kiedyś ponoć pomiary zostały źle wykonane i stąd ta korekta. Tyle że północna granica działki, której jestem współwłaścicielem, jest granicą stałą i została ustalona podczas scalenia przeprowadzonego jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku. Nie można jej przesunąć – uważa rolnik. – Kartkę można obrócić, działki się nie przemieszczają.

Z działki rolnika ubyło 7 arów

Nie zaakceptował takiego rozwiązania, w efekcie granice tej działki stały się spornymi. Ale ponieważ mimo jego sprzeciwu ustalenia geodetów zostały uznane za obowiązujące, rolnik uważa, że z jego działki w wyniku modernizacji ubyło około 7 arów, ponieważ od strony południowej powierzchnia się zmniejszyła, a od strony północnej powierzchni nie przybyło.

Józef Kropiwiec uważa, że łatwo sprawdzić, kto ma rację. Wystarczy przyjechać na tę konkretną działkę, zmierzyć jej szerokość od strony granicy północnej i pomnożyć przez długość.

Otrzymamy pomniejszoną powierzchnię działki. Dlaczego ani starostwo w Parczewie, ani przedsiębiorstwo z Krakowa nie chce tego zrobić? Przecież praca powinna być wykonana tak, żeby nikt nie miał do niej zastrzeżeń, a tak w tym przypadku nie jest – stwierdza rolnik.

Mniejsza działka to mniejsza jej wartość

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Koszulka damska Rolniczka - top agrar Polska

Koszulka damska Rolniczka - top agrar Polska

Płacisz tylko

29,00 zł

Cena regularna 39,00 zł

SPRAWDŹ
Nasz rozmówca przekonuje, że tak przeprowadzona modernizacja oznacza dla niego wymierne straty. Mniejsza powierzchnia działki to jej mniejsza wartość. W przypadku ewentualnej sprzedaży czy dzierżawy sporna granica utrudnia czy wręcz uniemożliwia zmiany własnościowe.

– A jeśli chciałbym sprawę „wyprostować”, muszę wynająć geodetę i zapłacić za to z własnej kieszeni – mówi pan Józef.

Rolnik pisał w tej sprawie do starostwa w Parczewie

Po długim oczekiwaniu dostałem odpowiedź, że jeśli w wydziale geodezji starostwa nie ma dokumentów potwierdzających moją wersję, firma wynajęta do przeprowadzenia modernizacji mogła tak postąpić. Ale są przecież stare wiarygodne mapy scaleniowe, które widziałem, bo udostępniono mi je w starostwie w zeszłym roku. Potwierdza to także geodeta mający uprawnienia do ustalania granic, z którym się konsultowałem – mówi pan Józef.

Urzędnicy nie kwapią się do przeprowadzenia pomiarów na miejscu

Rolnik nie rozumie, dlaczego ani firma prowadząca modernizację, ani starostwo nie chce doprowadzić do wizji lokalnej w terenie.

Urzędnicy ze starostwa, zamiast zwlekać miesiąc z odpowiedzią na moje pismo, mogliby podjechać na miejsce, daleko nie mają, wszystko wymierzyć i sprawa byłaby jasna. Tym bardziej że przecież w przypadku spornych kwestii, takich jak ta wspomniana wcześniej u sąsiadów, przeprowadzano wizję lokalną. I z tego, co się orientuję, ta firma geodezyjna powinna sporne sprawy wyjaśniać w terenie – stwierdza.

Starostwo odpowiada: działka się nie zmniejszyła

Co na to starostwo? Anna Tarasiuk, p.o. zastępcy kierownika Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Nieruchomościami, zapewnia, że procedura przeprowadzenia modernizacji przez starostę odbyła się zgodnie z obowiązującymi przepisami. „Działka (…) w wyniku przeprowadzonej modernizacji nie zmieniła swojej powierzchni i wynosi 2,61 ha. Taka sama powierzchnia działki (…) była wykazana w ewidencji gruntów przed przystąpieniem Starosty Parczewskiego do modernizacji. Nie jest więc prawdą stwierdzenie Pana Józefa Kropiwca o zmniejszeniu powierzchni jego działki. Nie jest też prawdą, jakoby w Starostwie Powiatowym w Parczewie znajdowały się dokumenty potwierdzające stanowisko Pana Kropiwca. Pan Józef Kropiwiec użytkuje działkę (…) niezgodnie z przebiegiem granic ewidencyjnych, które są ujawnione w dokumentach istniejących w Powiatowym Zasobie Geodezyjno-Kartograficznym. Dokładnie chodzi o południową granicę działki (…). Przebieg pozostałych granic działki (…) jest zgodny z użytkowaniem. Pan Józef Kropiwiec pomimo kilku krotnych wyjaśnień sprawy nie przyjmuje ich treści do wiadomości. Pan Józef Kropiwiec został pouczony, że wykonanie czynności wskazania w terenie przebiegu granic przedmiotowej działki (…) może być wykonane przez jednostki wykonawstwa geodezyjnego na zlecenie właściciela, wieczystego użytkownika, zarządcy” – czytamy w piśmie ze starostwa.

Krzysztof Janisławski
fot. K. Janisławski

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody