Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Setki hektarów gruntów rolnych zarasta chwatami i nie trafia do rolników. Dlaczego?

Artur Kowalczyk
Kategoria: Wiadomości
Setki hektarów gruntów rolnych zarasta chwatami i nie trafia do rolników. Dlaczego?
Wiadomości Interwencja
Data publikacji 02.10.2022r.

Setki hektarów ziemi rolnej leżą odłogiem na Dolnym Śląsku. Zamiast zboża rosną na nich chwasty, a ziemia ulega degradacji i mnożą się na niej groźne szkodniki. W gminie Świerzawa wstrzymano przetargi na 80 ha, ponieważ na części tej ziemi stanąć mają dwa słupy wysokiego napięcia.

KOWR nie chce dzierżawić gruntów?

Rolnicy chętnie wydzierżawiliby te grunty. Jednak wydaje im się, iż KOWR we Wrocławiu bardziej dba o chwasty na tych polach aniżeli o korzyści dla gospodarzy i budżetu państwa.

Tylko w rejonie Złotoryi to ponad 220 ha – wskazują rolnicy. Winą za taką sytuację obarczają dolnośląski KOWR. Przykładów potwierdzających taką tezę w tym rejonie gospodarzom nie brakuje. Mówią, że kolejne 85 ha gruntów zalega w ten sposób na terenie gminy Złotoryja w obrębie Jerzmanice Zdrój.

Koperty z ofertami na przetargu w tej sprawie miały być otwarte 28 lutego, a cała procedura zaczęła się jeszcze chyba w styczniu tego roku i tak ziemia czeka tam na gospodarza. A zamiast uprawy sieją się tam chwasty – mówi Wiesław Skop, rolnik z gminy Złotoryja.

r e k l a m a

Dwa słupy na drodze do przetargu

Ponad 80 ha ziemi marnuje się w ten sposób także na terenie gminy Świerzawa, gdzie jej przekazanie w drodze przetargu wstrzymano ze względu na decyzję wojewody dolnośląskiego. Mają tam stanąć dwa słupy wysokiego napięcia.

– Do wstrzymania przetargu na dzierżawę ziemi wykorzystano specustawę i grunt jest blokowany, choć dwa olbrzymie słupy nie zajmą 80 ha ziemi. Wystarczy hektar, może dwa na taką inwestycję. I KOWR nic w tej sprawie nie robi – relacjonuje Wiesław Skop.

Służby wojewody dolnośląskiego niestety nie są w stanie odpowiedzieć na proste pytania w tej sprawie. Chodzi o budowę linii elektroenergetycznej 400 kV Mikułowa – Świebodzice, która ma liczyć 106 km i zastąpi istniejącą od 50 lat linię 200 kV. W czasach gdy każdy kilowat prądu wyprodukowanego z własnych surowców jest bardzo ważny i pozwala uniezależnić nas od obcych jej źródeł, trudno podważać zasadność takiej modernizacji. Nie rozumiemy jednak, dlaczego dwa słupy wstrzymują przetargi na cały areał.

Problem dotyczy też kolejnych 100 ha na terenie miasta Złotoryja. Tam na jednej z części (18 ha) kilkanaście arów ma być przeznaczonych pod obwodnicę. Ten grunt jest wyłączony dla rolników i nie trafia do przetargów. Natomiast w gminie Proboszczów na 180 ha procedura przetargowa dawno została wstrzymana, choć rolnicy zdołali przekonać ministerstwo, żeby przekazać im grunty w użyczenie.

Tutaj jednak na drodze rolników stanął dyrektor KOWR we Wrocławiu, który miał powiedzieć, że nie podpisze się pod procedurą tego rodzaju przekazania, bo jest niezgodna z prawem – mimo ministerialnej zgody w tej sprawie.

Na początek użyczenie, a potem?

A ta wydaje się być jednoznaczna, gdyż takie możliwości są i wskazuje na nie resort rolnictwa, w którego piśmie czytamy: „W świetle przepisów Kodeksu cywilnego użyczenie jest umową, w której użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu, przez czas oznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy. KOWR w szczególnie uzasadnionych przypadkach zabezpiecza nierozdysponowane mienie ZWRSP, m.in. w formie użyczenia na podstawie przepisu art. 54 Ustawy z 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, zgodnie z którym w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego. Zastosowanie tej formy zabezpieczenia gruntów możliwe jest jedynie po uzyskaniu indywidualnej zgody Dyrektora Generalnego KOWR”.

W tego rodzaju sprawach zwykle KOWR zasłania się oczekiwaniem na sądowe wyroki, formalnościami. Każdy w urzędzie czuje się chyba bezpieczniej, jeśli nie podejmuje decyzji. Szkoda, że tak jest, a to boli przede wszystkim gospodarzy – wskazuje Krzysztof Szeliga, rolnik z gminy Pielgrzymka. – Myślę, że wyglądałoby to inaczej, gdyby dotyczyło ziemi prywatnego właściciela. Na pewno byłoby mu szkoda ziemi, która nie daje plonu.

Szczególnie w obecnym okresie, gdy żywność jest strategicznym surowcem, gdy jest na wagę złota, tak się postępuje z rolnikami, którzy chcą obsiewać ziemię i na niej pracować – komentuje Wiesław Skop. – Ale to nie tylko to, bo przecież obniża się kultura gleby w tak bezmyślny sposób zaniedbanej. To już są ugory, nie tylko chwasty się tam rozsiewają, ale także jest coraz więcej szkodników. To wszystko przenosi się na sąsiednie pola. Czy to nikogo nie interesuje? Dlaczego?

Wśród wielu tego typu przypadków pocieszające może być tylko to, że wspomniane 180 ha ziemi zamiast rozdysponować w formie przetargów dla rolników, przekazano do spółki Skarbu Państwa.

– W takich czy podobnych przypadkach łatwo przywołać do porządku rolnika indywidualnego, ale już przedsiębiorców wielkoobszarowych nie. A potem ziemia stoi odłogiem i zamiast dawać plon i pieniądze państwu, jest jedynie siedliskiem chwastów i szkodników – podkreśla pan Krzysztof.

Niestety, KOWR milczy mimo oficjalnej prośby o odpowiedź na pytania w tych sprawach. W ogóle nie zajął stanowiska na ten temat. Dlatego wydaje się, że rację mają tutaj rolnicy.

– Gdyby sprawę załatwiono choćby teraz, w ostatniej chwili, to może uda się rolnikom coś zasiać, ale jak wszystko się tak wlecze urzędowo, to możemy pozbyć się nadziei – uważa pan Wiesław.

r e k l a m a

Resztówki niszczeją

Wskazuje jeszcze na inny, wcale nie mniejszy problem z ziemią. Chodzi o tzw. resztówki, czyli bardzo małe, niewielkie kawałki gruntów, liczące czasami kilkanaście czy wręcz kilka arów ziemi, które znajdują się w sąsiedztwie gospodarstw rolnych. Za ich miedzą. One też mogłyby być użytkowane. Jednak z ich przekazaniem KOWR także ma problem i one również leżą, niszczejąc, porastając chwastami i przekształcając się w ugory.

Z ostatnich danych KOWR wynika, że na Dolnym Śląsku Oddział Terenowy KOWR ma do rozdysponowania ponad 28 tys. ha ziemi. W przypadku innych oddziałów to przeważnie kilka czy kilkanaście tysięcy.

Jakie jest stanowisko Dolnośląskiego Oddziału KOWR? 

Poniżej przedstawiamy stanowisko KOWR przesłane przez Karolinę Gaweł, rzeczniczkę prasową Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa:

W roku 2021 w ramach wyłączeń 30% areałów użytków rolnych zostały przejęte do Zasobu WRSP 84 ha użytków rolnych, na które został rozpisany przetarg ograniczony ofert pisemnych na dzierżawę. W dniu 23 czerwca 2022 r. przetarg został rozstrzygnięty i wyłoniono kandydatów na dzierżawę nieruchomości. Jedna z działek o powierzchni około 11 ha objęta jest postępowaniem administracyjnym ws. wydania decyzji o pozwolenie na realizację inwestycji w zakresie budowli przeciwpowodziowych – budowa suchego zbiornika przeciwpowodziowego na rzece Kaczawa.

Pozostałe 125 ha z 220 ha Zasobu WRSP stanowi 366 działek o średniej powierzchni 0,4 ha rozproszonych po całym terenie gminy Złotoryja. Ponadto, pragnę podkreślić, że przetargi ograniczone ofert pisemnych na dzierżawę nieruchomości wymagają znacznego zaangażowania pracowników KOWR i są czasochłonne. Oddział KOWR we Wrocławiu organizuje najwięcej takich przetargów w skali całej Polski. W części dotyczącej zapytania o użyczenie gruntów rolnikom chętnym do ich użytkowania uprzejmie wyjaśniam, że Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w piśmie z 28 kwietnia 2022 r. skierowanym do Dyrektora Generalnego KOWR uznał za słuszne w pierwszej kolejności podejmowanie działań zmierzających do pełnego zagospodarowania nieruchomości rolnych ZWRSP, zapewniającego ciągłość prowadzenia racjonalnej produkcji rolnej zgodnie z zasadami dobrej praktyki rolniczej. Natomiast zwrócił uwagę, że użyczenie jest szczególną for[1]mą zagospodarowania nieruchomości ZWRSP, która może być stosowana ze względu na wyjątkowe okoliczności czy też realizację zadań wynikających z polityki państwa. Dyrektor Generalny upoważnił dyrektorów KOWR do użyczania nieruchomości rolnych ZWRSP, które nie zostały lub nie mogą być rozdysponowane zgodnie z art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 19.10.1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, m.in. z uwagi na brak zainteresowania nabyciem lub dzierżawą pomimo podejmowanych przez Oddziały prób ich rozdysponowania. Udostępnienie gruntów do korzystania w formie użyczenia, odbywa się na wniosek okolicznych rolników albo byłych pracowników PGR zamieszkujących w pobliżu takiej nieruchomości, w terminach pozwalających na rolnicze wykorzystanie w obecnym sezonie gospodarczym.

Biorąc powyższe pod uwagę, Oddział zobowiązany jest do realizowania powyższego zadania.

Do Oddziału KOWR we Wrocławiu wpływały wnioski rolników o użyczenie gruntów rolnych, które były weryfikowane i zgodnie z wytycznymi realizowane, nie zmienia to jednak faktu, że podstawowym i najważniejszym sposobem rozdysponowania są przetargi i wynikające z ich warunków długoterminowe umowy dzierżawy, dające najlepszą gwarancję użytkowania dla rolników”.

 Jakie jest stanowisko Wojewody Dolnośląskiego?

O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy także Wojewodę Dolnośląskiego. Poniżej odpowiedzi jaką uzyskaliśmy z Biura Prawsowego Wojewody:

Działka 174/1 AM 2 obręb Sędziszowa gmina Świerzawa objęta jest decyzją Wojewody Dolnośląskiego Nr I-Pe-47/21 z dnia 14 lipca 2021 r. dla lokalizacji strategicznej inwestycji w zakresie sieci przesyłowej pn.: „Budowa linii 400 kV Mikułowa – Świebodzice”.

Na mocy niniejszej decyzji w celu zapewnienia prawa do wejścia na teren nieruchomości dla prowadzenia budowy ww. strategicznej inwestycji w zakresie sieci przesyłowej, wynikającego z art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych Wojewoda Dolnośląski ograniczył na rzecz Polskich Sieci Elektroenergetycznych SA z siedzibą w Konstancinie-Jeziornie sposób korzy[1]stania z nieruchomości stanowiącej działkę nr 174/1 AM2 obręb Sędziszowa wyłącznie w pasie technologicznym.

To oznacza, że przez obszar działki 174/1 przebiegać będzie projektowana linia 400kV Mikułowa – Świebodzice, od której wyznaczono pas technologiczny o szerokości 70 m, tj. 2 razy po 35 m od osi linii. Ponadto na działce prócz nadziemnych przewodów mają zostać posadowione 2 konstrukcje wsporcze linii (słupy i fundamenty słupów)

Jednocześnie informuję, że od decyzji Nr I-Pe-47/21 wpłynęły odwołania, które przekazano organowi II instancji do rozpatrzenia.

Tym samym decyzja nie ma jeszcze waloru ostateczności, a Ministerstwo Rozwoju i Technologii wyznaczyło termin na rozpatrzenie sprawy na 12 września 2022 r. Na dzień sporządzenia notatki Wojewoda Dolnośląski nie został poinformowany o rozstrzygnięciu bądź ewentualnym nowym terminie na rozpatrzenie sprawy.

Artur Kowalczyk
fot. A. Kowalczyk

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a