Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Czy rolnicy odstawiający mleko wytrzymają przy tak szybko rosnących kosztach produkcji?

Ireneusz Oleszczyński
Kategoria: Polskie mleko
Czy rolnicy odstawiający mleko wytrzymają przy tak szybko rosnących kosztach produkcji?
Polskie mleko Rynek mleka
Data publikacji 10.02.2022r.

Jeszcze do niedawna wielu hodowców bydła zakładało systematyczne rozwijanie produkcji mleka, która zapewniała opłacalność i stabilizację dochodów. Niestety, obserwowany drastyczny wzrost kosztów powoduje, iż coraz częściej producenci – wśród nich także Andrzej Chociej – zadają sobie pytanie jak długo jeszcze wytrzymają.

Piętrzące się problemy hodowców bydła

Do niedawna nasze stado liczyło ponad 200 sztuk bydła, w tym ok. 100 krów dojnych. Niestety, część stada (kilkanaście opasów) musiałem zlikwidować, a główną przyczyną były przede wszystkim powtarzające się w ostatnich latach susze, uniemożliwiające zgromadzenie wystarczającej ilości pasz objętościowych. Duże straty w uprawach wyrządza nam też zwierzyna, głównie dziki, niszczące nawet 20% zasiewów. Coraz poważniejszym problemem stają się też wilki. 3 lata temu, w ciągu miesiąca zagryzły na pastwisku 9 jałowic i buhaja – mówi Andrzej Chociej, który hodowlę bydła mlecznego rozpoczynał w 1996 r. od kilku krów i 60 ha.

r e k l a m a

Problemy z duńskimi pierwiastkami

r e k l a m a

Dla gospodarstw mlecznych w tamtym okresie priorytetem było podnoszenie wydajności mlecznej, dlatego też gospodarz zakupił 60 pierwiastek z duńskich obór.

Mieliśmy z nimi sporo problemów. Przebywały bowiem w innych warunkach klimatycznych, były żywione innymi paszami, potrzebowały sporo czasu, by się zaaklimatyzować, choć nie wszystkim się to udało – wspomina pan Andrzej.

Stado Chociejów nie jest objęte oceną użytkowości mlecznej, dlatego hodowcy trudno jest dokładnie ocenić średnią wydajność stada, jednak szacuje, iż jest to ok. 8 tys. kg mleka od sztuki. – Nigdy nie dążyłem do osiągania rekordowych wydajności, zdecydowanie wolimy doić mniej, a dłużej. Dzięki temu nasze krowy często znajdują się w 6 laktacji – mówi hodowca, podkreślając jednak jak bardzo ważna w tej kwestii jest jakość stosowanych pasz.

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Elita – roczna prenumerata

Elita – roczna prenumerata

Płacisz tylko

89,00 zł SPRAWDŹ

Stado powstało w oparciu o zakupione w Danii jałówki

  • Stado powstało w oparciu o zakupione w Danii jałówki

  • Podczas modernizacji obór wykonane zostały stoły paszowe umożliwiające zadawanie pasz w technologii TMR

Lucerna zamiast drogiej śruty sojowej

Jak wspomniałem, ostatnie lata nie sprzyjają, przynajmniej w naszym gospodarstwie, sporządzaniu odpowiedniej ilości wysokiej jakości pasz. W celu ich zabezpieczeni planujemy zwiększyć areał użytków zielonych i założyć lucerniki, by początkowo ograniczyć, a docelowo wyeliminować stosowanie drogiej śruty sojowej.

Bez wozu paszowego spada wydajność mleczna krów

Zwierzęta w gospodarstwie Chociejów przebywają w uwięziowych żelbetonowych, wybudowanych w latach 70. oborach, w których większość pracy wykonuje się ręcznie. Część obór został zmodernizowana, dzięki czemu powstały w nich stoły paszowe umożliwiające zadawanie pasz w technologii TMR. Od 15 lat gospodarz wykorzystuje w tym celu wóz paszowy firmy Sano, o poj. 14 m³, w którym mieszana jest: kiszonka z kukurydzy, sianokiszonki wykonywane z mieszanek traw z koniczyną lub lucerną oraz pasze treściwe sporządzane w gospodarstwie wraz z niezbędnymi dodatkami.

Ostatnio zdarzają się problemy z leciwym już wozem paszowym i często zadajemy pasze wymieszane ręcznie. Efektem tego jest spadająca wydajność mleczna na skutek sortowania. Na szczęście niebawem wóz zostanie wyremontowany – informuje hodowca.

Dój w gospodarstwie pana Andrzeja odbywa się za pomocą dojarki przewodowej firmy DeLaval. Niestety, w jednej z obór nadal wykorzystywana jest dojarka konwiowa ponieważ hodowcy ciężko jest wygospodarować wolne środki, by zainstalować w niej kolejną dojarkę przewodową. Gospodarz zapytany o plany na przyszłość, po chwili zastanowienia odpowiedział.

Jak długo producenci mleka są w stanie wytrzymać spadającą opłacalność produkcji mleka?

Do niedawna marzyła się nam nowa, wolnostanowiskowa obora z halą udojową lub robotami. W znaczny sposób ułatwiłaby nam pracę przy zwierzętach i produkcji mleka, bo z tym kierunkiem nadal wiążemy przyszłość naszego gospodarstwa. Niestety, niska opłacalność produkcji mleka, ciągle rosnące koszty produkcji oraz brak stabilizacji powoduje, że pozostajemy przy tym co mamy. Otwarte pozostaje tylko pytanie: jak długo wytrzymamy? W najlepszym przypadku wychodzimy na zero, a zwykle jesteśmy „pod kreską”.

  • Andrzej Chociej, wspólnie z żoną Dorotą prowadzi 250-hektarowe gospodarstwo mleczne we wsi Krzysztoforowo (gmina Sidra). Około 50 ha przeznaczane jest pod uprawę kukurydzy, zarówno na kiszonkę, jak i ziarno. Blisko 60 ha zajmują trwałe i zakładane na gruntach użytki zielone, na 50 ha uprawiane jest żyto konsumpcyjne, kilka hektarów zajmuje uprawa koniczyny. Pozostały areał obsiewany jest owsem i mieszankami zbożowymi. Roczna produkcja mleka, przekraczająca 700 tys. litrów sprzedawana jest do Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol w Grajewie – oddział w Sokółce.

Ireneusz Oleszczyński
Zdjęcia: Ireneusz Oleszczyński

Artykuł ukazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 06/2022 na str. 52. Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR:  Zamów prenumeratę.

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a