Dzwonek Letnia promocja - Czytaj za 1 zł Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Nikt się nie spodziewał załamania na rynku mleka

Nikt się nie spodziewał załamania na rynku mleka
Polskie mleko Wiadomości z branży
Data publikacji 29.04.2020r.

Średnia cena białego surowca w lutym wynosiła 1,37 zł/l, podobnie jak miesiąc wcześniej. Jeszcze w lutym nie przewidywano istotnych obniżek, a duża część producentów optymistycznie patrzyła na sytuację w branży.

Pozostało 0% artykułu.
Więcej przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Masz już prenumeratę lub dostęp?

Możesz już teraz kupić dostęp do wszystkich treści lub do wybranego artykułu

Kup dostęp Kup ten artykuł za 3,69 zł Kup ten artykuł za 0 złpo wyrażeniu zgód

r e k l a m a

Nikt nie spodziewał się załamania rynku mleka

Owszem, problemów nie brakowało, chociażby ze względu na otoczenie rynkowe, w jakim funkcjonują spółdzielnie mleczarskie, gdzie jednym z ciągłych problemów jest duży udział w rynku sieci handlowych czy wahania kursów walut. Prowadzone były inwestycje na dużą skalę, a część firm zanotowała rekordowe obroty. Kilka spółdzielni nie redukowało znacząco ceny po wypłacanych tradycyjnie w okolicach nowego roku premiach. Występujące spadki cen tłuszczu mlecznego rekompensowane były wzrostem cen proszków mlecznych. Ubiegły rok był również rekordowy pod względem ilości wyprodukowanego w gospodarstwach surowca, a polscy producenci umocnili swoją pozycję wśród krajów unijnych. Owszem, w tym roku wzrosły znacząco koszty produkcji i przetwórstwa mleka – koszty energii, pracy, opakowań czy też gospodarki odpadami. Powszechna była opinia, że 2020 rok będzie gorszy od poprzedniego, ale tylko nieco gorszy. Nikt się nie spodziewał załamania.

Brak eksportu do Chin pierwszym ciosem dla polskich przetwórców

Pierwszym dużym ciosem dla handlu artykułami spożywczymi było niemal całkowite odcięcie Chińskiej Republiki Ludowej. Jeszcze na przełomie lutego i marca polscy eksporterzy nabiału mieli problemy z ustaleniem miejsca, w jakim znajduje się ich towar, który jak się okazywało, leżał nierozładowany w chińskich portach. Nadmienić należy, że wg raportów OECED-FAO Chiny w 2019 roku zaimportowały 1/5 globalnego eksportu mleka i jego przetworów. Był to największy odbiorca nowozelandzkiej Fonterry, a także Unii Europejskiej jako całości (23,8% w strukturze eksportu łącznie z udziałem Wielkiej Brytanii).

O ile polski eksport do Chin w przypadku produktów mleczarskich wynosił zaledwie 4,5% całkowitego eksportu (15% w eksporcie poza UE), to na rynki wspólnotowe wysyłano już znacznie więcej. Polskie produkty trafiały do większości państw europejskich i oprócz Niemiec czy Holandii, stałymi kierunkami eksportu były także Włochy, Grecja czy kraje bałkańskie. Wprawdzie eksport do Chin i innych krajów azjatyckich położonych w regionie już ruszył. Uwagę należy zwrócić na fakt, iż nie jest on już tak opłacalny jak wcześniej, ze względu na znacznie większe koszty transportu.

Zamknięcie działalności restauracji i hoteli kolejnym poważnym problemem branży mleczarskiej

Dużo większym problemem związanym z rozprzestrzenieniem się koronawirusa w Europie stało się zamknięcie działalności restauracji i hoteli. W ciągu kilku dni niemal w całej Europie wykluczono z rynku istotny kanał dystrybucji, jakim była HoReCa. Warto przypomnieć niemałe zamieszanie, jakie spowodowała wiadomość o zaprzestaniu odbioru mleka od dostawców luźno związanych z Okręgową Spółdzielnią Mleczarską w Bieruniu, która specjalizowała się w tym kanale dystrybucji. Oznaczało to dla niej całkowite wykluczenie z rynku, podczas gdy jeszcze na początku roku jej zarząd planował znaczne inwestycje, a sama firma była jednym z najbardziej rentownych przedsiębiorstw wśród producentów nabiału. Co istotne, spółdzielnia nie zaprzestała odbioru od swoich członków.

Straty w związku z decyzją o „lockdownie’’ – czyli polityce zamknięcia z powodu koronawirusa – poniosły wszystkie firmy zajmujące się produkcją nabiału. Zarówno te większe, które jak Spółdzielnia Mleczarska MLEKPOL dostarczały znaczące wolumeny tzw. mleka szkolnego, jak i te mniejsze, dla których sprzedaż do szkół, szpitali, jednostek wojskowych czy lokalnych sklepów była znaczącym źródłem dochodu. Przykładów można podawać wiele, ale przytoczmy tu chociażby Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Stalowej Woli, która wystosowała apele, aby mieszkańcy miasta i okolic kupowali jej produkty jako lokalnego producenta.

Epidemia koronawirusa wpłynęła na wybory konsumentów

r e k l a m a

Po ogłoszeniu zamknięcia szkół i przedszkoli, Polacy tłumnie ruszyli na zakupy, jednak ten stan trwał zaledwie tydzień, po którym nastroje do gromadzenia zapasów uspokoiły się. Bardzo szybko zmieniły się też nawyki zakupowe a zamiast nowości rynkowych, konsumenci zaczęli wybierać produkty tradycyjne, czyli masło, śmietanę i sery oraz te o przedłużonym terminie do spożycia jak mleko UHT.

W całej Europie spadają ceny skupu mleka

Problemy z eksportem produktów związane z logistyką odcięcia państw będących do tej pory rynkami zbytu, połączone ze spadkiem chęci do zakupów przez konsumentów oraz zamknięcie restauracji (zaznaczmy, że w krajach takich jak Hiszpania, Włochy czy Portugalia więcej posiłków spożywa się poza domem), spowodowało globalne wychłodzenie całego rynku mleka. W ślad za tym poszły już pierwsze obniżki cen płaconych dostawcom za skupowany od nich surowiec, co szczególnie boleśnie odczuwają państwa eksportujące znaczną część produkcji. W przypadku Polski jest to ponad 35% mleka wyprodukowanego w gospodarstwach, ale udział ten w Danii, Niemczech czy Holandii jest znacznie wyższy.
W Polsce jako pierwsi ceny obniżyli ci, którzy produkują wyroby masowo jak mleko w proszku, serwatka czy masło w blokach, czyli OSM Koło, OSM Radomsko, ale również mniejsze firmy jak OSM Końskie, MLEKOMA, Reny Picot, OSM Łapy czy też Zakład Mleczarski Bromilk w Brodnicy. Obniżki wynosiły w tych przypadkach nawet do 10 groszy na litrze surowca, z wyjątkiem Brodnicy – 22 grosze na litrze. Obniżki cen skupu mleka o 4 grosze zapowiedziała nawet SM Mlekovita, która i tak po tej obniżce będzie miała jedną z lepszych cen w kraju. Ale naszym zdaniem, pod koniec kwietnia i w maju dojdzie do następnej fali obniżek i na pewno znajdą się też takie firmy, które po raz drugi obniżą ceny skupu mleka. Owszem, kilka spółdzielni będzie grało na przeczekanie i weźmie koszty spadku cen zbytu na swoje barki, nie ruszając cen skupu. Ale takie działanie niewątpliwie osłabi kondycję ekonomiczną danej spółdzielni i np. zahamuje na pewien czas procesy inwestycyjne. Naszym zdaniem, do obniżek cen dojdzie nawet w takich spółdzielniach jak OSM Piątnica, SM Mlekpol, SM Ryki, OSM Włoszczowa czy też OSM Giżycko. Ale najgorzej będzie w grupach producenckich oraz w tzw. spółdzielniach  skupowych.

Informacje o obniżce o 8 gr, która nastąpiła od połowy kwietnia, otrzymali również rolnicy współpracujący z międzynarodowym koncernem mleczarskim Lactalis (posiadającymi swój główny zakład w Siemiatyczach). 

Spadają ceny mleka przerzutowego

Bardzo szybko spadły ceny mleka przerzutowego (80–90 gr za litr mleka pełnego), które dla wielu firm stanowiły znaczny udział w ich przychodach. Spowodowało to obniżki niejednokrotnie bardziej bolesne niż w przypadku zakładów eksportowych – sięgające nawet 25 groszy (Intermilk). Pierwsze obniżki dotknęły zakłady zajmujące się produkcją serów np. OSM Sierpc – około 5 groszy a CEKO w Goliszewie nawet o ok. 30 groszy.  Jednak cena w Sierpcu nadal należy do najwyższych w kraju. Ale już dziś wiadomo, że większość firm produkujących głównie sery dojrzewające wypracowuje straty, w związku z czym w przyszłym miesiącu można spodziewać się znacznej korekty cen. Istotny wpływ na ten fakt ma odcięcie rynków europejskich, gdzie eksportowano półprodukty oraz odcięcie rynku włoskiego, w efekcie czego w Europie powstają ogromne nadwyżki serów.

W obecnej chwili kryzys nadprodukcji wyjątkowo mocno daje o sobie znać zarówno światowemu, jak i polskiemu mleczarstwu, a bieżąca produkcja towarów o dłuższym terminie przydatności, jak mleko w proszku czy sery, zaczyna trafiać do magazynów, a nie do konsumentów. Lada chwila można spodziewać się ofert sprzedaży serów dojrzewających zza naszej zachodniej granicy. Obecnie ceny koncentratu mleka odtłuszczonego 35% zaczynają się od 1000 za tonę, a w połowie lutego ta cena wynosiła powyżej 2300 euro. Niestety, nie należy spodziewać się w najbliższym czasie polepszenia sytuacji, tym bardziej, że wiele prognoz przewiduje spadki cen mleka pełnego przerzutowego do poziomu 40–50 gr/l (obecnie ok. 80–90 gr/l).

Kiedy dojdzie do interwencji na rynku mleka?

Większość państw europejskich zaczęło apelować o interwencję na rynku mleka. Wydaje się ona konieczna ze względu na specyfikę narastającego kryzysu; nie jest to kwestia zmian koniunkturalnych, jakie okresowo występowały na tym rynku, ale ma on związek z, miejmy nadzieję, czasowym odcięciem rynków zbytu.

Premier Nowej Zelandii oraz tamtejszy minister finansów prowadzą serię spotkań z bankami w celu zabezpieczenia linii kredytowych, na wypadek kryzysu mogącego uderzyć w tamtejsze rolnictwo. Jak już zostało wspomniane, Chiny są głównym odbiorcą nowozelandzkich produktów mleczarskich, jednak nie tylko w postaci proszków mlecznych czy odżywek dla dzieci, ale również w kategorii produktów świeżych. Sprzedaż tych ostatnich w znacznym stopniu zmalała ze względu na małą liczbę gości w hotelach i zmniejszony ruch turystyczny w Państwie Środka.
W podobnej sytuacji znajduje się Australia, która w 2019 roku wysłała do Chin 245 000 ton produktów mleczarskich. Z prośbą o pomoc w postaci wsparcia finansowego wystąpili również brytyjscy farmerzy, którzy ucierpieli ze względu na obniżki cen związane z ograniczeniem rynków zbytu. Do dostawców zaczynają docierać informacje o możliwości wstrzymywania odbioru mleka z ich gospodarstw. Część z nich, jak to miało już miejsce w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, zaczyna wylewać mleko. Trwają poszukiwania alternatywnych sposobów zagospodarowania białego surowca, takich jak skierowanie go do biogazowni lub na skarmianie trzody chlewnej (pomoc w tym przypadku zaoferowało Zrzeszenie Producentów Świń – UK National Pig Association; NPA). Francuskie stowarzyszenia producentów nabiału nawołują do ograniczania produkcji mleka o 5%. Zaproponowano też stworzenie funduszu solidarnościowego, którym rekompensowano by straty poniesione w wyniku epidemii. Kraje Europy Zachodniej biorą te apele raczej serio i wydają się zdawać sprawę z występującego zagrożenia. Gorzej niestety z nierychliwymi brukselskimi biurokratami. Obecną sytuację gospodarstw produkujących mleko, chyba niezbyt dobrze obrazują sobie sieci handlowe. Przed świętami wielkanocnymi mieliśmy do czynienia z licznymi promocjami a tuż po nich z promocjami poświątecznymi.

Apel Waldemara Brosia do Jana Krzysztofa Ardanowskiego

W Polsce skierowano już apele o uruchomienie skupu interwencyjnego masła a nade wszystko odtłuszczonego mleka w proszku. 24 marca prezes KZSM Waldemar Broś skierował w tej sprawie pismo do ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Przypomnijmy, że KZSM postulował w imieniu spółdzielczości mleczarskiej, aby Agencja Rezerw Materiałowych wykupiła z przeznaczeniem na zapasy strategiczne określone ilości masła i odtłuszczonego mleka w proszku, stabilizując tym sposobem rozchwiany rynek artykułów mleczarskich. Znakomita większość produkowanego w naszym kraju odtłuszczonego mleka w proszku trafia na eksport. Cena tego produktu spadła w krótkim czasie o około 30 procent. Trzeba pamiętać, że spora część nadwyżek mleka jest proszkowana, gdyż jest to najłatwiejsza i najtrwalsza forma przechowywania białka. Ale tylko uruchomienie mechanizmów interwencyjnych może sprawić, że będzie miało to ekonomiczny sens i nie będzie obciążeniem dla zakładów przetwórczych oraz gospodarstw nastawionych na produkcję mleka.

Krzysztof Wróblewski i Artur Puławski
Zdjęcie: Pixabay

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody