Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Czy Hiszpanie zaleją unijny rynek wieprzowiną?

Magdalena Szymańska
Kategoria: Rynki rolne
Czy Hiszpanie zaleją unijny rynek wieprzowiną?
Rynki rolne Rynki żywca
Data publikacji 02.12.2021r.

Pomimo spadku cen wieprzowiny Hiszpanie nie zamierzają spowalniać tempa rozwoju produkcji żywca wieprzowego. Jak zapowiada Miquela Àngel Bérges, dyrektor generalny Mercolleida, w wywiadzie udzielonym AgraEurope, w 2022 roku spodziewany jest dalszy wzrost zintegrowanej produkcji trzody chlewnej. Hiszpania chce wykorzystać spodziewany spadek produkcji w Europie Środkowej i Północnej do zwiększenia własnego udziału w unijnym rynku.

r e k l a m a

W Hiszpani produkcja żywca wieprzowego wzrasta

W ciągu ostatnich dziesięciu lat produkcja żywca wieprzowego w Hiszpanii rosła silniej niż w jakimkolwiek innym unijnym kraju. Tempo wzrostu było wyższe nawet niż u takich światowych świńskich gigantów, jak Brazylia czy USA. W latach 2010–2020 Hiszpanie zwiększyli pogłowie świń o 6,7 mln świń (27%) do 31,4 mln sztuk, a produkcja wieprzowiny wzrosła prawie o 50% – do 5 mln ton. Tym samym kraj ten urósł do rangi trzeciego producenta wieprzowiny na świecie. W maju br. w porównaniu z majem 2020 roku tamtejsze gospodarstwa trzodowe zwiększyły pogłowie świń o ponad 1 mln do 32,41 mln sztuk. W tym roku, najprawdopodobniej pierwszy raz, ubojowi zostanie poddanych 58 mln świń, a produkcja wieprzowiny wzrośnie o 4% do 5,2 mln ton.

Tempo nadal szybkie

Jak zaznacza Miquela Àngel Bérges, w ostatnich latach hiszpańscy producenci mięsa znacznie zwiększyli swoje możliwości ubojowe i chłodnicze oraz rozszerzyli swoją działalność na zagranicznych rynkach, co spowodowało gwałtowny wzrost eksportu. Zacieśniła się też współpraca pomiędzy producentami trzody z przedsiębiorstwami paszowymi oraz ubojniami, co przyczyniło się do umocnienia całego sektora, a to przyciąga również inwestorów zagranicznych, takich jak włoska Grupa Pini lub koncern niemiecki Tönnies, który planuje budowę ogromnej rzeźni w miejscowości Calamocha w Aragonii. Rzeźnia ma ubijać dziennie 10 tys. świń, a jej budowa ruszy w pierwszej połowie 2022 roku.

Blisko połowa z tego poszłą na eksport

W pierwszej połowie br. Hiszpanie sprzedali na eksport około połowy wyprodukowanej wieprzowiny, z czego około 70% wyjechało do Chin. Ze względu jednak na to, że Państwo Środka dąży do ograniczania eksportu i obniżenia cen wieprzowiny, cena świń przeznaczonych do uboju na giełdzie Mercolleida spadła od końca czerwca o jedną trzecią, podczas gdy koszty energii i paszy znacznie wzrosły. Pomimo jednak tego, jak przekonywał AgraEurope Miquel Àngel Bérges, Hiszpania nie spodziewa się spadku produkcji żywca wieprzowego. Co więcej, ze względu na zatwierdzone już plany operacyjne produkcja wzrośnie – o ile, zależeć będzie od rozwoju sytuacji cenowo-kosztowej. Jak przekonuje dyrektor Mercolleida, Hiszpania chce wykorzystać kryzys, jaki w produkcji żywca wieprzowego wystąpił w Europie Północnej.

Bérges z optymizmem patrzy też ciągle na rynek chiński. W jego opinii w przyszłym roku Chiny będą ponownie importować więcej wieprzowiny, ponieważ ich własna produkcja spada, ale w perspektywie średnioterminowej Państwo Środka stanie się prawdopodobnie bardziej rynkiem zbytu dla produktów ubocznych, takich jak podroby, głowy, nogi. Aby uniezależnić się od chińskiego eksportu, Hiszpanie będą więc próbowali coraz silnej zaistnieć na innych rynkach eksportowych, w tym również północnoeuropejskich, gdzie produkcja żywca wieprzowego spada. Hiszpanie chcą też skupić się na rynkach Ameryki Środkowej i Południowej oraz Afryki i utrzymać pozycję w Azji Południowo-Wschodniej.

Sposób na wyludnione wsie

Zastanawiające jest, jak w kraju, który czerpie ogromne zyski z turystyki, możliwa jest taka ekspansja produkcji wieprzowiny. Bérges zwraca uwagę, iż rozwój samej produkcji oraz uboju napotyka coraz większy opór ekologów i obrońców praw zwierząt, a jeszcze niedawno nie było z tym żadnego problemu. Między innymi dlatego sektor nie ma już możliwości rozwoju w regionie Katalonii, gdzie koncentruje się około 40% uboju trzody chlewnej, i przenosi się na zachód do prowincji Huesca (tam latem 2019 roku otworzył nową rzeźnię Pinii) lub Saragossa w Aragonii. Są to regiony mniej zamieszkane. Ale i tam rośnie już presja ze strony ekologów i obrońców praw zwierząt. Z drugiej strony gospodarstwa rolne i ubojnie są również ważne dla utrzymania lokalnej gospodarki i przeciwdziałania odpływowi ludności z obszarów wiejskich. Jeśli spojrzy się na lokalne serwisy internetowe, można znaleźć tam szereg informacji, na przykład na temat tego, jak Calamocha przygotowuje się infrastrukturalnie do powstania na jej terenie zakładu Tönnies. Czytamy tam m.in., iż rada miasta planuje prace wodociągowe, zwiększenie podaży mieszkań i wzmocnienie dostaw energii elektrycznej. Z kolei minister edukacji zapowiedział, że jego wydział rozpoczyna parce w celu rozbudowy lokalnej szkoły publicznej, a ministerstwo zdrowia już planuje przeniesienie ośrodka zdrowia do nowej siedziby, która będzie w stanie obsłużyć więcej pacjentów.

Ten entuzjazm jest bardzo zastanawiający, tym bardziej że ciągle słyszy się o bardzo trudnych warunkach pracy, jakie oferuje ten niemiecki koncern u siebie w kraju. Pewnie i dlatego, nie tylko z powodu koronawirusa, brakuje tam rąk do pracy, a zastoje w rzeźniach, poza oczywiście problemami z eksportem z powodu ASF, znajdują się na liście barier blokujących wzrost ceny skupu żywca wieprzowego w Niemczech.

Z drugiej strony, sektor trzody chlewnej ma kluczowe znaczenie w gospodarce Hiszpanii. Według danych tamtejszego resortu rolnictwa odpowiada on za około 14% produkcji rolnej i 40% zwierzęcej.

Chiny rozdają karty

r e k l a m a

Hiszpanie nieustannie zwiększają pogłowie loch hodowlanych, ale ciągle w momentach niedoboru posiłkują się prosiętami z importu. Jednym z głównych dostawców są Niderlandy, wcześniej były to również Niemcy. Warto dodać, iż to właśnie Niemcy, zanim pojawiły się u nich problemy z ASF, były głównym odbiorcą duńskich prosiąt. Potem wyprzedzili ich Polacy. Obecnie, ze względu na spadek popytu na prosięta z obu krajów, Dania ogranicza stada hodowlane.

Dane o pogłowiu loszek hodowlanych, w tym pokrytych oraz niepokrytych, wskazują, iż rozwój produkcji prosiąt zostanie w najbliższej przyszłości ograniczony. Już na początku października bieżącego roku, w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku, liczba zwierząt poniżej 20 kg była o 1% niższa, a od 20 kg do 50 kg o 0,6% niższa. W pierwszych trzech kwartałach 2021 roku sprzedaż zagraniczna zwierząt o wadze od 15 kg do 50 kg spadła o 664 tys. sztuk, czyli o 6% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Po tym, jak Niemcy przestały z powodu ASF wywozić wieprzowinę do Chin, duńscy hodowcy zwiększyli produkcję tuczników u siebie, a kraj ten zaczął powoli umacniać się na chińskim rynku. Skoro jednak nawet tacy potentaci, jak Hiszpania musieli ograniczyć eksport, zostali zmuszeni do tego również Duńczycy, co sprawiło, iż Duńczycy ograniczyli również o 1,8% własną produkcję tuczników.

Chińczycy zagrali na nosie także Amerykanom. W okresie od stycznia do września br. Państwo Środka kupiło od Amerykanów o ponad 22% mniej wieprzowiny niż przed rokiem. Tamtejsi eksporterzy umocnili jednak swoją pozycję eksportera na takich rynkach, jak Ameryka Środkowa i Południowa, w tym głównie Meksyk, ale także Japonia i Korea Południowa. Warto zwrócić uwagę, iż są to też rynki bardzo ważne dla hiszpańskiego eksportu.

Trzeba mieć nadzieję, iż Hiszpania: po pierwsze, nie będzie mieć problemów z ASF, a po drugie nie straci tych rynków i pozyska rynek afrykański, bo inaczej, spełni się zapowiedź dyrektora generalnego Mercolleida o ekspansji na rynki Europy Środkowo-Północnej, a wtedy nasza produkcja żywca wieprzowego będzie już w totalnym odwrocie.

Unia nie pomoże

15 i 16 listopada odbyło się w Brukseli posiedzenie Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa. Pomimo apeli ministrów rolnictwa Komisja Europejska ponownie odmówiła interwencji na rynku wieprzowiny. Komisja przyznała, że sytuacja w sektorze wieprzowiny jest szczególnie trudna, jednak uruchomienie instrumentów interwencyjnych byłoby złym sygnałem dla rynku. Przypomniała ministrom, że państwa członkowskie dysponują możliwościami skorzystania ze środków w ramach pomocy państwa oraz rozwoju obszarów wiejskich.

Magdalena Szymańska
fot. Ministerio de Agricultura, Pesca y AlimentaciónFacebookTwittericono imprimiricono ayudaicono Atención al ciudadano

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Czapka z daszkiem - Tygodnik Poradnik Rolniczy

Czapka z daszkiem - Tygodnik Poradnik Rolniczy

Płacisz tylko

27,00 zł

Cena regularna 35,00 zł

SPRAWDŹ

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody