Licytacje komornicze od lat budzą spore zainteresowanie wśród gospodarzy poszukujących maszyn w atrakcyjnych cenach. Na przetargach stacjonarnych pojawia się zarówno nowoczesny, wydajny sprzęt zachodnich marek, jak i nieśmiertelna, rodzima klasyka mechanizacji rolnictwa. Wśród aktualnych ogłoszeń nie brakuje propozycji gotowych od zaraz do pracy w polu, ale trafiają się też egzemplarze wymagające wkładu finansowego, remontu lub uzupełnienia braków osprzętu.
Żniwny oręż z drugiej ręki: nowoczesność czy tania baza do remontu?
Dla producentów zbóż poszukujących wydajności kluczową pozycją w zestawieniu jest kombajn zbożowy Massey Ferguson model 7244 z 2012 roku. Maszyna napędzana jest silnikiem ZS o pojemności 6,7 l i mocy 154 kW (ok. 210 KM). To propozycja dla średnich i większych gospodarstw, które potrzebują nowoczesnej i wydajnej jednostki żniwnej. Jest to jednocześnie najdroższa ruchomość w aktualnym zestawieniu – cena wywołania podczas pierwszej licytacji wynosi 240 680,25 zł brutto (w tym 23% VAT).
Na zupełnie przeciwnym biegunie cenowym znajduje się kombajn zbożowy John Deere typ 975 z 1984 roku, oferowany wraz z zespołem żniwnym (nr 64816 E). Cena wywołania to zaledwie 22 500,00 zł brutto (pierwsza licytacja wyznaczona na 04.11.2026 r. w Wojtaszycach, woj. zachodniopomorskie). Niska cena idzie jednak w parze ze stanem technicznym: maszyna nosi wyraźne ślady długotrwałego postoju, ma nieustalony przebieg motogodzin, brakuje w niej akumulatora i nie ma możliwości sprawdzenia jej pracy na miejscu. To typowa propozycja dla rolnika-majsterkowicza poszukującego niedrogiej bazy do gruntownej odbudowy przed kolejnym sezonem.
Zachodnia moc w bruździe: młody Claas i Valtra po przejściach
Gospodarstwa stawiające na zachodni komfort i wysokie uciągi mogą zwrócić uwagę na ciągnik kołowy CLAAS Arion 620 (seria 600) z 2013 roku (nr rej. WCI4T43). Nowoczesny traktor sprawdzi się w ciężkich pracach uprawowych oraz transporcie. W ramach pierwszej licytacji stacjonarnej cena wywoławcza została ustalona na poziomie 126 600,00 zł brutto (w tym 23% VAT).
W ofercie znalazł się także fiński wół roboczy – Valtra Valmet 8750 z 1999 roku. Jest to już druga licytacja, co bezpośrednio przekłada się na obniżoną cenę wywołania, wynoszącą 27 650,00 zł brutto (w tym 23% VAT). Potencjalny nabywca musi jednak wkalkulować poważny koszt serwisu – w opisie wprost wskazano uszkodzenie jednostki napędowej. Przywrócenie tego klasyka skandynawskiej myśli technicznej do pełnej sprawności wymagać będzie zatem wizyty na warsztacie.
Ursus wiecznie żywy: od niezawodnej „sześćdziesiątki” po ciężką serię
Prawdziwą gratką dla miłośników rodzimej motoryzacji i mniejszych gospodarstw są ciągniki marki Ursus – maszyny tanie w eksploatacji i bezproblemowe w naprawach:
- Ursus C-355 (1975 r.) – bezpośredni krewniak legendarnej C-360. Ciągnik z numerem rejestracyjnym GSLGU30 wyceniono w pierwszej licytacji na jedyne 11 250,00 zł. To najtańszy traktor w zestawieniu, idealny do lekkich prac gospodarskich, opryskiwacza czy przydomowego lasu.
- Ursus U902 (1981 r.) – czterocylindrowy przedstawiciel ciężkiej serii (nr rej. SCI UX35), stworzony do orki i pracy z cięższym agregatem na średnim areale. Cena wywołania wynosi 23 625,00 zł.
- Ursus 1224 (1989 r.) – sześciocylindrowa duma polskiej wsi o mocy 117 KM i pojemności skokowej ponad 6,8 litra. Ciągnik posiada ważną polisę OC do końca 2026 roku. Cena wywoławcza w pierwszej licytacji wynosi równe 30 000,00 zł.
O czym pamiętać przed podniesieniem ręki na licytacji?
Wszystkie prezentowane postępowania prowadzone są w trybie licytacji stacjonarnej. Rolnicy planujący wzięcie w nich udziału powinni pamiętać o konieczności wcześniejszego wpłacenia rękojmi (wadium) oraz dokładnych oględzinach sprzętu w miejscu postoju. W przypadku maszyn z wadami – takich jak uszkodzona Valtra czy niesprawdzony John Deere – kluczem do udanego zakupu jest chłodna kalkulacja kosztów części zamiennych i robocizny.
