W gospodarstwach mlecznych walka o wysoką wydajność toczy się nie tylko w genetyce czy składzie dawki TMR, ale też w sposobie jej podania. Jednym z kluczowych wyzwań jest utrzymanie stałego dostępu krów do paszy. Rozwiązaniem, które mocno usprawnia proces podawania paszy, może być właśnie ślimakowy podgarniacz.
Ślimakowy podgarniacz i jego zalety
Główną przewagą tej konstrukcji nad zwykłym lemieszem jest aktywacja paszy. Obracający się ślimak powoduje napowietrzenie TMR i zapobiega zagrzewaniu się, szczególnie latem. Dodatkową zaletą jest to, że miesza frakcje, czyli ponownie łączy drobne cząstki z grubszą strukturą, utrudniając krowom segregację.
Nie mniej istotną zaletą jest również to, że tego typu urządzenie nadaje paszy puszystość, ponieważ po przejściu ślimaka jest ona podana w sposób atrakcyjny dla zwierzęcia, co stymuluje naturalny odruch pobrania pokarmu.
Prosta i w miarę tania konstrukcja
Podgarniacz paszy Fimaks, który oglądaliśmy podczas lubelskich targów Agro Park na stoisku firmy AB Group ma napęd za pomocą hydromotoru o wydajności 125 cm3 i jest wyposażony w ślimak o średnicy 470mm.
Jego szerokość robocza wynosi 1600 mm, a masa to 160 kg. Urządzenie może być sprzęgane za pomocą różnych typów zaczepów (TUZ/Euro/SMS), tak by móc je zagregować z posiadanymi w gospodarstwie maszynami.
Na koniec nie można nie powiedzieć o cenie, która w przypadku tego konkretnego podgarniacza Fimaks o szerokości 160 cm wynosi 8000 zł netto. Jest to z pewnością sporo więcej niż w przypadku zwykłego lemiesza, ale jest ogromna szansa, że dzięki lepszemu pobieraniu paszy ta inwestycja szybko się zwróci.
Karol Wieteska
