Schemat labiryntu kukurydzy, który został założony dzięki precyzyjnej technologii wysiewu nasion i kontroli sekcjifirmowe
StoryEditorsiewniki

Rolnik wysiał kukurydzę według specjalnej mapy. Efekt na 6 hektarach zaskakuje

23.08.2026., 16:00h

Kontrola sekcji w siewnikach punktowych daje oczywiste korzyści w postaci braku nakładek. Na polach o nieregularnych kształtach rozłączane są sekcje w miejscach, gdzie nasiona zostały już wysiane. Nasz Czytelnik postanowił możliwości tego precyzyjnego rozwiązania wznieść na jeszcze wyższy poziom. Doprowadził do opracowania specjalnej mapy wysiewu kukurydzy, dzięki której powstał imponujący labirynt. Stworzył rekreacyjną atrakcję, którą można odwiedzić i zmierzyć się z pokonaniem kilku labiryntowych tras.

Bobry, rzeka Wilga i idea labiryntu

Labirynt Bobra został stworzony w miejscowości Miastków Kościelny w powiecie garwolińskim. Powstał na działce o areale 6 ha, na której wysiano nie tylko labirynt, ale także stworzono parking i infrastrukturę towarzyszącą. – Niedaleko mojej działki przepływa rzeka Wilga i przy niej występują bobry. To są dobre zwierzęta kojarzące się z pracowitością. U nas szkód nie robią. Przeciwnie, przydają się, gdyż zatrzymują wodę w okresach, kiedy nie pada i brakuje wilgoci. To dlatego przedsięwzięcie, które w tym roku realizujemy nazwałem „Labirynt Bobra” – mówi Daniel Śliński, pomysłodawca budowy labiryntu. Rolnik jest hodowcą bydła i producentem mleka.

Utrzymuje 40 krów dojnych i jest dostawcą Spółdzielni Mleczarskiej w Rykach. Gospodarstwo prowadzi we wsi Brzegi, która jest położona na terenie gminy Miastków Kościelny. Hodowca stworzył labirynt dzięki wykorzystaniu precyzyjnej technologii siewu nasion wykorzystującej sygnał GPS. O ile działanie kontroli sekcji opiera się na prostej zasadzie rozłączania ich tam, gdzie wcześniej były nasiona wysiane, to wysiew labiryntu wymagał stworzenia specjalnej mapy aplikacyjnej. Kukurydza została wcześnie wysiana po to, aby miała więcej czasu na wyrośnięcie. Siew odbył się 20 kwietnia. Wybrana została odmiana o wysokim FAO tak, aby rośliny tworzące labirynt długo zachowywały wigor i zieloną barwę liści oraz łodyg.

image
uprawa

Ma 220 ha, ale na zbożu nie zarabia. Postawił na labirynt w kukurydzy

Wyścig z suszą i zbawienna ulewa

– Po wykonaniu siewu było bardzo sucho, dla lepszych wschodów wykonałem zabieg wałowania, tak aby docisnąć nasiona i stworzyć warunki do wykorzystania tej wilgoci, która jeszcze pozostawała w glebie. Wschody długo nie następowały, dlatego zacząłem tworzyć na potrzeby organizacji labiryntu własną jednostkę OSP. Mam w gospodarstwie motopompę strażacką i zacząłem kompletować system węży. Byłem zdeterminowany do stworzenia układu podlewania. Udało się zebrać nawet całe potrzebne do podlewania wyposażenie. Zapakowałem cały sprzęt na przyczepę i następnego dnia miałem wyruszać na pole. Sytuacja zmieniła się nocy, ponieważ zaczął padać deszcz. Rozpoczęła się prawdziwa ulewa trwająca tydzień. Łącznie spadło 60 mm deszczu – wspomina Daniel Śliński.

image
Labirynt Bobra działalność rozpoczął 8 sierpnia. Jest to rekreacyjna atrakcja składająca się z czterech tras o zróżnicowanym stopniu trudności
FOTO: Tomasz Ślęzak

Opady uratowały nie tylko labirynt, ale także i okoliczne plantacje kukurydzy. Pozwoliły także na przeprowadzenie nawożenia azotowego i aplikację odżywek. Wcześniej były one wstrzymywane z obawy na to, że sucha gleba i panujące warunki nie pozwolą na odpowiednie rozpuszczenie się granulatu i asymilację dostarczonych składników. Założenie labiryntu wymagało zorganizowania odpowiedniego siewnika wyposażonego w funkcje kontroli sekcji wysiewających. Rolnik korzysta z oferty zaprzyjaźnionej firmy usługowej, która w zeszłym roku zakupiła sześciorzędowy siewnik Väderstad Tempo T. – Byłem nawet na pokazowym pierwszym uruchomieniu tej maszyny, który organizowała firma Raf-Masz. Tarcza wysiewająca została wtedy odsłonięta i sam widziałem, jak sekcja była rozłączana, kiedy zestaw dojeżdżał do wcześniej wysianego poprzeczniaka. Stwierdziłem, że to jest odpowiedni sprzęt.

Problem jednak polegał na tym, że trzeba było stworzyć rozwiązanie, które tak pokieruje sterownikami siewnika, aby rozłączał sekcje w miejscu, gdzie miały zostać wyznaczone korytarze labiryntu – mówi Daniel Śliński. Rolnik nawiązał współpracę ze stowarzyszeniem Aktywna Strefa. Jest to organizacja, która ma na celu nie tylko aktywizowanie społeczeństwa, lecz również ukazanie walorów przyrodniczych otaczającego ekosystemu. Tworzy je grupa ludzi związanych ze sportem, która ceni aktywny styl życia. Oferta stowarzyszenia jest skierowana do młodzieży oraz osób dorosłych. Specjalizuje się w organizowaniu różnych form aktywności fizycznej.

image
FOTO:

Od pomysłu do cyfrowej mapy GPS

– Postanowiłem, że labirynt będzie zorganizowany przy współpracy z Aktywną Strefą. Jest to świetna organizacja, która realizuje bardzo różnorodne działania. Działają w niej moi serdeczni znajomi Piotr Domański i Karol Bogusz. Miałem dostępny fajny teren, który można było atrakcyjnie zagospodarować. Koledzy z Aktywnej Strefy opracowali schemat labiryntu. To jednak nie wystarczyło do osiągnięcia pełnego sukcesu.

Trzeba było go jeszcze wgrać do sterownika siewnika. Powstał schemat, ale musieliśmy jeszcze opracować mapę w formacie pasującym do terminala, tak aby siewnik rozłączał sekcje we właściwych miejscach. Nawet serwisanci siewnika nie wiedzieli, jak to zrobić więc trzeba było znaleźć kogoś kto będzie się znał na uprawie, kukurydzy, precyzyjnym siewniku i tworzeniu mapy – wspomina Daniel Śliński. Do stworzenia mapy został zaangażowany jeszcze jeden człowiek. Pracownik SGGW Arkadiusz Wilkowski, wicedyrektor Rolniczego Zakładu Doświadczalnego Wilanów-Obory. To on był odpowiedzialny za przekonwertowanie schematu labiryntu do elektronicznego formatu, który został rozpoznany i przeczytany przez terminal siewnika. Najpierw operator ciągnika i siewnika zmapował pole poprzez objazd wszystkich granic. Dopiero potem w tych granicach została wyznaczona mapa precyzyjnego wysiewu, dzięki której sekcje maszyny były zamykane w miejscach, gdzie zostały przewidziane korytarze labiryntu.

Opracowana mapa w odpowiednim formacie elektronicznym została następnie za pomocą zwykłego pendrive wgrana do sterownika siewnika. Elektroniczny system maszynowy umożliwił także zdalny monitoring. Pracownik uczelni na bieżąco miał dostęp do informacji dotyczących tego, gdzie dane nasiona były wysiewane.

image
Dzięki temu zestawowi maszyn udało się precyzyjnie wysiać nasiona kukurydzy w taki sposób, że został stworzony imponujący labirynt
FOTO: Tomasz Ślęzak

Precyzja co do ziarna – siewnik pod pełną kontrolą

W siewniku Tempo T każda sekcja siewna jest napędzana własnym silnikiem elektrycznym. Zapewnia to pełną kontrolę nad wydajnością i parametrami pracy, zarówno w odniesieniu do całej maszyny, jak i poszczególnych rzędów. Dzięki oddzielnemu sterowaniu każdym zespołem rzędowym, maszyna Tempo gwarantuje równomierne wysiewanie nasion i stanowi podstawę dla zaawansowanych funkcji, które dostosowują siew do warunków panujących na polu, ograniczają nakładanie się rzędów oraz optymalizują warunki dla każdego nasiona.

Elektryczne sterowanie pozwala na regulację dawki w poszczególnych rzędach. Dzięki temu można dostosować gęstość siewu do lokalnych warunków panujących na polu. Siewnik umożliwia dostosowanie dawki nasion, nawozów i mikrogranulatów do miejscowego potencjału plonów, co pomaga zrównoważyć gęstość uprawy i efektywniej wykorzystywać środki produkcji. Dawkę można zaś regulować ręcznie lub automatycznie za pomocą systemu GPS i kontrolera zadań ISOBUS. Potencjał precyzyjnego wysiewu został dzięki stworzonej mapie wykorzystany jeszcze bardziej intensywnie. Siewnik dzięki niej zamykał sekcje w wyznaczonych wcześniej miejscach dzięki czemu udało się stworzyć kilka torów, które po tym jak kukurydza odpowiednio wyrosła, utworzyły imponujący Labirynt Bobra. Kukurydza została wysiana w podwyższonej obsadzie wynoszącej 85 tys. nasion na ha.

image
Schemat labiryntu kukurydzy, który został założony dzięki precyzyjnej technologii wysiewu nasion i kontroli sekcji
FOTO: firmowe

Pozwoliło to na stworzenie labiryntowych alejek otoczonych bardziej zagęszczonymi ścianami rosnących w rzędach roślin. Labirynt wysiano na 6 ha działce, jednak komputer wykazał, że kukurydza jest wysiana na powierzchni 5 ha. Reszta to są miejsca, gdzie wyznaczono parking oraz przestrzenie na dodatkowe rekreacyjne atrakcje labiryntu.

Dedykowana agrotechnika i sprawdzony park maszynowy

Obiekt został założony na stanowisku, gdzie jeszcze dwa lata temu była łąka. W poprzednim roku rosła pszenica. Kukurydza została zasiana bezorkowo. Przed siewem był wykonany dwukrotny zabieg talerzówką a dopiero potem wykonano zabieg siewu maszyną Tempo T. – Kukurydza tworząca labirynt nie była chroniona i odżywiana jak plantacje produkcyjne kukurydzy. Robiłem to lepiej. Wiedziałem, że jeśli doszłoby do jakiegoś błędu to nie będę miał możliwości dokonania korekt. Oprysk herbicydowy został wykonany po siewie. Ze względu na fakt, że dwa lata wcześniej była na działce łąka, istniała presja ze strony chwastów, które zwyczajowo nie zagrażają plantacjom kukurydzy.

Po wschodach został wykonany zabieg korekcyjny. Zadbałem też o odpowiednie nawożenie – informuje Daniel Śliński. Stanowisko pod labirynt zostało wczesną wiosną nawiezione obornikiem. Z tego względu nie było konieczności dostarczenia dodatkowego nawożenia fosforowego i potasowego. Podczas siewu został dostarczony nawóz azotowo-siarkowy w dawce 170 kg/ha. W drugiej połowie maja rolnik wykonał jeszcze jeden zabieg, w którym dostarczył 150 kg/ha tego nawozu. – Zabiegi nawożenia, jak i ochrony herbicydowej wykonywałem specjalnie dobranym sprzętem. Nie chciałem używać typowych ciężkich maszyn o dużych zasięgach roboczych.

image
W łanie kukurydzy zostały wyznaczone szerokie korytarze. Labirynt jest rekreacyjną atrakcją i będzie funkcjonował do później jesieni
FOTO: Tomasz Ślęzak

Skorzystałem ze starego Ursusa C-330, do którego podczepiłem zawieszany opryskiwacz z belką o szerokości 12 m marki Pilmet oraz mały rozsiewacz Motyl. Taki zestaw był lekki i świetnie się sprawdził, jeśli chodzi o dostarczenie nawozu oraz wykonanie ochrony herbicydowej – mówi Daniel Śliński.

Rodzinna rozrywka i cztery trasy wyzwań

Labiryntowi Bobra sprzyjała także pogoda. W lipcu ilość opadów bardzo sprzyjała wegetacji kukurydzy. Rośliny są wyrośnięte a dobre nawożenie przełożyło się na bardzo intensywny zielony kolor łodyg i liści. Pomysł na stworzenie labiryntu u rolnika zrodził się kilka lat temu. Jego wysianie to nie był jedyny problem. Daniel Śliński odpowiadał za przeprowadzenie procedur agrotechnicznych. Obiekt powstał przy wykorzystaniu precyzyjnego siewnika. Kwestie agrotechniczne nie były jedynymi, jakie trzeba było zrealizować. Labirynt Bobra przeznaczony jest do rekreacji i zabawy. Można go odwiedzać z dziećmi. Przygotowano także wiele atrakcji również dla rodziców.

Za kwestie organizacyjne odpowiada stowarzyszenie Aktywna Strefa, które ma ogromne doświadczenie, jeśli chodzi o realizacje działań, animacji i zadań dla najmłodszych. W labiryncie został postawiony kontener, w którym wyznaczona jest przestrzeń biurowa. Zorganizowana jest także kasa biletowa oraz strefa gastronomii. Rodzice mogą skorzystać ze strefy wypoczynku, kiedy ich dzieci pokonują labiryntowe trasy. Jest także duża piaskownica dla najmłodszych oraz tor przeznaczony do ścigania się kładami, które wykorzystują napęd rowerowy. Labirynt Bobra składa się z czterech odrębnych tras o zróżnicowanym poziomie trudności. Każda z nich oznaczona jest własną flagą. Oficjalna inauguracja działalności odbyła się 8 sierpnia.

Tomasz Ślęzak

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. sierpień 2026 16:02