Hiszpański sektor pozostaje silnie skoncentrowany i dysponuje dużą bazą produkcyjną. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku ubito 23,9 mln świń – o 1,3% więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. Jak podaje hiszpańskie Ministerstwo Rolnictwa, Rybołówstwa i Żywności, udział w unijnej produkcji pozostaje bardzo wysoki. W pierwszych czterech miesiącach 2026 roku w Hiszpanii dokonano około 25,2% wszystkich ubojów świń w UE. Produkcja mięsa wzrosła natomiast o 2,8%, (2,35 mln ton wobec 2,28 mln ton rok wcześniej), co może wskazywać na większą masę ubojową zwierząt.
Hiszpanie mają więcej loch mimo spadku pogłowia świń
Hiszpania nie tylko utrzymuje pozycję lidera, ale nadal odpowiada za co czwarte zwierzę ubijane w UE. Ognisko ASF, które pojawiło się w listopadzie 2025 roku w pobliżu Barcelony w Katalonii – jednym z dwóch najważniejszych obszarów produkcji trzody chlewnej, obok Aragonii, spowodowało, że sektor odczuł skutki choroby, przede wszystkim w eksporcie i cenach. Oba regiony odpowiadają łącznie za ponad połowę hiszpańskiej produkcji wieprzowiny. Do dziś służby przebadały na tym terenie około 8,5 tys. dzików, z których 373 były zakażone. Nie zanotowano choroby w stadach świń.
Według raportu hiszpańskiego Ministerstwa Rolnictwa, Rybołówstwa i Żywności, pogłowie świń w Hiszpanii wynosiło w grudniu 2025 roku 33,6 mln sztuk. Oznacza to spadek o 2,7% w porównaniu z grudniem 2024 roku. Mimo korekty Hiszpania zdecydowanie utrzymała pozycję lidera Unii Europejskiej. Dla porównania: pogłowie w Niemczech wynosiło około 21,5 mln sztuk, a w Polsce około 9,2 mln. Odnotowano natomiast wzrost liczby loch w Hiszpanii. W listopadzie ubiegłego roku ich pogłowie sięgnęło 2,68 mln sztuk, co oznacza wzrost o 2,6% rok do roku, podczas gdy w Niemczech utrzymywano około 1,42 mln loch.
Ponieważ konsekwencje wystąpienia afrykańskiego pomoru świń pojawiły się w handlu, może to jednak przełożyć się na dalsze decyzje dotyczące liczby loch i wstawień warchlaków. Dane hiszpańskiego ministerstwa rolnictwa pokazują, że w pierwszej połowie 2026 roku import żywych świń z państw UE zmniejszył się o 33,7% w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku. To wyraźna zmiana po wzroście obserwowanym w 2025 roku, kiedy liczba sprowadzanych zwierząt była o 30,2% większa od średniej z poprzednich czterech lat. Spadek importu może oznaczać dostosowanie liczby wstawień do trudnej sytuacji rynkowej, gdyż większa podaż w UE ogranicza ceny żywca.
Integracja wzmacnia sektor trzody chlewnej
W Hiszpanii zmniejsza się liczba gospodarstw. Według danych tamtejszego resortu rolnictwa w latach 2015–2025 liczba ferm trzody chlewnej spadła o 7,2%. W ciągu roku, od grudnia 2024 do grudnia 2025 roku, ubyło 1,7% gospodarstw, a między grudniem 2025 roku i czerwcem 2026 roku kolejne 1,4%. Dane te potwierdzają postępującą koncentrację produkcji. Większe fermy utrzymują produkcję dzięki skali, integracji z przemysłem paszowym i przetwórczym oraz lepszej organizacji zaplecza logistycznego.
W przeciwieństwie do Niemiec, które ograniczały potencjał produkcyjny, między innymi pod wpływem wymagań środowiskowych i presji społecznej, Hiszpania przez lata nie tylko zwiększała skalę produkcji, ale inwestowała też w integrację, przetwórstwo i eksport. Około 60–70% świń produkowanych jest w systemach integracyjnych, które polegają na ścisłym powiązaniu produkcji świń, mieszalni pasz, opieki weterynaryjnej i zakładów ubojowych. W dziesięciu największych przedsiębiorstwach integrujących utrzymywanych jest ponad 1,1 mln loch. Taki system może ograniczać skutki kryzysu, ponieważ ułatwia koordynację przepływu zwierząt, kontrolę bioasekuracji i organizację sprzedaży. Duże przedsiębiorstwa dysponują większym zapleczem finansowym i logistycznym, dzięki czemu mogą szybciej dostosować się do ograniczeń regionalnych.
Wystąpienie ASF może jeszcze bardziej przyspieszyć proces koncentracji sektora. Mniejsze rodzinne gospodarstwa mają zwykle mniej możliwości inwestowania w ogrodzenia, śluzy sanitarne i dodatkowe zabezpieczenia transportu. Jeżeli dojdą do tego problemy ze sprzedażą i wzrost kosztów, część producentów może ograniczyć działalność albo zostać przejęta przez większych integratorów. W efekcie liczba świń w kraju nie musi gwałtownie spaść, ale może zmienić się struktura własności i organizacji produkcji.
Hiszpański eksport odczuł ASF szybciej niż produkcja
Największa zmiana po wybuchu ASF dotyczy kierunku eksportu. Hiszpania jest samowystarczalna w produkcji wieprzowiny na poziomie ponad 150%. Oznacza to, że rynek krajowy nie jest w stanie samodzielnie zagospodarować całej produkcji. Z tego powodu ograniczenie eksportu poza Unię niemal natychmiast zwiększa presję na rynek wspólnotowy. Po pojawieniu się ASF część państw zamknęła swoje rynki na hiszpańską wieprzowinę albo wprowadziła ograniczenia, dlatego w grudniu 2025 roku i w kolejnych miesiącach eksport poza Unię Europejską spadał, podczas gdy dostawy wewnątrz Wspólnoty rosły. W okresie od stycznia do kwietnia 2026 roku sprzedaż do państw spoza UE zmniejszyła się o 16,6% rok do roku. Jednocześnie eksport do krajów unijnych wzrósł o 15,2%.
Towar, który wcześniej trafiał do Chin, Japonii, Filipin lub innych odbiorców azjatyckich, musiał znaleźć nabywców w państwach UE. Rosnąca podaż wywarła presję na ceny, szczególnie w sytuacji, gdy unijny rynek już wcześniej mierzył się z nadwyżką wieprzowiny. Czynnikiem łagodzącym skutki ASF była zawarta z Chinami umowa o regionalizacji. Dzięki niej eksport z całej Hiszpanii, poza zakażoną prowincją Barcelony, mógł być kontynuowany. Regionalizację od początku akceptowała również Korea Południowa. Nie wszystkie kraje przyjęły jednak takie rozwiązanie. Szczególnie dotkliwa była utrata rynków japońskiego i filipińskiego. Japonia miała duże znaczenie dla sprzedaży wartościowych elementów tuszy i odpowiadała za około 8,5% wartości hiszpańskiego eksportu. Hiszpania cały czas prowadzi rozmowy dotyczące uznania regionalizacji. Filipiny od połowy maja ponownie otworzyły się na import z niezagrożonych obszarów Hiszpanii.
Walczą o powrót cen żywca i na rynki Azji
Hiszpania nadal ma przewagę kosztową i organizacyjną, ale jest całkowicie uzależniona od importu komponentów paszowych, co przy rosnących kosztach transportu obniża rentowność. Ministerstwo Rolnictwa, Rybołówstwa i Żywności podaje, że w 2026 roku ceny pasz były wyraźnie niższe od średnich z lat 2021–2025. Średnia cena paszy dla tuczników wynosiła około 295 euro/t wobec 343,58 euro/t w poprzednim pięcioleciu. Hiszpańskie notowania cen świń pozostawały wyższe od średniej unijnej. W 26. tygodniu 2026 roku cena tuszy klasy E wynosiła 168,1 euro/100 kg. W porównaniu z poprzednim kwartałem oznaczało to wzrost o 19,9%, jednak rok do roku cena była niższa aż o 24,5%.
W najbliższym czasie hiszpańskie firmy będą prawdopodobnie nadal poszukiwać nowych odbiorców w UE i negocjować powrót na rynki państw trzecich. Jeżeli eksport do Azji pozostanie ograniczony, konkurencja cenowa w Europie może się utrzymać. Najważniejszym pytaniem dla hiszpańskiej branży jest to, czy uda się ograniczyć ASF do rejonu Barcelony i wyeliminować ogniska. Znacznie poważniejsze konsekwencje miałoby rozszerzenie się wirusa na kolejne regiony, zwłaszcza Aragonię.
Dominika Stancelewska
