– Jeszcze przed wprowadzeniem drugiego robota udojowego, które wiąże się ze zwiększeniem pogłowia stada, chcę zmienić system utrzymania krów, aby zmniejszyć pracochłonność. Obecnie boksy legowiskowe ścielimy słomą i wypychamy obornik przy użyciu ciągnika. Docelowo ma być to system bezściołowy z gnojowicą, tak aby wyeliminować codzienne ścielenie i wypychanie obornika – wyjaśnił Marcin Gronowski.
Co ciekawe, za usuwanie obornika odpowiada wysłużony Ursus C-330, który każdego dnia jest na posterunku. Pomimo wielu przepracowanych lat, rolnik zawsze może na niego liczyć i jest to jeden z podstawowych ciągników w tym gospodarstwie.
– Zmiana systemu ściołowego będzie wiązała się z wykorzystaniem w boksach legowiskowych mat ze sztucznego tworzywa bądź też materacy słomiano-wapiennych. Decyzja jeszcze nie zapadła. Natomiast na 100% wiem, że korytarze gnojowe będzie czyścił robot sprzątający dedykowany do pełnych posadzek – dodał hodowca.
