Damian Morcinek otworzył mlekomat w Opolu.Morcinek
StoryEditorAkcja mlekomat

Rolnik postawił drugi mlekomat po 3 tygodniach. Mleko po 7,50 zł znika w kilka godzin

21.02.2026., 11:00h

Damian Morcinek w Opolu oferuje świeże mleko z własnego gospodarstwa za pośrednictwem mlekomatu. Pierwsze urządzenie uruchomił na początku stycznia, a kolejne pojawiło się niecałe trzy tygodnie później. Mleko cieszy się ogromnym zainteresowaniem i znika błyskawicznie, a ambitny rolnik już planuje dalszy rozwój swojej działalności.

Tak jak obiecaliśmy, skontaktowaliśmy się z Damianem Morcinkiem z powiatu oleskiego, który prowadzi RHD i sprzedaje mleko poprzez mlekomat w Opolu, żeby sprawdzić jak sobie radzi i jak idzie jego biznes. Niemałe było nasze zdziwienie kiedy rolnik powiedział, że w tej samej lokalizacji dostawił drugą maszynę vendingową niespełna dwa tygodnie po odpaleniu pierwszej.

Przypomnijmy, że historię Damiana Morcinka opisywaliśmy w połowie stycznia na łamach topagrar.pl w artykule Postawił mlekomat i 120 litrów zniknęło w jeden dzień. Telefon się urywa

W przypadku tego rolnika, można śmiało powiedzieć, że „apetyt rośnie w miarę jedzenia”, a młody producent mleka ma łeb na karku do interesów. W krótkim tempie od instalacji pierwszego mlekomatu, tuż obok wyrósł drugi.

Rolnik sprzedaje mleko w mlekomacie po 7,50 zł/l i ma klientów

Rolnik prowadzący sprzedaż bezpośrednią w ramach rolniczego handlu detalicznego sprzedaje mleko w dwóch wariantach cenowych: 7,5 zł/l w butelce szklanej i 5,5 zł/l w plastikowej. Każdy mlekomat ma wydajność ok. 120 litrów dziennie, co oznacza łącznie 240 litrów trafiających do klientów bez pośredników.

Automat ustawiony jest w Opolu, a zainteresowanie produktem – jak podkreśla rolnik – utrzymuje się na stabilnym poziomie. Jeszcze niedawno większość klientów przyjeżdżała po mleko bezpośrednio do gospodarstwa. Dziś zostało tylko dwóch stałych odbiorców z okolicy, którzy kupują je co drugi dzień.

Rozwój mlecznego biznesu to więcej dokumentów

Wszystko prosperuje znakomicie i widać niesamowite zaangażowanie w prowadzoną działalność. Jednak wymagania administracyjne rosną. Jak relacjonuje, sama rejestracja działalności w ramach RHD była prosta, lecz późniejsze kontrole przyniosły dodatkowe obowiązki. A ostatnia inwestycja zwiększyła liczbę wymaganych dokumentów i prowadzonych rejestrów.

Rolnik obecnie musi prowadzić kolejne ewidencje – m.in. zapisy temperatur transportu, mimo że przewóz odbywa się autem-chłodnią, a mleko znajduje się w zamkniętych opakowaniach, a sery z transportem do klientów w termoboksach. Doszedł także obowiązek prowadzenia rejestru dezynfekcji samochodu. Obowiązki administracyjne wzrosły, a pracy jednak przy dwóch mlekomatach również jest więcej.

 – Wychodzi na to, że muszę prowadzić około dziesięciu różnych rejestrów, to czasochłonne zajęcie – podkreśla rolnik.

Dodatkowym utrudnieniem jest lokalizacja urządzenia. Gospodarstwo znajduje się w innym powiecie niż mlekomat, dlatego – jak twierdzi rolnik – kontrole mają być zlecane właściwemu miejscowo inspektoratowi.

Morcinek uważa, że zwiększone zainteresowanie kontrolą zbiegło się w czasie z uruchomieniem drugiego urządzenia.  

Jak to jest obsługiwać mlekomat?

Obsługa mlekomatów wymaga dużego nakładu pracy. - Sam dój trwa około godziny, schładzanie kolejną, a butelkowanie 240 litrów następne 60 minut. Do tego dochodzi transport i załadunek mleka do automatu – zaznacza Damian Morcinek. Rolnik przyznaje, że połączenie prowadzenia gospodarstwa i obsługi mlekomatów w pojedynkę jest trudne i czasochłonne.

Łączna dzienna produkcja mleka w rodzinnym gospodarstwie wynosi ok. 750 litrów, z czego 350 litrów pochodzi ze stada krów Damiana. Surowiec od rodziców trafia do mleczarni OSM Włoszczowa, natomiast własne mleko sprzedaje w mlekomatach lub przerabia na produkty.

Co ciekawe od konsumentów pobierana jest zwrotna kaucja za butelki szklane, która wynosi 2 zł.

- Jest możliwość oddawania butelek, ale nie przez automat. Można je oddać tylko w określonych godzinach, kiedy przyjeżdżam z dostawą. Wtedy klienci przynoszą butelki, a my zwracamy im kaucję – tłumaczy rolnik.

Morcinek zaznacza, że opakowania zarówno plastikowe i szklane razem z etykietami to spora składowa ceny mleka z mlekomatu – 7,5 zł/l mleka w butelce szklanej (2 zł kaucja) i 5,5 zł/l w butelce plastikowej (nawet 1 zł z etykietą)

Biurokracja zniechęca rolników do samodzielnej działalności

Choć dla Damiana Morcinka zrozumiałe jest to, że mleko musi być badane i pod kontrolą to jednak mimo zapewnień, że w RHD jest wiele uproszczeń, to jednak kontrole stały się częstsze a dokumentów przybywa. W związku z tym, że pojawia się ich coraz więcej zastanawia się nad zawieszeniem produkcji serów i masła. Pojawiają się problemy interpretacyjne dot. przepisów przy kontrolach produktów przetworzonych.

- Najbardziej zaskakuje mnie sama liczba tych rejestrów. Nakaz prowadzenia tylu zestawień, według mnie, mija się z celem – wychodzi na to, że mam prowadzić dziesięć różnych rejestrów. Z uwagi na ogólne, niedoprecyzowane rozporządzenia pojawiają się trudności w ich jednolitej interpretacji przez urzędników, co w praktyce ogranicza możliwość pełnego skorzystania z uprawnień przysługujących rolnikowi i osłabia go w chęci dalszego rozwoju – zaznacza Morcinek.

Mlekomat to dochodowy biznes

Damian Morcinek z mlekomatem wstrzelił się akurat w czasie, gdy ceny mleka w skupie zaczęły drastycznie spadać. Ta ilość, którą produkują jego krowy wystarcza na razie na zaspokojenie potrzeb konsumentów korzystających z mlekomatów w Opolu, a dochód jest satysfakcjonujący.

Zaznacza, że w jego okolicy ceny skupu w mleczarniach spadły w ostatnich miesiącach nawet o ok. 50 gr/l i wynoszą średnio 2 zł, ale w niektórych spółdzielniach rolnicy otrzymują znacznie mniej, bo nawet 1,60 zł/l.

Z rozmowy z naszą Redakcją można wywnioskować, że rolnik jest zadowolony z produkcji, sprzedaży oraz dochodów, mniej z dodatkowej ponadmiarowej biurokracji.

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
21. luty 2026 11:02