Karol Muszyński Andrzej Rutkowski
StoryEditorReportaż z gospodarstwa

Wybudował oborę za 3,5 mln zł. W dwa miesiące stracił 30 krów

08.10.2026., 16:00h

Aby wybudować nowoczesną, wolnostanowiskową oborę w dość bliskim sąsiedztwie pozostałych budynków gospodarskich Karol Muszyński zakupił od sąsiada działkę 68 arów za 350 tys. zł. Była to dla niego i jego żony jedyna droga na rozsądny rozwój produkcji mleka i jednocześnie przepustka do zupełnie innego komfortu pracy oraz dobrostanu krów.

– Po 10 latach gospodarowania zakupiliśmy działkę pod budowę obory. Potem rok trwało załatwianie wszystkich formalności, wybieranie projektu i z budową ruszyliśmy w lutym 2025 roku, a od października 2025 roku doimy tam krowy. Przejście do nowej obory było bardzo bolesne, gdyż przeszliśmy z obory uwięziowej, gdzie były też starsze krowy, nawet w 8. i 9. laktacji i one przy zderzeniu z podłogą rusztową nie dały sobie rady. Z 96 krów, które przeszły do nowej obory w ciągu dwóch miesięcy wypadło nam 30 z powodu problemów lokomocyjnych, a więc z racicami i nogami – podkreślił Karol Muszyński.

Ruszta nacinaj od razu

Po stracie 30 krów hodowcy dokupili 20 pierwiastek z Niemiec, następnie doszły własne jałówki i dziś stan bydła to 208 sztuk, w tym 110 krów.

– Najgorszy czas po zasiedleniu obory mamy już za sobą, zwierzęta się przyzwyczaiły. Teraz brakujemy średnio 1 krowę na miesiąc, co jest bardzo dobrym wynikiem, no ale wcześniej selekcja była znaczna. Wiele osób nam ...

Pozostało 86% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
08. październik 2026 16:02