Było 18 krów, zostało 7. Na Ukrainie małe gospodarstwa mleczne znikająBeata Dąbrowska
StoryEditorRynek mleka

Było 18 krów, zostało 7. Na Ukrainie małe gospodarstwa mleczne znikają

07.10.2026., 13:00h

Rodzinne gospodarstwa mleczne na Ukrainie słabną. Rolnicy gospodarujacy na mniejszym areale i utrzymujący mniej liczne stada, rezygnują z produkcji, a ich miejsce zastępują więksi gospodarze. Ukraińscy producenci mleka nieustannie walczą ze skutkami wojny, niskimi cenami skupu mleka, a także wyższymi kosztami środków produkcji i nowymi wymogami Unii Europejskiej.

Rolnicy z Ukrainy likwidują małe gospodarstwa mleczne

Jak informuje portal dairynews.today, ukraińscy rolnicy prowadzący małe gospodarstwa mleczne masowo rezygnują z produkcji. Rolniczka z okolic Czernihowa Marinka Hritsik mówi wprost, że jeszcze w 2022 r. w jej wiosce było w sumie 18 krów, które należały do gospodarstw domowych, a dziś jest ich zaledwie 7. Niestety, wiele również wskazuje na to, że do roku 2027 nie zostanie ani jedna. 

Zmiany w ukraińskim przemyśle mleczarskim

Przykład Hritsik odzwierciedla to, co się dzieje w ukraińskim przemyśle mleczarskim. Tylko w ciągu ostatnich 5 lat liczba zarejestrowanych gospodarstw mlecznych spadła o 1/3, natomiast stada domowe zmniejszyły się o 2/3 na przestrzeni minionych 10 lat. 

Duże gospodarstw rolne są coraz większe

Analogicznie do spadku liczby małych gospodarstw mlecznych, zwiększa się liczba gospodarstw, w których stada krów liczą minimum 1000 szt. Jak podaje dairynews.today, jeszcze do niedawna domowe gospodarstwa mleczne odpowiadały za ok. 75% produkcji mleka. Prognozy wskazują, że jeszcze w 2026 r. produkcja mleka w dużych gospodarstwach mlecznych po raz pierwszy przekroczy poziom jego produkcji w rodzinnych gospodarstwach mlecznych. 

– W maju, pod auspicjami ONZ, Komitet ds. Bezpieczeństwa Żywnościowego i Środków do Życia ostrzegł przed zbliżającym się kryzysem na obszarach wiejskich, powołując się na przedłużającą się wojnę, wyższe koszty paszy, niższą rentowność i zakłócenia na rynkach rolnych – czytamy na dairynews.today.

Mniej pracowników, utrata gruntów i śmierć zwierząt

Z relacji dairynews.today jednoznacznie wynika, że wojna nie oszczędza producentów mleka na Ukrainie. Brakuje rąk do pracy, ziemia jest wyłączana z produkcji z uwagi na powstałe zniszczenia, zwierzęta gospodarskie giną podczas okupacji, a w gospodarstwach blisko linii frontu zdarzały się ataki dronów. Ponadto przez mroźną zimę wzrost pastwisk został zatrzymany, a krowy dają mniej mleka w okresie między laktacjami.

Rolnicy rezygnują z produkcji, bo ludzie nie mają pieniędzy na nabiał

Okazuje się, że opłacalność produkcji mleka nie jest zadowalająca również na Ukrainie, ponieważ koszt produkcji litra mleka oscyluje w granicach 13 hrywien, podczas gdy mleczarnie oferują rolnikom jedynie 9 hrywien. W związku z tym rolnicy sprzedają swoje zwierzęta i rezygnują z produkcji mleka, ponieważ nie z uwagi na sytuację w kraju, ludzie nie mają pieniędzy na zakup nabiału, a koszty paszy uniemożliwiają producentom dalsze obniżanie cen. Jak dodaje Hritsik, by ukraińskim rolnikom opłacało się produkować mleko, musieliby dostawać 15 hrywien za litr. 

Ukraińscy rolnicy musieliby zmodernizować budynki, by przestrzegać norm UE

Jednocześnie okazuje się, że ukraińscy rolnicy prowadzący małe gospodarstwa mleczne mają trudności z wdrażaniem unijnych norm. Jak poinformowała w rozmowie z dairynews.today Hanna Ławreniuk będąca dyrektor generalną Stowarzyszenia Producentów Mleka, reformy są logiczne, bo dzięki nim poprawia się jakość i wydajność stad bydła mlecznego, jednak ich przestrzeganie wymagałoby od wielu gospodarstw remontu budynków. 

– Krajowa stopa procentowa wynosi 16%, co utrudnia takie inwestycje. Ukraińscy producenci konkurują również z rolnikami z UE, którzy korzystają z odmiennych rozwiązań podatkowych i subsydiów, krótszych tras logistycznych i lepszego dostępu do inwestycji – stwierdziła. 

Importowany ser konkuruje z ukraińskimi produktami

Problemy małych gospodarstw dotyczą jednak nie tylko samej produkcji mleka. Coraz większym elementem konkurencji na ukraińskim rynku jest importowany ser. Popyt na ten produkt rośnie, ale ukraińskie mleczarnie nie zawsze mają odpowiedni sprzęt, aby zwiększać jego produkcję.

Jednocześnie zagraniczni producenci szukają rynków zbytu dla nadwyżek. W efekcie importowany ser w ukraińskich sklepach może kosztować tyle samo co produkt krajowy, a nawet mniej. W projekcie rządowej strategii rozwoju sektora mleczarskiego do 2035 r. wskazano, że zakłady przetwórcze potrzebują wsparcia m.in. w zakupie nowoczesnych maszyn i zwiększeniu możliwości produkcyjnych.

Znikają małe gospodarstwa, rosną większe

Upadek najmniejszych gospodarstw zmienia również strukturę własności ziemi na ukraińskiej wsi. Jak wskazuje Marinka Hritsik, gdy małe gospodarstwa kończą produkcję, ich ziemię kupują większe gospodarstwa.

Według Maksa Fasteyeva z InfoAgro i Związku Przedsiębiorstw Mlecznych stabilna rentowność produkcji może zaczynać się od gospodarstw utrzymujących ok. 400 krów. Większe stada pozwalają uzyskać lepsze ceny i wyższe przychody, a także łatwiej inwestować w pasze, hodowlę i nowoczesny sprzęt. Duże gospodarstwa mogą również uzyskiwać wyższą wydajność mleczną od jednej krowy.

Nie oznacza to jednak, że koncentracja produkcji nie niesie ze sobą zagrożeń. Ecoaction zwraca uwagę, że duże gospodarstwa mogą wywierać większą presję na grunty rolne i powodować problemy środowiskowe, jeżeli obornik nie jest właściwie zagospodarowywany. Z kolei mniejsze gospodarstwa mogą odgrywać ważną rolę w utrzymaniu użytków zielonych i pastwisk, wspieraniu bioróżnorodności oraz wychwytywaniu dwutlenku węgla.

Czy małe gospodarstwa mleczne mają jeszcze przyszłość?

Mimo gwałtownego spadku liczby gospodarstw domowych nie wszyscy eksperci uważają, że mała produkcja mleka na Ukrainie jest skazana na całkowity zanik.

Iwan Pankiw, prezes Agricultural Advisory Service, współpracuje z małymi i średnimi gospodarstwami m.in. poprzez laboratorium badające mleko. Jak wyjaśnia, wyniki analiz pomagają rolnikom kontrolować zdrowie zwierząt, a także potwierdzać jakość mleka, która jest niezbędna, aby móc sprzedawać je do zakładów mleczarskich.

Pankiw przyznaje, że stada utrzymywane przez gospodarstwa domowe gwałtownie się kurczą i prawdopodobnie nie wrócą już do wcześniejszego poziomu, ale jednocześnie uważa, że część mniejszych gospodarstw może nadal się rozwijać.

– Gospodarstwa rolne będą się rozwijać, ponieważ co tydzień ludzie dzwonią do nas, piszą do nas i spotykają się z nami – ludzie, którzy chcą budować – powiedział.

Ukraiński sektor mleczarski stoi więc przed wyraźną zmianą. Z jednej strony wojna, wysokie koszty produkcji, brak pracowników i problemy z inwestycjami wypychają z rynku najmniejsze gospodarstwa. Z drugiej – rośnie znaczenie dużych ferm, które mają większe możliwości inwestowania i konkurowania na rynku. Dla ukraińskiej wsi oznacza to nie tylko zmianę skali produkcji mleka, ale również stopniową przebudowę całego rolnictwa.

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. dairynews.today

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
07. październik 2026 13:02