Rola automatyzacji w przemyśle mleczarskim
– Panie profesorze, dwa lata temu podczas Techmilku byliśmy świadkami debaty na temat roli automatyzacji w przemyśle mleczarskim. To zrozumiałe, bo rosnące koszty pracy w Polsce są odczuwalne znacząco w bilansach zakładów mleczarskich. Dziś dyskutujemy o sztucznej inteligencji. To o czym będziemy dyskutować za rok albo za dwa?
– To trudny temat. Myślę, że będziemy jeszcze więcej mówili o sztucznej inteligencji oraz coraz lepszym jej wykorzystaniu do nadzoru pracy linii procesowych poszczególnych urządzeń. Czyli będziemy omawiali praktyczne zastosowanie tych wynalazków w przemyśle i w przetwórstwie.
360 osób na Techmilku
– Dziś przedstawiciele zakładów mleczarskich, jak Polska długa i szeroka, narzekają na kryzys w branży, spadek cen zbytu pociągający za sobą spadek cen skupu mleka, ale tego nie widać na Techmilku, w którym bierze udział ponad 360 osób.
– Rzeczywiście na Techmilku tego nie widać. Ja się bardzo cieszę, że nasze spotkanie jest opatrzone logotypem, który zastrzegliśmy "Łączy nas Techmilk". To jest spotkanie na początku roku i zawsze jest to miejsce, gdzie mleczarze się spotykają, dyskutują, rozmawiają o nowościach, o tym jak sobie radzić tym kryzysem.
– To dobrze wróży na przyszłość. To znaczy, że skoro przemysł przetwórczy spotyka się z dostawcami technologii i usług, to znaczy, że inwestycje nie ustaną i mleczarstwo będzie się rozwijało.
– Ja myślę, że nie ustaną, dlatego że my jesteśmy walecznym narodem, a na pewno naród mleczarski jest waleczny, bo proszę zobaczyć, że my bardzo szybko żeśmy uzdrowili mleczarstwo, w sensie uzdrowienia technologii i podnieśliśmy z niższej jakości na znacznie wyższą jakość i będziemy szli do przodu. I do tego są nam potrzebne programy, automatyzacja, robotyzacja i sztuczna inteligencja również, tylko będzie ona wykorzystywana w sposób bardzo, bardzo praktyczny.
– Dziękuję za rozmowę.
