Jeżeli świeżo wycielone krowy nie są skutecznie zainseminowane w ciągu 8–10 tygodni po wycieleniu, problem najczęściej leży w organizacji rozrodu i zarządzaniu stadem. Odsuwanie pierwszej inseminacji obniża wskaźnik zacieleń.
Kondycja przed wycieleniem może przesądzić o całej laktacji
Opóźniony rozród często prowadzi również do nadmiernego wydłużenia laktacji. Krowy, które długo pozostają niecielne, w późnej laktacji produkują mniej mleka i łatwiej odkładają rezerwy tłuszczowe. W efekcie mogą się wycielić w zbyt dobrej kondycji, a następnie gwałtownie tracić masę ciała. Dlatego też warto regularnie oceniać kondycję ciała korzystając z najprostszego narzędzia, jakim jest Body Condition Score, czyli BCS. Przypomnijmy, że kondycję określa się najczęściej w skali od 1 do 5:
- 1 – krowa skrajnie wychudzona,
- 3 – kondycja optymalna,
- 5 – krowa silnie otłuszczona.
Ocena powinna być przeprowadzona w okresie zasuszenia, około trzech tygodni przed wycieleniem, w dniu wycielenia, po 30 dniach laktacji oraz przed rozpoczęciem inseminacji. U krów rasy holsztyńsko-fryzyjskiej korzystny BCS przy zasuszeniu powinien wynosić około 3,0. Nadmierna kondycja przed wycieleniem zwiększa bowiem ryzyko gwałtownej mobilizacji tłuszczu po porodzie. Sama dobra kondycja nie musi być problemem. Największe zagrożenie stanowi jej gwałtowny spadek po wycieleniu. Jeżeli w pierwszych 30 dniach laktacji krowa traci więcej niż 0,5 punktu BCS, wyraźnie rośnie ryzyko chorób i problemów z płodnością. Utrata kondycji oznacza zwykle głęboki ujemny bilans energetyczny. Krowa nie jest w stanie pobrać z paszy wystarczającej ilości energii, dlatego wykorzystuje własne rezerwy tłuszczowe. Nadmierna mobilizacja tłuszczu może zaburzać: rozwój pęcherzyków jajnikowych, jakość oocytów, występowanie owulacji, funkcjonowanie układu odpornościowego oraz przygotowanie organizmu do kolejnej ciąży. Krowy, które utrzymują BCS lub zaczynają go stopniowo odbudowywać, mają zazwyczaj lepszą płodność niż zwierzęta szybko chudnące. Szczególnie ważny jest BCS na około trzy tygodnie przed wycieleniem. Większość krów z kondycją powyżej 3,0 zaczyna po porodzie tracić masę ciała. W przypadku krów o niższym BCS, ryzyko gwałtownej utraty kondycji jest znacznie mniejsze.
Dlatego celem nie powinno być maksymalne "odchudzenie" krowy, lecz utrzymanie jej w optymalnej, stabilnej kondycji. Krowa nie powinna ani wycielać się otłuszczona, ani rozpoczynać laktacji z nadmiernym deficytem rezerw.
Odporność krowy ważniejsza, niż wielu hodowców przypuszcza
Krowy, które utrzymują lub zwiększają BCS po wycieleniu, rzadziej cierpią na choroby takie jak: metritis, mastitis, ketoza, zatrzymanie łożyska, zapalenie płuc, czy inne zaburzenia związane z okresem przejściowym. Każda choroba związana z produkcją mleka negatywnie wpływa na rozwój komórek jajowych i zmniejsza szansę na ciążę. Dlatego problemy z rozrodem często zaczynają się znacznie wcześniej niż w dniu inseminacji – już na etapie zasuszenia, porodu i pierwszych tygodni laktacji.
Po wycieleniu macica musi szybko wrócić do stanu sprzed ciąży. Jest to jeden z warunków prawidłowej płodności. Chociaż bakterie mogą być obecne w macicy zarówno krów zdrowych, jak i tych, które później zachorują, o rozwoju metritis decyduje między innymi skuteczność indywidualnej odpowiedzi immunologicznej. Osłabiony układ odpornościowy nie radzi sobie odpowiednio z bakteriami i ich toksynami. Ryzyko infekcji zwiększają między innymi: stres cieplny i środowiskowy, niedobory energii, złe warunki higieniczne, trudne porody, zatrzymanie łożyska, nadmierne zagęszczenie, niewłaściwe żywienie w okresie zasuszenia.
Zatrzymanie łożyska może z kolei rozpocząć cały łańcuch problemów: namnażanie bakterii, metritis, pogorszenie apetytu, ketozę, większą utratę BCS i w konsekwencji obniżenie płodności.
Nie obwiniaj inseminatora. Najpierw sprawdź zarządzanie stadem
Uznaje się, że w dobrze zarządzanym stadzie około 90% krów uznanych za zdolne do rozrodu powinno zostać zacielonych najpóźniej po trzech inseminacjach. Jeżeli wynik jest wyraźnie gorszy, należy przeanalizować nie tylko pracę inseminatora, lecz cały system zarządzania stadem. W tym celu warto sprawdzić: termin rozpoczęcia inseminacji, wykrywanie rui, jakość i przechowywanie nasienia, kondycję krów, występowanie ketozy i metritis, jakość żywienia, komfort i higienę stanowisk, skuteczność leczenia chorób oraz wyniki rozrodu według grup laktacyjnych.
Wysoka wydajność mleczna nie musi oznaczać słabej płodności. Również genetyka nie jest zwykle jedynym powodem problemów z zacieleniem. W wielu przypadkach decydujące znaczenie mają: organizacja pracy, żywienie, monitoring BCS, komfort krów i szybkie reagowanie na choroby.
Beata Dąbrowska
