Rolnik zebrał za mało trawy z pokosu
Jak informuje topagrar.com, Harald Strommer prowadzi gospodarstwo w Wöllmissberg w Styrii. Utrzymuje 52 krowy rasy Brown Swiss, a średnia wydajność stada przekracza 12 tys. kg mleka od krowy. Gospodarstwo ma 35 ha użytków zielonych i 10 ha gruntów ornych.
Do tej pory podstawą żywienia krów była kiszonka z traw, która stanowiła ok. 70% objętości dawki objętościowej, a pozostałe 30% stanowiła kiszonka z kukurydzy. W tym roku taki model żywienia okazał się niemożliwy do utrzymania.
– Zwykle karmię krowy trawą z pierwszego pokosu, ale w tym roku zebrałem tylko połowę tego, co zwykle. Trzeci i czwarty pokos również okazały się słabe – mówi Harald Strommer.
Rolnik zwiększył udział kukurydzy w dawce
Jednocześnie sytuacja z kukurydzą wyglądała znacznie lepiej. Rolnik miał jeszcze zapasy kiszonki z poprzedniego roku, a tegoroczne zbiory również były dobre, dlatego zdecydował się zwiększyć udział kukurydzy w dawce.
W przeliczeniu dawki pomógł mu Karl Wurm, doradca żywieniowy ze Styryjskiej Izby Rolniczej. Obecnie podstawą TMR jest przede wszystkim kiszonka z kukurydzy.
W dawce dla całego stada znajdują się m.in.:
- 1100 kg kiszonki z kukurydzy o zawartości około 36% suchej masy,
- 650 kg kiszonki z trawy – również około 36% suchej masy,
- 80 kg lucerny,
- 170 kg zbóż, głównie jęczmienia i pszenżyta,
- 70 kg kukurydzy,
- 80 kg koncentratu białkowego,
- 45 kg makuchu z pestek dyni,
- 260 kg suszonych wysłodków buraczanych,
- 5 kg mocznika paszowego,
- dodatki mineralne, sól i kreda pastewna,
- około 200 l wody.
W gospodarstwie Strommera kiszonka z kukurydzy jest przygotowywana z roślin zbieranych przy zawartości suchej masy ok. 30-35%. Wilgotne ziarno kukurydzy jest natomiast rozdrabniane i zakiszane w gospodarstwie.
Mniej trawy oznacza większe zapotrzebowanie na białko
Zmiana proporcji pasz ma jednak swoją cenę. Przy znacznie mniejszym udziale kiszonki z traw w dawce trzeba uzupełnić białko innymi komponentami.
– W tym roku muszę kupić o 60-70 kg więcej białka, a to znaczący czynnik kosztowy – podkreśla Strommer.
Białko uzupełniane jest przede wszystkim koncentratem białkowym, mocznikiem paszowym oraz makuchem z pestek dyni. Ten ostatni rolnik kupuje w pobliskiej olejarni. Według podanych informacji zawiera on około 60% białka ogólnego, dlatego w tym sezonie jest dla gospodarstwa wartościowym źródłem białka.
Rolnik zwiększył udział suszonych wysłodków buraczanych w dawce żywieniowej
W dawce zwiększono również udział suszonych wysłodków buraczanych. Doradca żywieniowy zwraca uwagę, że przy większym udziale kukurydzy potrzeba ich obecnie około trzy razy więcej niż wcześniej.
Jednocześnie nie można przesadzić z ilością łatwo dostępnej skrobi, dlatego nieco ograniczono udział kukurydzy na ziarno, aby nie zwiększać ryzyka nadmiaru niestrawionej skrobi w żwaczu.
Krowy nadal dają około 40 litrów mleka
Mimo dużej zmiany dawki wyniki produkcyjne stada pozostają bardzo dobre. Krowy dają obecnie około 40 litrów mleka dziennie, przy zawartości 3,7% białka i 3,9% tłuszczu. Co ciekawe, Strommer zwraca uwagę również na zachowanie krów. Po wprowadzeniu pełnej dawki TMR zwierzęta są spokojniejsze i nie dochodzi do przepychanek przy automatycznym podajniku ani przy stole paszowym.
Tegoroczna sytuacja pokazuje więc, jak bardzo susza może wpłynąć nie tylko na wielkość zbiorów, ale także na sposób żywienia krów. Przy niedoborze kiszonki z traw gospodarstwo Strommera musiało oprzeć dawkę w znacznie większym stopniu na kukurydzy, a brakujące białko uzupełnić zakupionymi komponentami.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. topagrar.com
