Zdzisław ŁubaAhm
StoryEditorDopłaty

Rolnik posiał żyto i wykę. Gdy przyjechała kontrola ARiMR, na polu było coś nie tak

06.11.2026., 09:30h

Rolnik wysiał żyto i wykę na międzyplon, ale jedna z roślin nie wzeszła. Podczas kontroli ARiMR na polu widać więc tylko jeden gatunek, choć gospodarz posiał dwa. Czy przez to może stracić dopłatę? Rolnicy poruszyli ten problem w Sejmie, a wiceprezes ARiMR wyjaśnił, co można zrobić w takiej sytuacji.

Rolnik posiał dwa gatunki, ale jeden nie wzeszedł

4 listopada podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej, zorganizowanego z inicjatywy Jana Ogiła, prezesa Stowarzyszenia dla Powiatu, rolnicy zgłaszali problemy związane z działaniami ARiMR.

Jedną ze spraw poruszył Zdzisław Łuba z Podlaskiej Izby Rolniczej, który zwrócił uwagę na kontrole międzyplonów i konsekwencje niewzejścia jednej z wysianych roślin.

Jak relacjonował, rolnicy wysiewali żyto i wykę, aby spełnić wymagania dotyczące międzyplonu. Problem pojawił się, gdy okazało się, że wyka nie wzeszła. Według Łuby przyczyną było sprzedanie rolnikom nasion odmiany jarej zamiast ozimej.

– Żyto powschodziło, wyka okazała się, że ktoś oszukał, nie sprzedał zimowej, tylko wiosenną i ona nie wschodziła – mówił Łuba.

W rezultacie podczas kontroli pracownik ARiMR widzi na polu tylko jeden gatunek roślin. Rolnik obawia się wtedy, że zostanie potraktowany tak, jakby nie wykonał deklarowanego zasiewu.

– Ale ja przecież posiałem – podkreślał Łuba.

Łuba: To może wypłacić chociaż połowę dopłaty?

Zdaniem rolnika przepisy powinny uwzględniać sytuacje, w których gospodarz wykonał zasiew zgodnie z deklaracją, ale jedna z roślin nie wzeszła z przyczyn od niego niezależnych. Łuba przekonywał, że nie można traktować takiego przypadku na równi z sytuacją, w której rolnik w ogóle nie wysiał międzyplonu.

Zaproponował też rozwiązanie: skoro na polu pozostał jeden z dwóch wymaganych gatunków, ARiMR mogłaby przynajmniej częściowo wypłacić należne wsparcie.

– Jak już, to wypłacić tylko połowę, no bo coś zostało na polu – argumentował.

ARiMR: Dwa gatunki muszą być. Ale rolnik może się tłumaczyć

Do sprawy odniósł się Leszek Szymański, zastępca prezesa ARiMR. Wyjaśnił, że wymóg obecności dwóch gatunków wynika z zasad ekoschematu i kontroler nie może go po prostu pominąć.

– Dwa gatunki muszą być, bo to wynika z tego ekoschematu – podkreślił.

Wiceprezes przedstawił, jak wygląda taka kontrola. Jeżeli pracownik Agencji przyjeżdża na pole i stwierdza obecność tylko jednego gatunku, musi odnotować to w dokumentacji.

– Przyjeżdża na pole, jest jeden gatunek. On robi zdjęcie, wpisuje w raporcie: jeden gatunek stwierdzony – tłumaczył Szymański.

Zaznaczył jednak, że na tym sprawa nie musi się kończyć. Rolnik ma możliwość wyjaśnienia, dlaczego drugi gatunek nie wzeszedł.

– Pan potem może wpisać w raporcie uwagi. Że nie wzeszło, bo były nie takie nasiona – wyjaśniał.

Następnie biuro powiatowe ARiMR powinno rozpatrzyć przedstawione okoliczności i ocenić, czy istnieją podstawy do ich uwzględnienia, np. jako siły wyższej.

Czy rolnik straci dopłatę za międzyplon?

Z wypowiedzi wiceprezesa ARiMR wynika, że samo wysianie dwóch gatunków nie przesądza o spełnieniu warunków ekoschematu. Jeżeli podczas kontroli na polu rośnie tylko jeden, Agencja musi tę sytuację wyjaśnić.

Nie oznacza to jednak, że w każdym takim przypadku rolnik automatycznie straci pieniądze. Może przedstawić okoliczności, które doprowadziły do niewzejścia drugiego gatunku.

Kamila Szałaj

©℗ Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy AgroHorti Media Sp. z o.o.

KUP LICENCJĘ

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
06. listopad 2026 09:40