Zaliczki dopłat bezpośrednich wcześniej niż zwykle. Ministerstwo studzi oczekiwania
Komisja Europejska chce pomóc rolnikom dotkniętym wzrostem cen nawozów i umożliwić państwom członkowskim wcześniejszą wypłatę zaliczek dopłat bezpośrednich. Bruksela zgodziła się również na podniesienie ich wysokości z 70 do 75 proc. Czy oznacza to, że polscy rolnicy dostaną pieniądze już latem? Na razie nic na to nie wskazuje.
KE chce szybszych wypłat z powodu drogich nawozów
12 czerwca Komisja Europejska przedstawiła projekt rozporządzenia, którego celem jest poprawa płynności finansowej gospodarstw rolnych. Powodem są gwałtowne wzrosty cen nawozów związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
W uzasadnieniu projektu Komisja podkreśliła, że „sektor rolniczy jest bezpośrednio dotknięty znacznym wzrostem cen nawozów”, a rosnące koszty mogą zmuszać gospodarstwa do ograniczania nawożenia, co grozi spadkiem plonów.
Bruksela zaproponowała więc dwa rozwiązania. Po pierwsze, zwiększenie maksymalnej wysokości zaliczek dopłat bezpośrednich z 70 do 75 proc. Po drugie, umożliwienie państwom członkowskim wypłacania ich wcześniej niż dotychczas.
W projekcie zapisano, że państwa członkowskie powinny mieć możliwość dokonywania takich płatności „wcześniej w roku, bezpośrednio po złożeniu wniosku o wsparcie”.
Ministerstwo: decyzji jeszcze nie ma
Zapytaliśmy ministerstwo rolnictwa, czy Polska zamierza skorzystać z nowych możliwości. Resort przypomina, że od 2015 r. co roku uruchamiane są zaliczki na poczet płatności bezpośrednich, a od 2019 r. także zaliczki w ramach działań II filaru WPR.
- Również w tym roku planujemy uruchomienie wypłat zaliczek. Ich termin, wysokość oraz zakres określi rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi – poinformowało ministerstwo.
Jednocześnie MRiRW podkreśla, że nad propozycją Komisji Europejskiej nadal trwają prace legislacyjne w Brukseli.
- Po zakończeniu tych prac przeanalizujemy nowe przepisy i ocenimy możliwość wdrożenia przewidzianych w nich rozwiązań do prawa krajowego – wyjaśnia resort.
Minister zapowiada wcześniejsze wypłaty
Choć oficjalna decyzja jeszcze nie zapadła, podczas Krajowych Dni Pola minister rolnictwa Stefan Krajewski zasugerował, że Polska chce skorzystać z nowych możliwości.
– Będziemy mogli zacząć wypłacać tak naprawdę po 30 września, bo na 30 września jest ustalany kurs euro. Wypłacamy pomoc w złotówkach, więc ta data jest dla nas ważna – powiedział minister.
Jak dodał, resort będzie chciał jak najszybciej uruchomić wypłaty.
– Myślę, że w pierwszym tygodniu października będą mogły ruszyć wypłaty – zaznaczył.
Oznaczałoby to rozpoczęcie przekazywania pieniędzy około dwa tygodnie wcześniej niż zwykle. Dotychczas zaliczki były uruchamiane od 16 października.
Na przelewy latem raczej nie ma co liczyć
Choć projekt Komisji Europejskiej otwiera drogę do wypłat nawet krótko po zakończeniu naboru wniosków, w Polsce taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny.
Ministerstwo zwraca uwagę, że wypłata zaliczek może rozpocząć się dopiero po zakończeniu kontroli administracyjnych i ustaleniu danych niezbędnych do wyliczenia płatności, w tym powierzchni gruntów i liczby zwierząt kwalifikujących się do wsparcia.
Znaczenie ma również kurs euro ustalany na 30 września, od którego zależy wysokość dopłat wypłacanych w złotówkach.
W praktyce oznacza to, że choć Komisja Europejska dopuściła możliwość znacznie wcześniejszych wypłat, polscy rolnicy najprawdopodobniej otrzymają zaliczki jedynie nieco wcześniej niż dotychczas – prawdopodobnie na początku października zamiast w połowie miesiąca.
Zaliczki dopłat 75 proc.?
Jeżeli propozycja Komisji Europejskiej zostanie ostatecznie przyjęta i wdrożona do polskich przepisów, rolnicy mogliby otrzymać zaliczki w wysokości do 75 proc. należnych płatności zamiast obecnych 70 proc.
Na ostateczne decyzje trzeba jednak poczekać co najmniej do zakończenia prac nad unijnym rozporządzeniem, które według obecnego harmonogramu ma zostać opublikowane pod koniec lipca.
Kamila Szałaj
