Pobranie wody warto monitorować razem z pobraniem paszy i regularnie przeprowadzać przegląd całego systemu pojeniaArchiwum
StoryEditorZwierzęta

Ile wody musi wypić świnia? Niedobór szybko odbija się na wynikach

07.08.2026., 15:00h

Woda jest najtańszym, a jednocześnie jednym z najważniejszych składników żywienia trzody chlewnej. Jej znaczenie często docenia się dopiero wtedy, gdy pojawiają się problemy: spadek pobrania paszy, gorsze przyrosty, zaparcia, biegunki, obniżona mleczność loch albo zwiększona liczba zachorowań.

Prawidłowe pojenie nie wymaga zwykle dużych nakładów, ale wymaga systematyczności. Rolnik, który regularnie kontroluje zużycie wody, wydajność poideł i jakość instalacji, ma szansę wcześniej wykryć problemy i ograniczyć ich wpływ na wyniki produkcyjne. Niedobór wody początkowo powoduje zmniejszenie pobrania paszy. Zwierzęta mogą podchodzić do karmidła, ale pobierać mniejsze porcje, jeść wolniej lub całkowicie rezygnować z paszy. W konsekwencji pogarszają się przyrosty, wykorzystanie paszy i wyrównanie grup. Woda jest również niezbędna do prawidłowego działania układu pokarmowego. Przy jej niedoborze treść pokarmowa staje się bardziej sucha, a pasaż jelitowy spowalnia. To sprzyja zaparciom, szczególnie u loch po porodzie, i problemom związanym z zespołem MMA, czyli zapaleniem wymienia i macicy. Z kolei u zwierząt z biegunką zapotrzebowanie na wodę gwałtownie rośnie, ponieważ organizm traci ją wraz z kałem. W takiej sytuacji może w krótkim czasie dojść do odwodnienia.

Dieta bogata w składniki mineralne lub pasza o dużej zawartości suchej masy może zwiększać potrzebę picia. Więcej wody potrzebują też zwierzęta intensywnie rosnące, lochy produkujące dużo mleka i świnie poddane stresowi, na przykład po transporcie, zmianie grupy czy zabiegach weterynaryjnych.

Zwierzęta żywione paszą suchą zwykle pobierają więcej wody bezpośrednio z poidła niż świnie otrzymujące paszę płynną. Nie oznacza to jednak, że w systemie żywienia na mokro można ograniczyć dostęp do świeżej wody. Każda grupa technologiczna powinna mieć możliwość swobodnego picia przez całą dobę.

image
Każda grupa technologiczna powinna mieć możliwość swobodnego picia wody przez całą dobę
FOTO: Dominika Stancelewska

Woda wpływa na mleczność loch i tempo tuczu

Woda jest podstawowym składnikiem mleka, dlatego locha karmiąca potrzebuje na każdy kilogram wyprodukowanego mleka dodatkowo 1,5–2 l wody. Przy licznych miotach i wysokiej mleczności całkowite dobowe pobranie może przekraczać 30 l. Jeżeli locha nie może wypić wystarczającej ilości wody, zjada mniej paszy, organizm zaczyna korzystać z własnych rezerw, a mleczność stopniowo spada. Prosięta wolniej przyrastają, częściej rywalizują o dostęp do wymienia i są bardziej narażone na wychłodzenie oraz infekcje. Wzrasta także ryzyko nadmiernej utraty masy ciała lochy w laktacji. Taka locha później wchodzi w ruję, ma słabsze wyniki w kolejnym cyklu.

Niedobór wody przekłada się na niższe przyrosty dobowe, gorsze wykorzystanie paszy i wydłużenie okresu tuczu. Warchlaki i tuczniki stają się mniej aktywne przy karmieniu, a ich pobranie paszy jest bardziej nierównomierne. W grupie rośnie zróżnicowanie masy ciała, ponieważ silniejsze zwierzęta mogą uzyskiwać lepszy dostęp zarówno do karmidła, jak i do poidła. Niedostateczne pojenie może powodować także większą podatność na choroby układu moczowego, ograniczone pobranie elektrolitów i leków podawanych w wodzie, większe ryzyko kanibalizmu i agresji wynikającej z konkurencji.

Zbyt mały przepływ zmusza zwierzęta do długiego oczekiwania przy poidle. W grupie może to prowadzić do przepychania, blokowania dostępu przez silniejsze sztuki. Zbyt duży przepływ również nie jest korzystny. Woda rozpryskuje się wtedy na posadzkę, zwiększa wilgotność, pogarsza higienę i niepotrzebnie zwiększa się zużycie wody. Korzystne jest stosowanie co najmniej dwóch punktów pojenia, umieszczonych w taki sposób, aby ograniczyć możliwość blokowania przejścia przez dominujące sztuki. Poidła nie powinny znajdować się bezpośrednio przy karmidle, jeśli prowadzi to do nadmiernego zanieczyszczania wody paszą.

image
Woda latem decyduje o wynikach produkcyjnych świń
FOTO: Dominika Stancelewska

Poidła trzeba dopasować do grupy technologicznej

Zbyt małe średnice przewodów, spadki ciśnienia, zabrudzone filtry i zawory mogą sprawić, że woda będzie dostępna tylko w ograniczonej ilości. Wydajność poideł powinna wynosić co najmniej:

  • 0,4–0,6 l/min dla prosiąt;
  • 0,7–1,0 l/min dla warchlaków;
  • 1,0–1,5 l/min dla tuczników;
  • 2–3 l/min dla loch.

Wydajność należy sprawdzać w miejscu poboru, a nie wyłącznie przy źródle wody. Praktyczny test polega na podstawieniu naczynia pod poidło i zmierzeniu ilości wody wypływającej w ciągu jednej minuty. Pomiar trzeba wykonać w kilku punktach instalacji, szczególnie na jej końcu i w kojcach najbardziej oddalonych od pompy. W przypadku loch ważna jest kontrola poideł po porodzie. Osłabiona locha może mieć trudności z uruchomieniem zaworu, dlatego warto sprawdzić, czy po naciśnięciu woda wypływa z odpowiednią wydajnością.

Jakość wody a zdrowie świń

Świnie mogą ograniczać picie wody o nieprzyjemnym smaku, zapachu lub zbyt dużej zawartości niektórych składników mineralnych. Zła jakość nie zawsze powoduje natychmiastowe objawy kliniczne, ale wpływa na wyniki. W analizie warto uwzględnić między innymi pH, twardość, zawartość żelaza i manganu, azotany i azotyny, amoniak, chlorki i siarczany, ogólną liczbę bakterii, bakterie z grupy E. coli, enterokoki.

Analiza powinna obejmować również próbkę pobraną z końca instalacji. W przewodach wodnych może tworzyć się biofilm, czyli warstwa bakterii i substancji organicznych. Biofilm może zatykać zawory, zmniejszać przepływ i stanowić źródło zakażenia.

Wodomierze przypisane do poszczególnych sektorów pozwalają ocenić, ile wody zużywają świnie. Dzięki temu można szybciej zauważyć nietypowe różnice między grupami, które pomogą w wykryciu problemu niewidocznego podczas krótkiej kontroli obiektu.

Dominika Stancelewska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
07. sierpień 2026 15:02