DIR: rolnictwo traci opłacalność, kredyty są iluzją
W grudniu 2025 r. Dolnośląska Izba Rolnicza przedstawiła stanowisko, w którym wskazała na pogarszającą się sytuację finansową gospodarstw rolnych. DIR alarmuje, że ceny płodów rolnych wróciły do poziomów sprzed dwóch dekad, podczas gdy koszty produkcji – nawozy, paliwo, energia, praca – pozostają rekordowo wysokie.
Do tego dochodzą:
- rygorystyczne wymagania Europejskiego Zielonego Ładu,
- zmienność klimatyczna i coraz częstsze straty w uprawach,
- brak metodologii realnego badania dochodów w rolnictwie,
- rosnące zadłużenie nawet w najsilniejszych gospodarstwach.
DIR alarmuje, że rolnicy stracili gwarancję opłacalnej produkcji i wstrzymują inwestycje z obawy przed kolejnymi zmianami prawa. W tej sytuacji kluczową rolę miały odegrać kredyty preferencyjne – dostępne, tanie i stabilne w długiej perspektywie.
Kredyty preferencyjne dla rolników – „brak środków” w bankach
Jednym z zarzutów DIR był faktyczny brak pieniędzy na kredyty preferencyjne, mimo oficjalnych zapowiedzi. Rolnicy składali wnioski o kredyty obrotowe oprocentowane na 1 proc., licząc na przetrwanie trudnego sezonu i zakup środków do produkcji.
Skala zainteresowania była ogromna, bo łączna wartość złożonych wniosków sięgnęła 4,8 mld zł, podczas gdy dostępna pula wynosiła zaledwie 2,9 mld zł.
W efekcie wielu rolników usłyszało w bankach, że „nie ma nowych pieniędzy”, a część z nich do dziś nie wie, kto i według jakich zasad podzielił limity w programie.
MRiRW odpowiada: sytuacja na rynkach jest zróżnicowana
W odpowiedzi z 13 stycznia 2026 r. minister rolnictwa odniósł się do stanowiska DIR, podkreślając, że sytuacja w rolnictwie nie jest jednorodna. Resort wskazuje na niższe ceny zbóż, rzepaku, ziemniaków czy trzody chlewnej, ale jednocześnie zaznacza, że są sektory, w których ceny osiągają rekordowe poziomy – jak w przypadku bydła rzeźnego.
W kwestii kredytów ministerstwo podkreśla, że rolnicy nadal mogą korzystać z:
- preferencyjnych kredytów klęskowych na wznowienie produkcji i odtworzenie środków trwałych,
- kredytów preferencyjnych z dopłatą do oprocentowania, realizowanych przez banki we współpracy z ARiMR.
Kredyty klęskowe – 0,5 proc. tylko dla ubezpieczonych
Resort przypomina, że kredyt klęskowy może zostać udzielony do 12 miesięcy od sporządzenia protokołu szkód przez komisję powołaną przez wojewodę. Kluczowe znaczenie ma jednak poziom ubezpieczenia gospodarstwa:
- 0,5 proc. oprocentowania przysługuje rolnikom, którzy mieli ubezpieczone co najmniej:
- 50 proc. powierzchni upraw (z wyłączeniem TUZ) lub
- 50 proc. liczby zwierząt gospodarskich;
- w pozostałych przypadkach oprocentowanie wynosi 4,41 proc.
O uruchomieniu dodatkowej pomocy decyduje – jak zaznacza MRiRW – skala strat w skali całego kraju.
Linie kredytowe dla rolników – co jest dostępne
Ministerstwo wskazuje, że w ramach systemu kredytów preferencyjnych funkcjonują następujące linie:
- RR – inwestycje w rolnictwie i rybactwie śródlądowym,
- Z – zakup użytków rolnych,
- PR – inwestycje w przetwórstwie produktów rolnych,
- MRcsk – kredyt z częściową spłatą kapitału dla młodych rolników.
MRiRW podkreśla przy tym, że kredyty te nie są finansowane bezpośrednio z budżetu państwa. Banki udzielają ich ze środków własnych, a państwo dopłaca jedynie do oprocentowania.
Ile pieniędzy przeznaczono na kredyty? Resort podaje liczby
Według danych przekazanych przez MRiRW, w 2025 r. na realizację pomocy przeznaczono m.in.:
- 126,1 mln zł – dopłaty do oprocentowania kredytów bankowych i częściowa spłata kapitału,
- 40,56 mln zł – dopłaty do kredytów na wznowienie produkcji po szkodach,
- 710,4 mln zł – dopłaty do oprocentowania kredytów płynnościowych,
- 63,53 mln zł – dopłaty do kredytów skupowych.
Resort zapewnia, że wszystkie limity w 2025 r. były w pełni dostępne.
Papier kontra rzeczywistość. Rolnicy pytają: gdzie są te pieniądze?
Mimo tych deklaracji, rzeczywistość w terenie wygląda inaczej. Rolnicy, którzy nie otrzymali kredytów preferencyjnych, pytają dlaczego limity skończyły się tak szybko i kto decyduje o ich podziale.
Dla wielu gospodarstw brak taniego kredytu oznacza utraconą płynność finansową, wstrzymane inwestycje i realne ryzyko upadłości.
DIR: bez stabilnych mechanizmów wsparcia los gospodarstw jest zagrożony
Dolnośląska Izba Rolnicza nie ma wątpliwości, że bez stałych, długofalowych i dostępnych instrumentów finansowych polskie rolnictwo nie poradzi sobie z presją klimatyczną, kosztową i geopolityczną.
- Los wielu gospodarstw polskich jest zagrożony – ostrzega DIR.
MRiRW: tyle pieniędzy planujemy na kredyty dla rolników w 2026 roku
Jednocześnie MRiRW wskazuje, że w 2026 roku planowane są następujące środki:
- 121,7 mln zł – na dopłaty do oprocentowania kredytów bankowych i częściową spłatę kapitału kredytów preferencyjnych;
- 68,6 mln zł – na dopłaty do oprocentowania kredytów na wznowienie produkcji po wystąpieniu szkód;
- 112 mln zł – na dopłaty do oprocentowania kredytów płynnościowych;
- 1 mln zł – na dopłaty do oprocentowania kredytów skupowych.
Źródło: DIR
oprac. Agnieszka Sawicka
