Wsparcie rozwoju produkcji zwierzęcej
Na biurko Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego trafiło pismo autorstwa Krajowej Rady Izb Rolniczych, za którego pośrednictwem rolnicy domagali się uruchomienia kompleksowego programu wsparcia rozwoju produkcji zwierzęcej. Jego celem miałoby być zapewnienie trwałego miejsca dla małych i średnich gospodarstw rolnych w strukturze polskiego rolnictwa.
Do kogo miałby być skierowany program?
Rolnicy w piśmie wskazali, że program mógłby być dedykowany zarówno gospodarstwom prowadzącym produkcję zwierzęcą w cyklu zamkniętym, jak i gospodarstwom planującym przejście na taki model produkcji, zwłaszcza poprzez wsparcie zakupu materiału hodowlanego.
Dopłaty do zakupu materiału hodowlanego
Rolnicy wskazują, że swoim zakresem program mógłby obejmować dopłaty do zakupu materiału hodowlanego, w tym:
- jałówek hodowlanych bydła mięsnego,
- loszek hodowlanych,
- maciorek owiec ras mięsnych.
Jednocześnie miałby zawierać instrumenty wsparcia finansowego przeznaczone na:
- przebudowę,
- dostosowanie,
- budowę nowych obiektów inwentarskich.
– Działania te pozwoliłyby na utrzymanie i rozwój potencjału hodowlanego gospodarstw, poprawę warunków utrzymania zwierząt, spełnienie wymogów w zakresie dobrostanu i bioasekuracji oraz zwiększenie stabilności ekonomicznej i rentowności rodzinnych gospodarstw rolnych – twierdzili rolnicy.
KRIR twierdzi, że dzięki realizacji przedstawionego programu, możliwe byłoby nie tylko wzmocnienie pozycji ekonomicznej gospodarstw, ale również rozwinięcie produkcji zwierzęcej w cyklu zamkniętym oraz zachowanie równowagi strukturalnej polskiego rolnictwa.
Co na to resort rolnictwa?
Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Jacek Czerniak w odpowiedzi na pismo KRIR wyjaśnił, że choć propozycja rolników jest zrozumiała, to ministerstwo nie planuje uruchomienia jednego, dużego programu wsparcia produkcji zwierzęcej w takiej formie, jak zaproponowała KRIR. Zamiast tego, jak podkreślił, pomoc już funkcjonuje, ale jest rozłożona na wiele różnych działań.
Wsparcie już jest – tylko rozproszone
Resort wskazuje, że rolnicy mogą korzystać z wielu form wsparcia w ramach Planu Strategicznego WPR 2023–2027. Najważniejsze z nich to dopłaty bezpośrednie do zwierząt – do bydła, krów, owiec i kóz. System ten działa od lat i ma pomagać utrzymać opłacalność produkcji oraz stabilność stad.
Co ważne, dopłaty są tak skonstruowane, że w praktyce bardziej wspierają mniejsze gospodarstwa – obowiązują limity liczby zwierząt, a w niektórych regionach łatwiej spełnić warunki wejścia do programu.
W najbliższych latach (2026–2027) na same dopłaty do zwierząt Polska planuje przeznaczyć około 668 mln euro.
Nie będzie nowych dopłat do zakupu zwierząt
Rolnicy postulowali wprowadzenie dopłat do zakupu materiału hodowlanego, np. jałówek czy loszek. Ministerstwo jasno wskazuje, że obecnie nie ma takiego programu w ramach WPR.
Jest jednak pewien wyjątek – można uzyskać wsparcie (w ramach tzw. pomocy de minimis) na zakup buhaja rasy mięsnej. Gdyby w przyszłości pojawił się program dopłat do zakupu zwierząt, to właśnie w tej formule mógłby być realizowany, czyli w ograniczonym zakresie.
Inwestycje? Tak, ale głównie przez kredyty i gwarancje
Jeśli chodzi o budowę lub modernizację obór, chlewni czy innych budynków, ministerstwo wskazuje, że wsparcie jest dostępne – ale głównie w formie preferencyjnych kredytów.
Rolnicy mogą uzyskać:
- dopłaty do oprocentowania kredytów,
- finansowanie do 80% inwestycji w gospodarstwie (do 5 mln zł),
- środki na modernizację budynków, zakup maszyn czy poprawę dobrostanu zwierząt.
Dodatkowo działa specjalny instrument finansowy (tzw. Fundusz Gwarancji Rolnych Plus), który:
- gwarantuje nawet 80% kredytu,
- oferuje dopłaty do odsetek (nawet 100% dla młodych rolników),
- wspiera także zakup zwierząt i rozwój produkcji.
Dobrostan, bioasekuracja i inne programy
Ministerstwo podkreśla, że produkcja zwierzęca jest wspierana także przez inne działania, m.in.:
- ekoschemat „Dobrostan zwierząt” (ok. 500 mln euro na lata 2026–2027),
- programy ochrony ras rodzimych (ok. 100 mln euro),
- wsparcie inwestycji związanych z ASF i bioasekuracją.
Rolnicy mogą też korzystać z dopłat do usług hodowlanych, takich jak ocena wartości użytkowej czy prowadzenie ksiąg hodowlanych – dzięki temu płacą za nie mniej.
Współpraca się opłaca
Resort zwraca też uwagę na wsparcie dla grup producentów rolnych. Rolnicy, którzy się zrzeszają, mogą przez 5 lat otrzymywać dodatkowe pieniądze – nawet do 100 tys. euro rocznie dla organizacji producentów.
Takie grupy mają większą siłę negocjacyjną, łatwiej sprzedają produkty i mogą inwestować np. w budynki czy materiał hodowlany.
Programu nie będzie, ale pomoc już działa
Ministerstwo jasno daje do zrozumienia, że nie powstanie jeden, kompleksowy program wsparcia produkcji zwierzęcej, o jaki wnioskowali rolnicy.
Zamiast tego funkcjonuje wiele różnych narzędzi – dopłaty, kredyty, gwarancje, programy dobrostanowe i inwestycyjne. Według resortu to wystarczający system wsparcia, który już teraz pomaga rozwijać produkcję zwierzęcą i utrzymać mniejsze gospodarstwa na rynku.
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. KRIR, MRIRW
