ARiMR daje nawet 3 mln zł na spłatę długów. Wnioski tylko do 2 listopada
ARiMR przyjmuje do 2 listopada wnioski od rolników o udzielenie oprocentowanej pożyczki na sfinansowanie nieuregulowanych zobowiązań cywilnoprawnych (linia NP4).
Chodzi o zobowiązania, które zostały podjęte w związku z prowadzeniem przez rolnika działalności rolniczej niepóźniej niż trzy miesiące przed dniem złożeniem wniosku o pożyczkę.
Uwaga:Pożyczka jest udzielana według kolejności złożenia do Agencji kompletnych wniosków.
Jakie są warunki pożyczki dla zadłużonych rolników?
Pożyczka może być udzielona maksymalnie na piętnaście lat z oprocentowaniem wynoszącym 2% w skali roku. W przypadku gdy rolnik wykorzysta swój indywidualny limit pomocy de minimis w rolnictwie, będzie spłacał pożyczkę na warunkach rynkowych.
Kwota pożyczki nie może przekroczyć kwoty zobowiązań cywilnoprawnych i wynosić więcej niż 3 mln zł. Do kwoty zobowiązań nie wlicza się odsetek.
Którzy rolnicy mogą dostać pożyczkę z ARiMR?
Z pożyczki mogą skorzystać rolnicy, którzy prowadzą działalność rolniczą od co najmniej trzech lat i w tym roku lub w poprzednim w ich gospodarstwach powstały szkody w uprawach rolnych spowodowane wystąpieniem: gradu, deszczu nawalnego, ujemnych skutków przezimowania, przymrozków wiosennych, powodzi, huraganu, pioruna, obsunięcia się ziemi lub lawiny, które oszacowała komisja, lub suszy, które zostały obliczone za pomocą publicznej aplikacji.
W obu przypadkach szkody powinny wynieść powyżej 30% średniej rocznej produkcji roślinnej w gospodarstwie rolnym.
Pożyczka na spłatę długów. Kto ma pierwszeństwo?
O pożyczkę mogą wnioskować także rolnicy, u których w siedzibie stada w tym lub poprzednim roku powstały szkody spowodowane wystąpieniem chorób, jeżeli producent rolny przestrzegał zakazów i nakazów określonych w przepisach wydanych na podstawie ustawy o zdrowiu zwierząt. O pożyczkę mogą wnioskować także rolnicy, którzy w tym roku albo poprzednim ponieśli straty finansowe spowodowane spadkiem cen produktów rolnych lub wzrostem kosztów produkcji rolnej w stosunku do średniej z trzech ostatnich lat.
Magdalena Szymańska
