KOWR wykupi ziemię od zadłużonego rolnika? Osiem wniosków i żadnej transakcji
Rolnik, który ma problemy ze spłatą zobowiązań związanych z prowadzeniem gospodarstwa, może próbować ratować swoją sytuację finansową, sprzedając grunty Krajowemu Ośrodkowi Wsparcia Rolnictwa, a pieniądze z transakcji mają pomóc w uregulowaniu długów. Nie oznacza to jednak, że każdy wniosek zostanie zaakceptowany.
O skalę zainteresowania tym rozwiązaniem zapytał poseł Krzysztof Ciecióra w interpelacji skierowanej do ministra rolnictwa. chcąc ustalić, ilu rolników zgłasza się do KOWR, jak duże zadłużenie mają gospodarstwa i ile ziemi trafia do zasobu Skarbu Państwa.
Z odpowiedzi Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 14 października 2026 r. wynika, że od 1 stycznia 2024 r. do 31 sierpnia 2026 r. KOWR otrzymał osiem wniosków o nabycie gruntów w celu spłaty zobowiązań. Dotyczyły one łącznie 100,19 ha ziemi, a rolnicy zgłosili do spłaty 3,84 mln zł zobowiązań.
Na koniec sierpnia 2026 r. żadna z tych transakcji nie została sfinalizowana, ponieważ sześć wniosków rozpatrzono negatywnie, a dwa nadal były procedowane.
Dlaczego KOWR odmówił wykupu ziemi?
Nie wszystkie wnioski spełniały wymagania. Trzy sprawy zakończyły się odmową z powodu nieuzupełnienia braków formalnych w wyznaczonym terminie, a w dwóch przypadkach problemem były zobowiązania niezwiązane z działalnością rolniczą albo zadłużenie znacznie przewyższające szacunkową wartość nieruchomości. Kolejna odmowa wiązała się z postępowaniem dotyczącym skargi pauliańskiej oraz wpisem w księdze wieczystej zakazującym zbywania nieruchomości.
Dwa wnioski złożone w Oddziale Terenowym KOWR w Bydgoszczy znajdowały się na zaawansowanym etapie rozpatrywania. Według ministerstwa istniało duże prawdopodobieństwo, że w obu przypadkach dojdzie do zakupu gruntów.
Wnioski te obejmowały łącznie 21,36 ha, a zadłużenie zgłoszone do spłaty wynosiło ponad 2 mln zł. Wartość samych nieruchomości nie była jeszcze znana, ponieważ wyceny mają być wykonywane dopiero po pozytywnej weryfikacji wniosku.
Warto zwrócić uwagę na to, że KOWR nie kupuje automatycznie ziemi od każdego zadłużonego gospodarstwa. Znaczenie ma m.in. to, czy zobowiązania powstały w związku z działalnością rolniczą i czy spełnione zostały wymagania formalne.
Czy rolnik może dalej dzierżawić sprzedaną ziemię?
Sprzedaż gruntów KOWR nie musi oznaczać, że rolnik natychmiast przestanie na nich gospodarować. W obu sprawach, które pod koniec sierpnia 2026 r. pozostawały w toku, dotychczasowi właściciele zadeklarowali chęć dalszego użytkowania ziemi w ramach dzierżawy.
Nie oznacza to jednak, że umowa dzierżawy została już zawarta. W odpowiedzi na interpelację ministerstwo nie podało danych pozwalających ustalić, ilu rolników w przeszłości sprzedawało ziemię KOWR, a następnie składało wnioski o jej dzierżawę.
KOWR nie prowadzi również ewidencji pokazującej, jakiej wielkości gospodarstwa należą do rolników starających się o wykup gruntów w tym trybie. Wiadomo jedynie, że powierzchnia nieruchomości zgłoszonych w ośmiu wnioskach wynosiła od 5,07 do 18,18 ha.
Przejęcie długu przez KOWR. Po zmianie przepisów lawina wniosków
Osobnym rozwiązaniem jest przejmowanie długu gospodarstwa w zamian za przeniesienie własności nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa. Mechanizm ten funkcjonuje na podstawie ustawy o restrukturyzacji zadłużenia podmiotów prowadzących gospodarstwa rolne.
Jak wynika z odpowiedzi ministerstwa, po nowelizacji przepisów w lipcu 2025 r. zainteresowanie tym rozwiązaniem wyraźnie wzrosło. Zmiana umożliwiła zawieszenie postępowania egzekucyjnego z chwilą złożenia wniosku o przejęcie długu przez KOWR.
Po wejściu w życie nowelizacji złożono 95 wniosków. Z tej liczby 56 pozostawiono bez rozpatrzenia, 10 rozpatrzono negatywnie, a dwa zostały wycofane przez wnioskodawców. Kolejne 26 spraw pozostawało w toku. W dwóch przypadkach doszło do przejęcia nieruchomości o łącznej powierzchni 16,02 ha i spłaty zobowiązań w wysokości 983 564,93 zł.
Oznacza to, że spośród 95 wniosków złożonych po zmianie przepisów tylko dwa zakończyły się dotąd przejęciem nieruchomości i spłatą zadłużenia. Większość spraw nie doprowadziła do zawarcia transakcji.
Ministerstwo wskazuje, że część wniosków miała charakter formalny i była składana przede wszystkim po to, aby czasowo wstrzymać egzekucję. Wielu rolników nie uzupełniło dokumentów mimo wezwań, przez co KOWR nie mógł merytorycznie rozpatrzeć ich spraw.
Brak dokumentów, problemy z dojazdem i zbyt duże zadłużenie
W przypadku wniosków o przejęcie długu najczęstszymi problemami były braki formalne, m.in. niekompletne formularze, brak dokumentów potwierdzających wysokość zadłużenia lub tytuł prawny do nieruchomości.
Odmowy wynikały również z innych przyczyn. KOWR wskazywał m.in. na zobowiązania niezwiązane z działalnością rolniczą, nieprawidłowe operaty szacunkowe, brak dostępu nieruchomości do drogi publicznej lub brak możliwości zapewnienia takiego dostępu przez grunty Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Problemem bywało także zadłużenie przekraczające wartość ziemi zgłoszonej do przejęcia.
Co istotne, pozostawienie wniosku bez rozpatrzenia lub odmowa nie zamyka drogi do ponownego ubiegania się o pomoc. Jak podało ministerstwo, po wcześniejszych negatywnych rozstrzygnięciach tylko w czterech przypadkach rolnicy zdecydowali się ponownie złożyć wniosek.
Ile wniosków o przejęcie długu czeka na rozpatrzenie?
Z danych KOWR wynika, że na koniec sierpnia 2026 r. w toku pozostawało 26 wniosków o przejęcie długu. Obejmowały one łącznie 348,39 ha gruntów i zobowiązania w wysokości ponad 30,44 mln zł.
Najwięcej spraw znajdowało się w oddziale w Białymstoku – 10 wniosków dotyczących 150,06 ha i zadłużenia w wysokości blisko 17,3 mln zł. W oddziale w Lublinie procedowano siedem wniosków obejmujących 98,04 ha i zobowiązania na ponad 5,47 mln zł. W Łodzi rozpatrywano pięć wniosków dotyczących 34,75 ha i zadłużenia w wysokości prawie 3,67 mln zł, są to jednak kwoty będące zobowiązaniami zgłoszonymi przez wnioskodawców, a nie pieniądze, które KOWR już wypłacił wierzycielom.
Pozostałe sprawy znajdowały się w oddziałach w Bydgoszczy, Pruszczu Gdańskim i Warszawie.
Czy rośnie liczba gospodarstw zagrożonych utratą ziemi?
Poseł Krzysztof Ciecióra chciał również ustalić, czy ministerstwo i KOWR analizują liczbę wniosków jako wskaźnik pogarszającej się sytuacji ekonomicznej rolników.
Odpowiedź resortu nie daje podstaw do stwierdzenia, że na podstawie tych danych można jednoznacznie ocenić skalę problemów finansowych polskich gospodarstw. KOWR nie wykorzystuje dynamiki liczby składanych wniosków jako wskaźnika sytuacji ekonomicznej gospodarstw rolnych.
Ministerstwo przyznaje jednak, że po zmianie przepisów w lipcu 2025 r. liczba wniosków o przejęcie długu wzrosła. Jednocześnie zaznacza, że część z nich była związana z próbą czasowego wstrzymania egzekucji, a wiele nie spełniało wymagań formalnych.
Same liczby nie pokazują więc, ilu rolników rzeczywiście musiało sprzedać ziemię, aby uratować gospodarstwo, ani ilu udało się skutecznie wyjść z zadłużenia. Pokazują natomiast, że zainteresowanie mechanizmem przejęcia długu wzrosło, ale przeprowadzenie transakcji pozostaje trudne.
Dla rolników znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej kluczowe znaczenie ma zatem nie tylko dostępność samego rozwiązania, ale również spełnienie warunków i prawidłowe przygotowanie dokumentów. W przeciwnym razie wniosek może nie doprowadzić do spłaty zobowiązań, a problemy z zadłużeniem pozostaną nierozwiązane.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. KOWR
