Burzliwe pierwsze czytanie ustawy o aktywnym rolniku
W środę w Sejmie podczas posiedzenia komisji rolnictwa odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o rolniku aktywnym zawodowo. Nowe przepisy mają uporządkować system dopłat i skierować pieniądze do tych gospodarstw, które prowadzą produkcję i ponoszą koszty działalności rolniczej.
Zmiany w definicji rolnika aktywnego wywołały ostry sprzeciw opozycji i bardzo krytyczne reakcje strony społecznej. Rolnicy alarmowali, że to zagrożenie dla małych gospodarstw, wzrost biurokracji i ryzyko wykluczenia tysięcy osób z dopłat.
Minister uspokaja: wsparcie ma trafić do tych, którzy faktycznie produkują
Minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreślił, że celem ustawy jest lepsze ukierunkowanie dopłat na rolników, którzy realnie prowadzą działalność.
– To wsparcie powinno trafiać do tych, którzy faktycznie gospodarują, ponoszą koszty i ryzyko produkcji – mówił minister. Zapewniał, że nowe przepisy nie wykluczą małych gospodarstw i nie wpłyną na ubezpieczenie w KRUS.
Opozycja o aktywnym rolniku: ustawa eliminuje małych rolników
Posłowie opozycji nie zostawili na projekcie suchej nitki. Poseł Krzysztof Kapinos (PiS) zwracał uwagę na strukturę gospodarstw w południowo-wschodniej Polsce.
– Na Podkarpaciu 90 proc. gospodarstw ma do 10 hektarów. Ci rolnicy nie prowadzą produkcji towarowej, ale utrzymują ziemię i produkują dla rodzin. Ta ustawa ich eliminuje – mówił.
Podobnie były minister rolnictwa Robert Telus ostrzegał przed wykluczeniem setek tysięcy gospodarstw.
– To jest dzielenie wsi na lepszych i gorszych. Można było wspierać aktywnych bez zabierania małym – podkreślał.
Rolnicy: musimy udowadniać, że nie jesteśmy wielbłądami
Najostrzejsze wystąpienia padły jednak ze strony rolników i organizacji branżowych. Damian Niedziela, rolnik ze Świętokrzyskiego, mówił o chaosie przy dzierżawach. Bo od teraz nie będzie umów dzierżawy ustnych, tylko pisemne. Dotyczy to też rolników aktywnych zawodowo.
– Ja dzierżawię ponad 150 hektarów od kilkudziesięciu właścicieli. Jak mam teraz ściągnąć wszystkich do urzędu, skoro część mieszka za granicą albo nie żyje? To jest nierealne – mówił.
Mariusz Wawrzyło, rolnik ze Świętokrzyskiego, prowadzący duże gospodarstwo roślinne, wskazywał na oderwanie ustawy od realiów rynkowych.
– Pszenica po 650 zł, świnie po 3,70 zł, nawozy po 1 600 zł. A my mamy się zajmować papierami? To nie jest moment na takie ustawy – podkreślał.
„Aktywny rolnik” a KRUS. Rolnicy boją się skutków ubocznych
Silne emocje wzbudził wątek ubezpieczenia w KRUS. Poseł Norbert Kaczmarczyk (PiS) ostrzegał, że definicja „aktywnego rolnika” może zostać wykorzystana przez inne instytucje.
– Jeśli państwo uzna kogoś za nieaktywnego, to kto zagwarantuje, że KRUS nie wyrzuci go z ubezpieczenia? – pytał.
Ten sam problem podnosili rolnicy z Małopolski i Podkarpacia, wskazując na osoby starsze, dwuzawodowców i tych, którym do emerytury brakuje kilku lat.
„To nie Marszałkowska straci, tylko zwykła wieś”
Przedstawiciele organizacji rolniczych przekonywali, że ustawa nie rozwiąże problemu tzw. „rolników z Marszałkowskiej”.
– Ci, którzy kombinują, i tak sobie poradzą. A ucierpią mali, ucierpią rodzinne gospodarstwa – mówił Józef Kołos, działacz rolniczy.
Aktywny rolnik: minister nie wyklucza poprawek
Mimo burzliwej dyskusji komisja zakończyła pierwsze czytanie i skierowała projekt do dalszych prac. Minister rolnictwa zapowiedział możliwość poprawek, ale podkreślił, że kierunek zmian pozostaje niezmienny.
Jak ARiMR będzie sprawdzać aktywność rolnika?
Weryfikacja aktywności rolniczej ma się odbywać na podstawie minimalnych kosztów bezpośrednich ponoszonych na działalność rolniczą lub przychodów uzyskiwanych z tej działalności. Rolnik będzie mógł sam wybrać sposób potwierdzenia aktywności.
Jakie dokumenty mają udowodnić, że rolnik jest aktywny? W projekcie pada szeroki katalog dowodów, m.in.:
- faktury/dowody zakupu nawozów, środków ochrony, materiału siewnego i rozmnożeniowego,
- faktury/dowody za usługi i zabiegi agrotechniczne,
- dokumenty ubezpieczeniowe,
- faktury/dowody sprzedaży płodów rolnych,
- dowody opłacenia czynszu dzierżawnego,
- dowody opłacenia pracy najemnej.
Dokumenty będą obejmowały okres od 1 czerwca roku poprzedzającego złożenie wniosku do 31 maja roku jego złożenia. Szczegółowe progi mają zostać określone w rozporządzeniu ministra.
Kto będzie uznany automatycznie za aktywnego rolnika?
Projekt zakłada ograniczenie biurokracji. Część rolników ma zostać uznana za aktywnych zawodowo automatycznie, na podstawie danych możliwych do sprawdzenia z urzędu.,Szacuje się, że w ten sposób automatycznie uznanych zostanie około 570 tys. rolników.
Automatycznie aktywni mają być m.in.:
- spółdzielnie i grupy producentów
-
rolnicy ze zwierzętami – próg obsady 0,1 DJP/ha
- Aktywny „z automatu” ma być rolnik, który w okresie 1 stycznia – 30 czerwca roku złożenia wniosku ma zwierzęta, a średnia obsada wynosi co najmniej 0,1 DJP na hektar wszystkich UR. Ważne: do obsady mają się też liczyć zwierzęta trawożerne wypasane kulturowo (np. owce) należące do innej osoby, ale wypasane na TUZ rolnika (to doprecyzowanie po uwagach z konsultacji).
-
rolnicy korzystający z dopłat. Chodzi o:
- wybrane płatności związane z produkcją,
- wybrane ekoschematy,
- płatności ekologiczne,
- wybrane płatności rolno-środowiskowo-klimatyczne.
- Uwaga: z projektu wynika, że wyłączone z „automatu” mają być płatności do strączkowych na nasiona i roślin pastewnych – resort uzasadnia to ryzykiem „pozornego rolnictwa”.
-
rolnicy korzystający z wybranych dotacji inwestycyjnych:
- dotacji na rozwój małych gospodarstw,
- premii dla młodych rolników,
- wsparcia inwestycji zwiększających konkurencyjność.
- rolnicy z dopłatą de minimis do materiału siewnego
- rolnicy w FSDN, czyli unijnej sieci danych o zrównoważeniu gospodarstw.
Okres przejściowy w 2026. Rolnicy z płatnością dla małych aktywni z automatu
Na 2026 rok zaplanowano rozwiązanie przejściowe dla najmniejszych gospodarstw. Otóż w 2026 roku rolnicy, którzy w 2025 r. otrzymali płatności bezpośrednie w wysokości nieprzekraczającej 1125 euro, nie będą zobowiązani do dokumentowania kosztów ani przychodów. Według szacunków dotyczyć to będzie około 600 tys. gospodarstw.
Nowe przepisy mają obowiązywać od 15 marca 2026 r., czyli od pierwszego dnia składania wniosków o dopłaty bezpośrednie i ONW za 2026 rok.
Kamila Szałaj
