Dramatyczne baraże zakończone sukcesem
Pogoń Gardeja, klub z niewielkiej miejscowości koło Kwidzyna (woj. pomorskie), jeszcze rok temu spadł do B-klasy. W zakończonym sezonie zespół od początku walczył o szybki powrót na wyższy szczebel rozgrywek.
Choć w sezonie zasadniczym przegrał rywalizację o bezpośredni awans z GKS Bobowo, szansę dały baraże. W pierwszym meczu Pogoń pokonała u siebie Nogat Malbork 2:1. Rewanż rozegrany w sobotę odbywał się w bardzo wysokiej temperaturze, a gospodarze odrobili straty, doprowadzając do serii rzutów karnych.
Tam więcej zimnej krwi zachowali piłkarze z Gardei. Bramkarz obronił dwie pierwsze jedenastki rywali, a decydujący gol na 4:3 zapewnił upragniony awans do A-klasy.
Ursus poprowadził mistrzowską fetę
Po powrocie do Gardei rozpoczęło się świętowanie, które szybko stało się internetowym hitem. Piłkarze, trenerzy i działacze wsiedli na rolniczą przyczepę ciągniętą przez kultowego Ursusa. Kolumna przejechała przez wieś przy dźwiękach muzyki, śpiewów i klubowych okrzyków, a mieszkańcy mogli wspólnie cieszyć się z sukcesu lokalnej drużyny.
To właśnie obraz zawodników bawiących się na przyczepie za Ursusem najbardziej przypadł do gustu internautom. Film z przejazdu błyskawicznie rozszedł się w mediach społecznościowych, pokazując, że na polskiej wsi piłka nożna i rolnictwo od lat tworzą naturalny duet.
Zobacz też: Piwo zamiast nawozu. Nietypowy rozsiewacz przyciągał tłumy
Wiejski futbol ma swój niepowtarzalny klimat
W wielu miejscowościach to właśnie ciągnik rolniczy staje się najlepszym środkiem transportu podczas lokalnych uroczystości. Awanse, dożynki czy strażackie parady często odbywają się z udziałem maszyn, które na co dzień pracują w gospodarstwach.
Historia Pogoni Gardeja pokazuje, że nie potrzeba luksusowego autobusu ani wielkomiejskiej oprawy, by stworzyć niezapomnianą atmosferę. Wystarczy sukces, oddani kibice, przyczepa i niezawodny Ursus, który po raz kolejny udowodnił, że sprawdza się nie tylko w polu, ale również podczas wyjątkowych okazji do świętowania.
Zobacz WIDEO:
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. gol24.pl
