Małgorzata Gromadzka, wiceminister rolnictwaKrzysztof Zacharuk
StoryEditorNawozy

Wiceminister rolnictwa: ceny nawozów wzrosną o 5–7 proc.

06.03.2026., 12:40h

Wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka zapewnia, że sytuacja na rynku nawozów się stabilizuje. Przyznaje jednak, że ceny mogą wzrosnąć o 5–7 proc. Cała sprawa wywołała przy tym sporą burzę w rządzie.

Nawozy wracają na rynek. Rząd uspokaja rolników

Wczoraj po południu Grupa Azoty poinformowała, że znów przyjmuje zamówienia na nawozy azotowe. Informowaliśmy o tym TUTAJ.  Według informacji przekazanych przez wiceminister rolnictwa Małgorzatę Gromadzką (KO) decyzja zapadła po spotkaniu z prezesem Grupy Azoty i ma pomóc w uspokojeniu sytuacji na rynku nawozów w okresie intensywnych prac polowych.  

- Dobre wieści dla polskich rolników! Za nami kluczowe rozmowy, które przynoszą realne efekty dla stabilizacji rynku. Po wczorajszym spotkaniu i rozmowie z Prezesem Grupy Azoty, sytuacja z zamówieniami wraca do normy - napisała wiceminister na Facebooku. 

Ceny nawozów mają wzrosnąć o 5-7 procent

Jak zaznacza wiceminister, mimo gwałtownego wzrostu kosztów produkcji nawozów podwyżki cen mają być stosunkowo niewielkie.

– Mimo ogromnych podwyżek cen gazu, które sięgnęły 54%, ceny nawozów wzrosną jedynie o około 5–7% – przekazała.

– Należy również podkreślić, że rozpoczęliśmy współpracę z Grupą Azoty. Po rozmowie z panem prezesem będziemy szykowali kolejne działania na rzecz rolników – zaznaczyła Gromadzka.

Jednocześnie przyznała, że destabilizacja na Bliskim Wschodzie wpłynęła na falę spekulacji cenami paliw i nawozów: – Z tymi spekulacjami walczymy, dlatego też wysłałam pismo do prezesa UOKiK, aby trzymać rękę na pulsie. 

Zapewniła, że MRiRW będzie codziennie raportowało na temat sytuacji na rynku nawozów, tj. o aktualnej dostępności i cenach.

– Dbamy o interesy polskiego rolnika i w razie jakichkolwiek pytań oczywiście możecie się państwo do mnie zgłaszać – zachęciła Małgorzata Gromadzka.

Burza w rządzie po decyzji Azotów

W sprawie nawozów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zaczęła intensywnie działać po tym, jak dowiedział się, że doszło do ostrego konfliktu pomiędzy Ministerstwem Aktywów Państwowych (MAP), a Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW). Poszło o sytuację w Grupie Azoty, że wstrzymała zamówienia na nawozy azotowe.

– Nikt nas nie poinformował o tym, że będą podjęte (przez MAP – red.) tak ważne decyzje. Oni zdecydowali, kierując się wyłącznie interesem ekonomicznym i bez oglądania się na nastroje społeczne, a nas rolnicy dosłownie chcieli zlinczować – słyszymy od jednego z urzędników MRiRW.

Z naszych informacji wynika, że brzemienna w skutki decyzja nie została uzgodniona wewnątrz rządu. – I to właśnie w czasie, gdy rolnicy masowo kupują nawozy i wyjeżdżają w pole – żali się przedstawiciel resortu rolnictwa, z którym rozmawialiśmy.

Okazuje się, że w całej sprawie ze strony Ministerstwa Aktywów Państwowych zabrakło koordynacji, a także zrozumienia konsekwencji tak poważnej decyzji dla całego sektora agro. 

– Ktoś w Grupie Azoty nie wytrzymał ciśnienia i nagle stwierdził, że trzeba ograniczyć sprzedaż nawozów azotowych i to bez oglądania się na konsekwencje. A przecież takie decyzje należy podejmować z rozwagą – relacjonuje nasz rozmówca.

Rolnicy uderzyli w resort rolnictwa

Rzeczywiście, cała krytyka spadła na resort rolnictwa, którym zarządza minister Stefan Krajewski (PSL). Internet dosłownie płonął od negatywnych komentarzy ze strony rolników, którzy zarzucali urzędnikom MRiRW nieudolność.

Tymczasem to nie oni podjęli kluczowe decyzje, ale Grupa Azoty po otrzymaniu zgody ze strony zarządzanego przez Wojciecha Balczuna Ministerstwo Aktywów Państwowych. Warto dodać, że Balczun jest postrzegany jako jeden z zaufanych współpracowników premiera Donalda Tuska. Co ważne – nie jest członkiem Koalicji Obywatelskiej i został powołany na stanowisko w lipcu 2025 r. jako bezpartyjny fachowiec.

image
Adam Nowak, wiceminister rolnictwa
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Rząd stawia sprawę jasno: dopłat do nawozów nie będzie

W środę, 4 marca wiceminister rolnictwa Adam Nowak (PSL) na decyzji Grupy Azoty nie zostawił suchej nitki. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

– Dużo paniki wprowadził komunikat Grupy Azoty dotyczący wstrzymania sprzedaży czy niepublikowania cennika. Dziś mamy do czynienia przede wszystkim z próbą spekulacji – nie tylko ze strony producentów nawozów, ale również dystrybutorów – tłumaczył polityk.

– Apeluję o spokój i niewprowadzanie paniki. Zarówno krajowa produkcja nawozów, jak i sytuacja na rynku gazu nie dają dziś powodów do takich reakcji – zaznaczył.

Na pytanie o ewentualne uruchomienie dopłat do nawozów, wiceminister jednoznacznie odpowiedział, że resort nie planuje takiego wsparcia. – Nie planujemy w tej chwili dopłat, bo ceny są na poziomie stabilnym. Każda deklaracja dopłat pierwsze, co powoduje, to wzrost cen – wyjaśnił Nowak.

Resort rolnictwa: decyzja Azotów groziła opóźnieniem prac polowych

Dzień później, czyli 5 marca na stronie resortu rolnictwa pojawił się komunikat, w którym minister Stefan Krajewski zwrócił się do ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna "z prośbą o wyjaśnienia w tej sprawie oraz podjęcie działań w celu przywrócenia dotychczasowego stanu zaopatrzenia rynku w nawozy, przy jednoczesnym niepodwyższaniu ich cen".

image
Minister rolnictwa Stefan Krajewski
FOTO: Krzysztof Zacharuk

"Jednocześnie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyraziło swoje obawy w tym zakresie oraz przedstawiło kompleksową argumentację i nadzieję, że zaistniała sytuacja zostanie przez Grupę Azoty S.A. bardzo pilnie i korzystnie dla rolników rozwiązana" – można było przeczytać.

Jednocześnie – w opinii MRiRW – decyzja podjęta przez Grupę Azoty może być "zagrożeniem dla terminowej i efektywnej działalności rolnej, co może mieć bardzo negatywne skutki na rynku rolno-spożywczym".

Po tym komunikacie sprawy potoczyły się błyskawicznie, bo jeszcze tego samego dnia Grupa Azoty poinformowała, że wraca do przyjmowania bieżących zamówień na nawozy azotowe. Spółka zapewniła, że  stanie się to niebawem.

Rząd gasi pożar po decyzji Azotów

Co wpłynęło na tak szybką zmianę podjętych wcześniej decyzji? Z naszych informacji wynika, że skutecznie zadziałała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, która na polecenie premiera miała za wszelką ceną "pogodzić" ministerstwa i nakazać większą rozwagę przy podejmowaniu tak delikatnych decyzji jak ograniczenie sprzedaży nawozów. 

Na pilne wyjaśnienie sytuacji naciskał resort rolnictwa.

– Należy cieszyć się, że ktoś poszedł po rozum do głowy, ale tego całego zamieszania już się nie cofnie. Mleko się rozlało, a teraz ktoś będzie musiał to wszystko posprzątać – przyznaje urzędnik MRiRW.

Krzysztof Zacharuk

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
06. marzec 2026 16:19