Koniunktura na wsi najgorsza od wybuchu wojny
Najnowszy raport Agroskop podaje, że wskaźnik koniunktury w rolnictwie spadł w pierwszym kwartale 2026 roku do poziomu najniższego od wybuchu wojny w Ukrainie. Rolnicy gorzej oceniają bieżącą sytuację, ostrożniej też planują inwestycje i ograniczają zakupy maszyn. Nastroje nie są dobre.
Co kluczowe, spadł też wskaźnik wyrównanych przychodów gospodarstw, który, jak podaje raport, jest najniżej od 2009 roku.
Po inwestycyjnym boomie przyszedł chłód
Eksperci podkreślają, że nie jest to klasyczny kryzys, tylko efekt „odbicia po boomie”. 2025 rok był wyjątkowo mocny, pod znakiem końcówki programów unijnych, zakupów maszyn i decyzji inwestycyjnych podejmowanych przez rolników.
Natomiast w 2026 roku nastąpiło wyraźne tego wyhamowanie. Rynek ciągników i maszyn zanotował spadki zarówno w sprzedaży nowych, jak i używanych urządzeń.
Maszyny rolnicze: mniej zakupów, więcej kalkulacji
Z raportu wynika, że sprzedaż nowych ciągników spadła o 16,2%, rynek wtórny również wyraźnie się spowolnił (spadek o 13,8%). Ale, jak wyjaśniają eksperci, nie chodzi tutaj o „zatrzymanie rynku”, tylko o ostrożność i zmianę podejścia w inwestowanie. Rolnicy coraz częściej liczą opłacalność, a inwestowanie uzależniają od nowych programów dopłat i wsparcia.
Produkcja roślinna pod największą presją
Najtrudniejsza sytuacja w produkcji roślinnej dotyczy zbóż i kukurydzy. Ceny pszenicy i kukurydzy oscylują wokół ok. 770–800 zł/t, i mimo odbicia nadal są niskie na tle ostatnich lat, natomiast globalna podaż pozostaje wysoka, wskazuje raport.
Efekt? W wielu gospodarstwach liczy się dziś przede wszystkim utrzymanie płynności, finansowej, a nie rozwój.
Ale, nie wszystkie segmenty rolnictwa wyglądają źle. Analitycy wskazują, że produkcja zwierzęca radzi sobie o wiele lepiej niż roślinna, zwłaszcza branża bydła mięsnego i drobiu. Tutaj relacja cen cen skupu w odniesieniu do kosztów pasz jest dość korzystna.
Koszty rosną
Rolników dociska też strona kosztowa. Nawozy drożeją, paliwo jest nadal wrażliwe na sytuację geopolityczną, import i handel (w tym Ukraina i Mercosur) zwiększają presję konkurencyjną, ceny płoodów są nadal niskie. To wszystko, jak podaje raport, ma istotny wpływ na ograniczanie przestrzeni do inwestycji. Być może nowe programy, na które oczekują rolnicy, zmienią ten układ i częściowo pobudzą rynek.
oprac. Agnieszka Sawicka na podst. Agroskop
