Czarne chmury w postaci obniżek wiszą nad zbożami
Choć w handlu zbożami niewiele się ostatnio dzieje, to najwyraźniej do większych zmian cen nie dopuszczają oferty na pszenicę konsumpcyjną wystawiane przez dobrze zaopatrzonych młynarzy.
Młynarze jak na razie, nie zmieniają cen i kupują dosłownie tyle, ile potrzebują na bieżący przerób, donosi w swoim „Rynkowym serwisie spod lady” Juliusz Urban. Z rozmów przeprowadzonych przez analityka z młynami wynika, że niskie ceny mąki nie wróżą dobrze cenom ziarna. Jak na razie ceny pszenicy konsumpcyjnej utrzymują się na poziomie 690–770 zł/t a pszenicy paszowej 640–725 zł/t. Ceny żyta są na poziomie 500–640 zł/t, pszenżyta – 560–670 zł/t a owsa – 460–580 zł/t. Kukurydza utrzymuje cenę na poziomie 660–750 zł/t. Z kolei jęczmień, jak podkreśla Urban, odbija się wraz z rosnącymi cenami tuczników i można go sprzedać obecnie od 590 do 700 zł/t.
W ocenie analityka z Top Agrar Polska, nieodzownie sprzedaż zbóż ruszy się już za chwilę, a tylko rosnące notowania pszenicy na MATIF, podkręcone nieco,wymianą marcowych kursów na majowe, przyblokowały obniżki cen w kraju.
Scenariusz rozwoju cen rzepaku trudny do przewidzenia
Urban twierdzi, że giełda wciąż nie dostrzega, w jak głęboką otchłań może pogrążyć się rynek rzepaku w najbliższym czasie, jeśli skutki ostatnich mroźnych dni okażą się niekorzystne dla upraw. Na razie przeważają wzrosty cen soi i ropy naftowej oraz korekta w dół – o 400 tys. ton – prognozy eksportu rzepaku z Australii, na którym opierają się europejscy przetwórcy.
Nie ma pewności ani co do skali ewentualnych wymarznięć, ani co do dalszego kształtowania się cen ropy naftowej. Analityk podkreśla, że sytuacja jest wyjątkowo trudna do przewidzenia. Jedynie odwołanie się do utartych schematów, którymi w tym okresie zwykle podążają notowania rzepaku, może rodzić przeczucie, że znajdujemy się o krok od gwałtownego tąpnięcia.
Niska podaż nasion pszenicy jarej
Niebawem okaże się, czy i co będzie trzeba przesiać na naszych polach. Oceniając dostępność jarego materiału siewnego na polskim rynku, Dariusz Majchrzycki z Polskiej Izby Nasiennej zwraca uwagę na niską podaż pszenicy jarej oraz nie najwyższą pszenżyta jarego. Ekspert radzi, aby z zakupem obu tych gatunków, a zwłaszcza pszenicy jarej, nie zwlekać. Ceny nasion jęczmienia, pszenżyta jarego i owsa ogólnie są niższe niż w ubiegłym roku, ale w przypadku pszenicy idą w górę z uwagi na to, że jest jej po prostu bardzo mało. Z rozmów z przedstawicielami firm nasiennych wynika także, że w tym roku większe jest zainteresowanie zakupem nasion jęczmienia jarego, w tym browarnego.
Żywiec wieprzowy w górę ale prosięta bardziej
Na krajowym rynku żywca wieprzowego sytuacja rozwija się dwutorowo. Duże ubojnie dają wyraźny sygnał do podwyżek, oferując ceny poubojowo na poziomie nawet 6,7 zł/kg. Mniejsze ubojnie oraz firmy handlowe, utrzymują ceny sprzed tygodnia albo podnoszą, ale nieznacznie, aczkolwiek wielu wskazuje, że w poniedziałek dokonają kolejnych korekt w górę. Pokazuje to wyraźnie, że jest zapotrzebowanie na krajowe mięso, co zapewne wynika z popytu ze strony eksporterów obsługujących Filipiny. Sygnał do podwyżek płynie także z Niemiec, którzy po wielu tygodniach stagnacji, w końcu podnieśli cenę do 1,5 euro/kg w klasie E. tj. około 6,3 zł.
Nastroje sprzyjające podwyżkom na europejskim rynku studzą jednak Duńczycy. Twierdzą oni, że wzrost cen w Niemczech nie wynika z sytuacji rynkowej, lecz raczej z negocjacji z zakładami, które musiały ustąpić, ponieważ nadwyżka tuczników została w dużej mierze zredukowana.
Ich zdaniem dopiero moment, w którym zakłady będą w stanie sprzedać swój towar drożej, stanie się wyraźnym sygnałem zmiany trendu. Na razie Duńczycy przyglądają się rozwojowi sytuacji i nie korygują stawek, pozostawiając cenę na poziomie 5,1 zł/kg w klasie E. Wciąż liczą również na ożywienie handlu na rynkach Azji Wschodniej.
Na krajowym rynku popyt na prosięta jest wysoki, importerzy wskazują, że nie nadążają z pokryciem zapotrzebowania. Wzrósł także popyt na krajowe prosięta. Na duńskiej giełdzie warchlaki zdrożały o około 17 zł za sztukę. U nas importowane prosięta zdrożały od 15 do 30 zł za sztukę a krajowe od 15 do 20 zł za sztukę.
Na rynku żywca wołowego kolejny tydzień bez zmian. Ceny stabilne na wysokim poziomie.
Popyt na drogie nawozy słaby, paliwa w górę
Niskie ceny zbóż i drożejące nawozy azotowe, nie sprzyjają popytowi na nawozy. Dystrybutorzy, którzy pomimo podwyżek nawozów ze strony krajowych producentów, wstrzymywali się z podwyżkami, teraz mocno podnieśli ceny. Niestety tutaj nie ma dobrych informacji – na odwilż cenową się nie zanosi.
Czarne chmury zbierają się nad rynkiem paliw, alarmują analitycy z epetrol.pl. Amerykanie wzmacniają swoją obecność militarną w rejonie Bliskiego Wschodu, sygnalizując gotowość do ataku na Iran. Ewentualny konflikt, jeśli doprowadzi do blokady cieśniny Ormuz, kluczowej drogi dla transportu surowca z rejonu Zatoki Perskiej, będzie zdaniem analityków, podażowym szokiem dla rynku naftowego.
Epetrol.pl spodziewa się kontynuacji podwyżek na stacjach. Przy założeniu braku podażowego szoku na rynku naftowym benzyna Pb 95 powinna kosztować 5,63-5,76 zł/l, ON – 5,94-6,06 zł/l a autogaz – 2,73-2,80 zł/l.
Zobacz WIDEO:
Magdalena Szymańska
