Na rynku nawozów nerwowo, ceny będą rosły
Na rynku nawozów nadal nerwowo. Zdania dystrybutorów na temat tego, czy dostawy od krajowych producentów są regularne, czy nie, są podzielone. Jedni nie narzekają, inni natomiast mają spore luki w ofercie. Grupa Azoty zapewnia, że pracuje pełną parą. Pomimo rozbieżnych zdań, co do dostępności nawozów, popyt na nie jest już ogólnie mniejszy niż w pierwszym tygodniu marca. Dystrybutorzy, którzy zdecydowali się na ostre podwyżki cen w ubiegłym tygodniu, tym razem przyhamowali, ale na to, że będzie taniej, na razie się nie zanosi. Co więcej, analitycy ostrzegają, że jeśli konflikt w Zatoce Perskiej będzie się nasilał może zabraknąć mocznika i fosforanu amonu. A nawet jeśli się wkrótce zakończy, to ze względu na to, że ogólnie podaż nawozów na świecie jest niska, a wysokie ceny gazu na pewno odbiją się na skali produkcji, ceny nie wrócą tak szybko do starych poziomów. Prezes Grupy Azoty zadeklarował szefostwu ministerstwa rolnictwa, że ceny nawozów wieloskładnikowych nie wzrosną więcej niż o 7%, a mocznika i nawozów wymagających większego zużycia gazu o 14%, nie wiadomo jednak do której ceny miałoby się to odnosić. Nie można zapominać także o tym, że produkcja nawozów w Polsce, prawie w całości obywa się w oparciu o surowce z importu, a na ich ceny nie mamy wpływu.
Paliw nie zabraknie ale cena ON dojdzie do 8 zł/l
Wprawdzie o brakach paliwowych na polskim rynku nie ma na razie mowy, jednak wyższe ceny stają się rzeczywistością, przypominająca poziomy cenowe z początku wojny na Ukrainie w 2022 roku, donosi epetrol.pl. Pomo tego, że Orlen obniżył marże, dzięki czemu wzrost cen paliw w Polsce jest niższy niż w krajach sąsiednich, ceny oleju napędowego w nadchodzącym tygodniu według portalu, mogą przekroczyć na niektórych stacjach 8 zł/l, tym samym ON pozostanie najdroższym i najmocniej drożejącym paliwem. To nie jest dobra wiadomość dla rolników, tym bardziej, że zwrot akcyzy za paliwo rolnicze wzrósł w tym roku jedynie o 4 grosze do poziomu 1,46 zł/l, co oznacza, że jeśli ON będzie nadal drożał, zwrot nie będzie w stanie wyrównać nawet tej podwyżki. Ceny benzyny Pb 95 mają wzrosnąć w nadchodzącym tygodniu do 6,54–6,69 zł za litr, a autogazu do 3,14–3,25 zł za litr.
Zboża na giełdach drożeją
Działania wojenne na Bliskim Wschodzie oraz blokada Cieśniny Ormuz powodują też wyraźne zakłócenia w międzynarodowym handlu zbożami. Statki przewożące zboże, które miały kierować się na wody Zatoki Perskiej, nie chcą podejmować ryzyka, co hamuje również zawieranie kolejnych kontraktów eksportowych, donosi Juliusz Urban z Top Agrar Polska. Konsekwencje zaostrzenia konfliktu zaczynają odczuwać nawet lokalizacje nieco bardziej oddalone, ale pozostające w zasięgu rakiet i dronów.
Urban tłumaczy, że zaczyna się nakręcać spirala cenowa, ponieważ handlowcy, obserwując wywołane wojenną paniką wzrosty cen ropy naftowej i związane z tym podbijanie notowań zbóż, wstrzymują się od składania ofert eksportowych w kontraktach opartych na warunkach dostawy do portu przeznaczenia. Z kolei kupujący, nie mogąc liczyć na pewny fracht, powstrzymują się od potwierdzania zakupów na warunkach FOB, czyli na warunkach, w których sprzedający odpowiada za dostarczenie towaru na statek w porcie załadunku, a od momentu załadunku koszty transportu morskiego, ubezpieczenia i ryzyko związane z dalszym przewozem przechodzą na kupującego. To wszystko ponownie podnosi notowania.
Na krajowym podwórku zboża też w górę
Ten tydzień przyniósł też wzrost cen większości zbóż na krajowym rynku. Urban przypisuje to zarówno wyskokowi notowań zbożowych na europejskiej giełdzie, jak i potrzebom uzupełnienia stanów magazynowych u młynarzy przed świątecznym okresem wzmożonego zapotrzebowania na mąkę. Drożeje zwłaszcza pszenica konsumpcyjna, za którą skupy płacą 690–790 zł/t. Podobną drogą podąża pszenica paszowa, której ceny sięgają nawet 770 zł/t. Za jęczmień skupy proponują ceny 590–730 zł/t, za pszenżyto 560–690 zł/t, za żyto 520–625 zł/t a za kukurydzę 670–780 zł/t.
Rzepak podąża za ropą
Drożejąca ropa przełożyła się na wzrost notowań rzepaku, krajowe firmy handlowe oferują za rzepak od 1950 do 2250 zł/t. Juliusz Urban zauważa, że ostatnie mocne wzrosty rzepakowych notowań zachęciły nawet niektóre firmy handlowe do lekkich spekulacji, bo pojawiają się oferty wyższe niż proponują przetwórcy. Rośnie zainteresowanie także nowymi zbiorami.
Świnie i warchlaki nadal drożeją, żywiec wołowy stabilny
Na rynku żywca wieprzowego ceny nadal rosną. Tym razem podwyżki sięgają od 20 do 50 groszy na kilogramie. Ceny za żywą wagą dochodzą do 6,6 zł/kg a poubojowo do 7,7 zł/kg w klasie E. Jest to efekt zapotrzebowania pod spożycie wewnętrzne oraz eksportowe, głównie do Filipin, ale także Korei, Wietnamu i Honkongu. Zainteresowanie europejską wieprzowiną ze strony krajów azjatyckich, w tym także z Dalekiego Wschodu potwierdzają Duńczycy. Jest to powodem, dla którego,również oni podnieśli cenę w tym tygodniu do 5,40 zł/kg w klasie E. Cena wzrosła także za naszą zachodnią granicą – do 1,7 euro za kilogram w klasie E, tj. 7,2 zł/kg, jest to wynikiem mniejszej podaży i niestabilnych dostaw. Aczkolwiek Niemcy sygnalizują, że ostatnie podwyżki cen tuczników powodują trudności w handlu wieprzowiną, ponieważ przeniesienie wyższych cen na klientów okazuje się trudne.
Wyższe ceny żywca wieprzowego przenoszą się na ceny warchlaków, Duńczycy podnieśli cenę o około 17 zł za sztukę. U nas ceny za importowane warchlaki wzrosły od 20 do 45 zł za sztukę a krajowe od 20 do 60 zł/sztukę.
Po ubiegłotygodniowych korektach, ceny żywca wołowego w tym tygodniu się ustabilizowały. W rejonach o niskiej podaży, zanotowano nawet nieznaczny wzrost cen jałówek.
Magdalena Szymańska
