Wojsko przejmie ziemię pod Tarczę Wschód. Ministerstwo zapowiada rozmowy o pomocy dla rolników
Rolnicy z woj. warmińsko-mazurskiego i podlaskiego od miesięcy alarmują, że mogą stracić dzierżawione grunty z KOWR w związku z realizacją programu Tarcza Wschód. Dla części gospodarstw oznaczałoby to utratę bazy paszowej i problemy z utrzymaniem produkcji zwierzęcej. Ministerstwo rolnictwa przyznaje dziś, że jeśli trudności będą się nasilać, wspólnie z MON będzie szukało rozwiązań dla dzierżawców.
Rolnicy boją się utraty ziemi. "Jak zabiorą 30 ha, będę musiał zlikwidować krowy"
Największe obawy zgłaszają gospodarstwa utrzymujące bydło mleczne i opasowe. Chodzi często o grunty położone w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstw, wykorzystywane do produkcji pasz.
– Jak zabiorą 30 ha, będę musiał zamknąć gospodarstwo i zlikwidować krowy. Bez ziemi nie będzie paszy, a bez paszy nie będzie krów – mówił wcześniej w rozmowie z nami rolnik z Podlasia dzierżawiący grunty z KOWR.
Podobne sygnały płyną również z Warmii i Mazur, gdzie część dzierżawców obawia się, że po wygaśnięciu umów nie będą mogli dalej użytkować gruntów. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Ministerstwo: będziemy analizować sytuację
Zapytaliśmy resort rolnictwa, czy planowana jest pomoc dla gospodarstw tracących dzierżawy z powodu przekazywania gruntów pod potrzeby wojska.
Ministerstwo odpowiada, że wspólnie z KOWR monitoruje sytuację.
– W przypadku nasilenia się trudności w zakresie prowadzenia działalności rolniczej, w związku z przekazywaniem tych nieruchomości na cele obronności, rozważymy wypracowanie, wspólnie z Ministerstwem Obrony Narodowej, korzystnych dla dzierżawców tych gruntów rozwiązań – informuje MRiRW.
Resort podkreśla jednocześnie znaczenie programu modernizacji i wzmacniania potencjału Sił Zbrojnych RP.
KOWR: najpierw grunty wolne od dzierżaw
Ministerstwo przypomina również, że zgodnie z porozumieniem pomiędzy MON i KOWR w pierwszej kolejności pod potrzeby programu Tarcza Wschód mają trafiać nieruchomości nierozdysponowane.
– KOWR w pierwszej kolejności udostępnia nieruchomości, które są nierozdysponowane – podkreśla resort.
Dopiero w przypadku gruntów dzierżawionych analizowana jest możliwość wyłączenia niezbędnej części gruntów podczas przedłużania umów dzierżawy.
Podobne stanowisko wcześniej przedstawił sam KOWR.
– W pierwszej kolejności przekazywane są grunty wolne, a w przypadku gruntów dzierżawionych poddawane są one analizie w zakresie możliwości wyłączenia niezbędnej części, przy przedłużaniu umowy dzierżawy – informował nas Ośrodek.
Ponad 400 hektarów już przekazano
Z danych przekazanych przez KOWR wynika, że na rzecz Rejonowego Zarządu Infrastruktury przekazano już około 415 ha gruntów.
Z kolei MON informował nas wcześniej, że pod realizację programu Tarcza Wschód zabezpieczono około 454 ha gruntów rolnych:
- 402 ha w woj. warmińsko-mazurskim,
- około 52 ha w woj. podlaskim.
Wojsko zapowiada również kolejne przejęcia terenów. Według informacji przekazanych przez MON w 2026 roku planowane jest przejęcie około 270 ha gruntów, a w 2027 roku kolejnych około 450 ha.
Czy będą grunty zamienne dla rolników?
To jedno z najważniejszych pytań zadawanych przez rolników. Na razie ministerstwo nie zapowiada tworzenia specjalnego systemu gruntów zamiennych dla gospodarstw tracących dzierżawy.
Resort ogranicza się do wskazania, że zgodnie z obowiązującym porozumieniem KOWR i MON najpierw wykorzystywane są grunty pozostające poza dzierżawami, a sytuacja dzierżawców jest analizowana indywidualnie.
Na razie nie ma również informacji o planowanych rekompensatach finansowych. Wcześniej KOWR podkreślał, że obowiązujące przepisy nie przewidują takich form wsparcia.
Rolnicy czekają na konkretne rozwiązania
Choć ministerstwo po raz pierwszy otwarcie deklaruje możliwość wypracowania wspólnych rozwiązań z MON, na razie nie przedstawiono żadnych konkretnych instrumentów pomocy.
Dla wielu gospodarstw, zwłaszcza utrzymujących bydło, kluczowe będzie to, czy uda się zachować dostęp do gruntów niezbędnych do produkcji pasz. Jak podkreślają rolnicy, bez odpowiedniego areału część gospodarstw może mieć problem z dalszym prowadzeniem produkcji zwierzęcej.
Kamila Szałaj
