Eksporterzy kuszą cenami rynek zbóz
Podczas, gdy u nas żniwa się kończą, nie kończą się problemy z logistyką eksportową z basenu Morza Czarnego. Pozwala to na większa aktywność naszych eksporterów, którzy swoimi cenami kuszą rynek, donosi w „Rynkowym serwisie spod lady” Juliusz Urban.
Pszenica dobiła do 900, a kukurydza 1000 zł
W krajowych skupach za tonę pszenicy konsumpcyjnej można otrzymać 800–900 zł, a paszowej – 720–880 zł. Urban uczula, że obecne podwyżki są po pierwsze spowodowane czynnikami geopolitycznymi, które mogą niespodzianie zniknąć, a po wtóre chęcią skupujących do nadrobienia zmniejszonych wolumenów tegorocznych zakupów. Za chwilę wyleje się na kraj towar od firm handlowych, które będą musiały część sprzedać i taka fala zaspokoi przetwórców. Dlatego trzeba szybko przemyśleć i nawet przemodelować strategię sprzedażową na ten sezon i pozbyć się części zboża, szczególnie, że właśnie nadchodzące dni mogą jeszcze przynieść ponowne wzrosty, na których można skorzystać. Urban przewiduje, że reszta kraju zacznie się dostosowywać do kontraktów portowych, które w pszenicy dochodzić zaczęły do 960–965 zł/t.
Postępujące dobre zbiory kukurydzy w Ameryce Południowej i związana z tym wyższa podaż na rynku światowym ograniczają wzrost cen kukurydzy na giełdach spowodowany słabszymi prognozami plonów w USA i UE oraz w Ukrainie. Aczkolwiek dodatkowym wsparciem dla kukurydzy jest drożejąca pszenica.
W Polsce tona kukurydza od połowy lipca podrożała średnio o 60 zł a skupy oferują za to ziarno od 790 do 1000 zł. Kontrakty na mokre ziarno są wyceniane na poziomie 500–600 zł/t.
A jak kształtują się ceny pozostałych zbóż? Za tonę jęczmienia skupy oferują 580–770 zł. Pszenżyto jest skupowane po 620–720 zł a owies po 470–560 zł.
Rzepak wrócił do 2400 zł
Rekordowe zbiory rzepaku na świecie nie pokrywają się zupełnie z naszymi krajowymi odczuciami. Należy się więc tylko cieszyć, że rzepak na giełdzie notuje wsparcie od utrudnionej logistyki morskiej i rzecznej śródlądowej, bo inaczej z krajowymi cenami byłoby bardzo kiepsko, komentuje Urban. Czynniki fundamentalne wskazują bowiem w tym sezonie na stosunkowo wysoką podaż nasion oleistych, szczególnie rzepaku.
Podwyżki notowań giełdowych zrobiły spore wrażenie na handlowcach, zauważa Urban, – firmy skupowe w ciągu tygodnia podniosły ceny o 50 zł do średniej 2324 zł/t. Aktualnie handlowcy za tonę rzepaku proponują 2200–2410 zł. Ceny podnieśli także przetwórcy, którzy jednak na giełdowe wzrosty, reagują różnie. Ceny tony rzepaku na warunkach polskich kształtują się na poziomie 2360–2420 zł/t.
Świnie nie chcą być droższe
Na krajowym rynku trzody chlewnej sytuacja jest niestabilna, zewsząd płyną sygnały, że podaż świń jest niska, ale cenniki pozostają w większości niezmienione. Za klasę w niektórych ubojniach płaci się 7,1–7,2 zł, ale z drugiej strony skupujący twierdzą, że otrzymać taki poziom ceny jest bardzo trudno. Za naszą zachodnią granicą po wzrostach cen rynek powraca do równowagi. Wraz z niższymi temperaturami, podaż rośnie. Ceny pozostają bez zmian, czyli na poziomie 1,6 euro za kilogram w klasie E, tj. około 6,9 zł. Tamtejsze wiodące dyskonty znacznie obniżają jednak ceny mięsa, co jest niepokojące zarówno dla naszych jak i tamtejszych hodowców trzody chlewnej. W Niemczech spore poruszenie wywołał także ruch mięsnego giganta – firmy Tönnies. Tönnies, nie chce już ustalać cen rolnikom w oparciu o cenę na dużej giełdzie. W nowych umowach oferuje swój model ustalania cen. Stowarzyszenia Niemieckich Producentów Trzody Chlewnej apeluje do rolników, aby nie podpisywali umów.
Cen żywca nie zmieniają także Duńczycy – kilogram żywca w klasie E kosztuje tam nad 4 zł. W Hiszpanii natomiast za kilogram rolnicy otrzymują około 1,33 euro, tj. około 5,7 zł. Aby ceny żywca w UE utrzymały się na wyższym poziomie konieczny jest wyraźny impuls ze strony eksporterów, zwłaszcza tych wysyłających unijne produkty do krajów azjatyckich. Tutaj jednak europejska wieprzowina ma poważna konkurencję ze strony Brazylii, która oferuje bardziej konkurencyjne ceny.
Warchlaki i bydło na stabilnym poziomie
Stabilizacja w cenach żywca przenosi się na ceny warchlaków. Nie zmieniły się one ani na duńskiej giełdzie, ani na naszym rynku. Prosięta z importu oferowane są więc po 195–240 zł a krajowe po 195–280 zł za sztukę.
Stabilnie również na rynku żywca wołowego. Ceny za byki kształtują się na poziomie 12–16 zł/kg a jałówek 8–14,2 zł/kg.
Nawozy pozostają drogie
Na rynku nawozów też bez większych zmian. Drożejące zboże lekko obudziło popyt, ale nada jest on na niskim poziomie. Do przestrzeni publicznej ponownie wrócił temat dopłat do nawozów. Kontrowersje budzi zaproponowany przez resort rolnictwa termin zakupu nawozów, do których miałaby przysługiwać dopłata. Dopłatą miałyby zostać objęte wydatki na zakup nawozów poniesione w okresie od 1 marca do 30 czerwca br.
Na globalnym rynku ceny nawozów też bez większych zmian. Nawozy azotowe pozostają drogie, ponieważ ceny gazu utrzymują się na wysokim poziomie.
Pomimo CPN paliwa zdrożeją
Od tygodnia ceny na polskich stacjach nie są powodem do niepokoju za sprawą wznowionego pakietu Ceny Paliw Niżej. W najbliższych dniach na rynku paliw w Polsce z uwagi na rosnące systematycznie notowania ropy i produktów naftowych należy spodziewać się jednak podwyżek, przewiduje epetrol.pl. Średnie ceny litra benzyny 95 powinny utrzymywać w granicach 6,42-6,56 zł, ON – 7,48-7,61 zł a LPG – 2,90-2,99 zł.
Magdalena Szymańska
