AHM
StoryEditorRynek mleka

Cena mleka pod presją, a koszty wystrzeliły. Dla mleczarni robi się niebezpiecznie

04.10.2026., 17:00h
Jarosław MalczewskiJarosław Malczewski

Jeszcze kilka miesięcy temu głównym problemem branży była szybko rosnąca podaż surowca i wynikająca z niej presja na ceny mleka. Ten czynnik nie zniknął. Produkcja pozostaje wysoka w większości najważniejszych regionów eksportowych. Jednocześnie jednak w ostatnich tygodniach nastąpiło gwałtowne pogorszenie otoczenia kosztowego. Europejski gaz ziemny przekroczył 83 EUR/MWh, a zakłócenia dostaw z Arabii Saudyjskiej doprowadziły ceny niektórych dostaw ropy w Europie nawet powyżej 120 dolarów/baryłkę.

Producenci mleka w niebezpieczeństwie

Powstaje w ten sposób układ szczególnie niebezpieczny dla producentów mleka i przetwórców: duża podaż ogranicza możliwość wzrostu ceny surowca, natomiast energia, paliwa i nawozy podnoszą koszty produkcji. Według najnowszych danych przywoływanych przez DCA Market Intelligence, do lipca polski skup zwiększył się o 3,1% r/r. Co więcej, w pierwszej połowie roku produkcja OMP w Polsce wzrosła aż o 21,6% r/r. W normalnych warunkach rosnący skup i zwiększająca się produkcja przemysłowa byłyby informacją pozytywną. Problem polega na tym, że wzrost wolumenu następuje przy znacznie niższej wartości surowca niż rok wcześniej.

Różnica kilkudziesięciu groszy na litrze jest dla gospodarstwa mlecznego ogromna. W gospodarstwie sprzedającym milion litrów rocznie każdy spadek ceny o 50 gr/l oznacza około 500 tys. zł mniej przychodów rocznie. Dlatego nawet relatywnie niewielkie procentowo zmiany kosztu pasz, nawozów, energii czy paliwa mogą przy obecnym poziomie cen przesądzać o wyniku ekonomicznym gospodarstwa.

Czytaj dalej pod WIDEO:

Europejski gaz przekroczył 83 euro/MWh

Największa zmiana ostatnich siedmiu dni nastąpiła jednak poza samym rynkiem mleka. Reuters 14 września informował, że europejski gaz przekroczył 83 euro/MWh. Dla porównania, bazowy scenariusz Europejskiego Banku Centralnego zakładał grudniową cenę około 60,1 euro/MWh, a scenariusz niekorzystny 77 euro/MWh. Rynek znalazł się więc już powyżej poziomu uznawanego za scenariusz negatywny.

Jest to dla mleczarstwa wyjątkowo poważne zagrożenie, ponieważ branża wykorzystuje energię praktycznie na każdym etapie procesu. Najbardziej narażona jest produkcja proszków. Powstaje zatem paradoks: cena OMP rośnie, ale równocześnie bardzo szybko rośnie koszt jego produkcji.

Mleko to surowiec zależny od transportu

Mleko jest surowcem wyjątkowo zależnym od transportu. Wzrost ceny diesla o 1 zł/l przy zużyciu 30 tys. litrów miesięcznie oznacza dla firmy dodatkowe 30 tys. zł kosztu miesięcznie.

Równie niepokojąco wygląda rynek energii elektrycznej. 15 września cena na tzw. Rynku Dnia Następnego w Polsce wynosiła 771,09 zł/MWh, podczas gdy 30-dniowa średnia była znacznie niższa – około 622 zł/MWh. W przypadku mleczarni zużywającej 50 GWh energii rocznie, wzrost średniego kosztu energii o 100 zł/MWh oznacza – w uproszczeniu około 5 mln zł dodatkowych kosztów rocznie. Dlatego nawet wzrost ceny produktu o kilka procent nie musi poprawiać rentowności przetwórcy.

Dla producentów mleka najbliższe miesiące powinny być okresem szczególnie ścisłej kontroli kosztów. Zwiększanie produkcji ma ekonomiczny sens tylko wtedy, gdy przychód z dodatkowego litra przewyższa koszt jego uzyskania.

Jeżeli kryzys energetyczny okaże się krótkotrwały, poprawiające się ceny białek mogą stopniowo przełożyć się na odbudowę marż. Jeżeli jednak ropa pozostanie w okolicach 100–110 dolarów, gaz powyżej 80 euro/MWh, a problemy transportowe będą się utrzymywać, druga połowa 2026 r. może stać się okresem, w którym o pozycji konkurencyjnej mleczarni bardziej niż cena mleka zdecydują energochłonność, struktura produktowa, logistyka i zdolność zarządzania ryzykiem.

Jarosław Malczewski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
04. październik 2026 17:02